Zapasy gazu ziemnego w Europie spadły do niebezpiecznie niskiego poziomu, co grozi kolejnymi problemami energetycznymi, jeśli wojna USA i Izraela z Iranem będzie się przedłużać, a zimowe fale chłodu zwiększą zapotrzebowanie na ogrzewanie. Największy konsument energii na kontynencie nie wydaje się jednak szczególnie zaniepokojony.
Norwegia, największy obecnie dostawca surowców energetycznych do Unii Europejskiej, sama zdecydowanie stawia na OZE. Kraj chce przyspieszyć rozwój lądowej energetyki wiatrowej, ograniczając biurokrację i skracając proces rozpatrywania wniosków dotyczących budowy nowych elektrowni wiatrowych oraz linii przesyłowych.