Znajdujące się w Norwegii centra danych zużywają dziś 3 mld kWh energii rocznie, ale w 2035 roku liczba ta może wzrosnąć do 25 mld kWh - wynika z raportu norweskiego regulatora energetycznego NVE. Oznaczałoby to, że Norwegia z eksportera prądu stanie się jego importerem, a ceny energii elektrycznej w tym kraju gwałtownie wzrosną.
Andrzej Domański ogłosił w czwartek, że rząd rozważa kilka rozwiązań, które mają ochronić gospodarstwa domowe przed znaczącym wzrostem kosztów energii elektrycznej i gazu. Minister finansów i gospodarki nie zdradził jeszcze, na czym polegać mają te mechanizmy.