Niemcy chcą osiągnąć neutralność klimatyczną w 2045 r., ale po odejściu od atomu i przy wygaszaniu węgla potrzebują stabilnych źródeł energii. Rząd stawia na nowe bloki gazowe gotowe do konwersji na wodór, choć plany budzą spór polityczny i ekspercki.
Panele słoneczne, wiatraki i pompy ciepła mogą do 2030 r. zmniejszyć zapotrzebowanie UE na gaz dwukrotnie bardziej, niż wyniesie import LNG z Kataru. Według IEEFA to nie tylko element transformacji, ale też sposób na większą odporność Europy na kryzysy energetyczne.