Reklama

Mała strategia energetyczna trafi do rządu w marcu. Spór między resortami trwa

Po ponad dwóch latach prac tzw. mała strategia energetyczna ma zostać przyjęta przez rząd w marcu. Prace nad nią trwają tak długo, bo w rządzie trwa rywalizacja ministerstw klimatu i energii. Oficjalnie słyszymy jednak zapewnienia o współpracy.
Strategia energetyczna na ostatniej prostej. Różnice zdań w rządzie

Strategia energetyczna na ostatniej prostej. Różnice zdań w rządzie

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego pracę nad małą strategią energetyczną trwały ponad dwa lata?
  • Jakie są kluczowe etapy przyjęcia Krajowego Planu na Rzecz Energii i Klimatu?
  • Jakie są różnice zdań między ministerstwami energii i klimatu?
  • Jakie poprawki do projektu zgłosiło Ministerstwo Klimatu?
  • Jakie konsekwencje dla Polski może mieć opóźnienie przyjęcia strategii energetycznej?
  • Co przewidują nowe założenia dotyczące produkcji energii w Polsce do 2040 r.?

Krajowy Plan na Rzecz Energii i Klimatu (KPEiK) do 2030 r., z perspektywą do 2040 r., czyli tzw. mała strategia energetyczna,  która nakreśla plany rozwoju polskiej energetyki, ma pojawić się w najbliższym czasie na posiedzeniu Stałego Komitetu Rady Ministrów. W tle nadal tli się konflikt między ministerstwami energii i klimatu.

Czytaj więcej

Mała strategia energetyczna zakłada mniej OZE w 2040 roku

KPEiK w marcu na posiedzeniu rządu

Dokument, nad którym prace trwają już od ponad dwóch lat, jest jeszcze rozpatrywany przez Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów. – Projekt Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu jest obecnie w trakcie uzgodnień w ramach Komitetu do Spraw Europejskich (KSE) i Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów (KERM) – informuje nas minister energii Miłosz Motyka.

W najbliższych tygodniach KPEiK ma trafić na posiedzenie Komitetu Stałego Rady Ministrów. Poza MKiŚ uwagi do projektu zgłosiły także ministerstwa: finansów, rolnictwa, aktywów państwowych oraz infrastruktury.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Gigantyczne koszty mrożenia cen energii i gazu. Zapłacił każdy z nas

Z KERM prowadzi ostatnia prosta do przyjęcia przez Radę Ministrów, a potem przesłania do Komisji Europejskiej. Być może stanie się to w marcu. Czas nagli, bo zniecierpliwiona Komisja Europejska we wrześniu 2025 r. pozwała Polskę do TSUE za opóźnienie. Termin minął 30 czerwca 2024 r.

Trwa to tak długo, bo dokument, nad którym obecnie pracuje Ministerstwo Energii, a wcześniej resort klimatu i środowiska,  kierowany przez Paulinę Hennig-Kloskę, stał się przedmiotem konfliktu między tymi resortami.

Wiatrowe różnice zdań

Po tym, jak w sierpniu 2025 r. powstał resort energii, to on przejął prace nad projektem KPEiK, z już nakreśloną bazową i tzw. ambitną ścieżką transformacji. Ambitna ścieżka (WAM) w KPEiK przyjętym przez resort klimatu przewidywała 51,8-proc. udział OZE w produkcji energii elektrycznej do 2030 r. oraz 79,8-proc. do 2040 r. Przewidywała też niewielki udział węgla w miksie energetycznym po 2040 r.

Ministerstwo Energii skorygowało jednak ambitny scenariusz. O ile w 2030 r. udział OZE ma być na tym samym poziomie, jaki zakładało Ministerstwo Klimatu i Środowiska, to w 2040 r. miałby wynieść 68 proc. Resort energii zakłada bowiem, że produkcja prądu przez lądowe farmy wiatrowe zamiast 91 TWh wyniesie 74 TWh, a przez morskie 58 TWh zamiast proponowanych przez resort klimatu 67 TWh. Wedle resortu energii więcej prądu będziemy produkować z atomu dużego i małego (zamiast 27 TWh ma być 44 TWh).

