W Europie nie ma obecnie bardziej wykwalifikowanej kadry niż ta na Ukrainie, która może UE pomóc w radzeniu sobie z incydentami na sieciach elektroenergetycznych, a więc krwiobiegu europejskiej gospodarki – mówi Lukas Savickas, minister energetyki Litwy.
Tylko w dwóch krajach UE – na Malcie i w Szwecji – paliwo jest tańsze niż u nas. Jeśli jednak uwzględnimy zarobki, z zazdrością możemy patrzeć m.in. na kierowców z Estonii czy Austrii. Jednocześnie możliwości rządu do sterowania cenami przy dystrybutorach są ograniczone.