Rosjanie coraz częściej przerabiają auta na LPG, bo po ukraińskich atakach na rafinerie benzyny brakuje w wielu regionach kraju. Tańszy gaz staje się alternatywą dla kierowców, a firmy montujące instalacje mają kolejki do września.
Ceny rosyjskiej ropy poleciały w dół do poziomu sprzed wojny. Dla Kremla to zła wiadomość. Nie ma czym zasypać ogromnej dziury budżetowej.