Czytaj więcej

Dekarbonizacja przemysłu w tyle za energetyką, a rządowa pomoc spóźnia się
Reklama
Reklama

Minister energii tłumaczy, że nieco mniejsze dostawy z morskich farm wiatrowych wynikają z wysokich kosztów. – Nam nie zależy na tym, by obniżać ambicje klimatyczne, środowiskowe, ale widzimy, w jakich dzisiaj realiach konkurencyjności cenowej funkcjonują polskie przedsiębiorstwa i gospodarka – argumentował w grudniu Miłosz Motyka. Z tym nie zgadzało się MKiŚ, które uważa, że im więcej energetyki wiatrowej, tym niższe ceny. Resort energii argumentował jednak, że będzie to pociągać za sobą wyższe koszty rozbudowy sieci, a w efekcie rachunek za prąd wcale nie musi być niższy.

Resort klimatu chciał zmian w planie

To właśnie różnice między resortami sprawiły, że po poprawkach dokonanych przez resort energii KPEiK nie mógł iść dalej. Resort klimatu zgłosił do aktualizacji ponad 90 uwag i propozycji zmian. Zabiegał o wyższy udział odnawialnych źródeł energii, bo jeszcze w grudniu były obawy przed protestami branży wiatrowej w Polsce. OZE gwarantują niższe ceny i większe bezpieczeństwo państwa, podkreślał resort klimatu. Proponował też korektę długofalowego poziomu zużycia biomasy, by odzwierciedlić dostępność surowca w kraju i uniknąć ryzyka gwałtownych wahań cen oraz uzależnienia od importu.

Czytaj więcej

Czy ETS dobija polski przemysł? Firmy żądają zmian w unijnym systemie emisji

– Nie możemy dopuszczać do sytuacji, którą dziś obserwujemy na rynku pelletu i w dużych elektrowniach uzależnionych od wysokiego zużycia biomasy leśnej, której notorycznie brakuje. Kluczowa też jest lepsza integracja KPEiK ze strategią rozwoju Polskich Sieci Elektroenergetycznych, która dziś lepiej odzwierciedla warunki i trendy rynkowe – uważa resort klimatu.

Co więcej, zdaniem resortu, przyjęcie tych zmian to warunek niezbędny dla zapewnienia bezpieczeństwa, rozwoju i konkurencyjności gospodarki oraz dostępu obywateli do czystego środowiska. W stanowisku przesłanym do naszej redakcji, resort klimatu zawarł też pewną uszczypliwość wobec Ministerstwa Energii: – Zwracamy uwagę na pewne nieścisłości, które mogą podważać wartość analityczną dokumentu – wskazał.

Czytaj więcej

Polskie spółki apelują o ustępstwa w polityce klimatycznej
Reklama
Reklama

Jak się dowiadujemy, Ministerstwo Energii przyjęło część uwag resortu klimatu, ale zmiany są „raczej kosmetyczne”. Można natomiast spodziewać się korekt w ślad za planem rozwoju sieci przesyłowej PSE. Operator spodziewa się w 2040 r. nieco więcej mocy do produkcji energii elektrycznej w instalacjach wiatrowych, aniżeli zakładał to KPEiK w wersji Ministerstwa Energii. W optymistycznym scenariuszu na posiedzenie rządu trafi KPEiK autorstwa Ministerstwa Energii, z korektami w scenariuszu zachowawczym i ambitnym. Oba będą głosowane i oba zostaną przesłane do Komisji Europejskiej.

Mimo coraz bardziej widocznej różnicy zdań między resortami, minister Motyka stara się łagodzić nastroje. Jego zdaniem nie ma zagrożenia istotnego spowolnienia zatwierdzenia KPEiK. – Trwa uzgadnianie ostatnich uwag zgłoszonych przez poszczególne resorty. Ten proces jest bardzo konstruktywny i jesteśmy przekonani, że zakończy się pomyślnie. Jesteśmy w stałym kontakcie m.in. z Ministerstwem Klimatu i Środowiska – mówi minister. I zapewnia, że harmonogram prac przewiduje czas na uwzględnienie uwag.

OZE
Ustawa sieciowa przyjęta przez Sejm. Nowy porządek dla OZE sprawdzi teraz Senat
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Patronat Rzeczpospolitej
OZE pod presją rynku: wyzwania i rozwiązania dla wytwórców na Forum PSEW 2026
OZE
Columbus i program „Czyste Powietrze” pod lupą prokuratury
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
OZE
Duże zainteresowanie dotacjami dla przydomowych wiatraków. Budżet wyczerpany
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama