Amerykańskie koncerny naftowe najmocniej skorzystały ze wzrostu cen ropy oraz niedoborów rynkowych związanych z wojną na Bliskim Wschodzie. Wśród beneficjentów były też spółki zbrojeniowe i banki.
Wystarczyła klęska wyborcza Wiktora Orbána, by jeden z ostatnich dużych europejskich klientów Gazpromu ogłosił decyzję o rezygnacji z rosyjskiego gazu. Także rosyjska ropa już Węgrom nie smakuje.