Odnawialne źródła energii będące filarami polskiej transformacji energetycznej, muszą mierzyć się z coraz rosnącymi wyzwaniami. Energetyka wiatrowa jest dziś najtańszym dostępnym źródłem czystej energii, jednak jej rozwój jest ciągle hamowany, a pełny potencjał pozostaje nieodblokowany. Segment energetyki słonecznej – choć jej udział w miksie energetycznym dynamicznie rośnie, a sama technologia szybko się rozwija – musi radzić sobie ze skutkami zbyt wolnego tempa modernizacji sieci przesyłu i dystybucji. Dzięki pokonaniu przeszkód, mamy szansę stać się nie tylko krajem wolnym od emisyjnej energetyki konwencjonalnej, więc czystym i zazielenionym, ale także rozwiniętym gospodarczo i przemysłowo, opartym na pracy polskich firm.
Efekt kuli śnieżnej, czyli branża offshore nabiera rozpędu
W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera rozwój morskiej energetyki wiatrowej. Po latach planowania, uzyskiwania zgód oraz pozwoleń na realizację projektów wiatrowych na morzu, w 2025 r. weszliśmy wreszcie w długo oczekiwaną fazę fizycznej realizacji projektów w polskiej części Morza Bałtyckiego. To kluczowy krok w realizacji programu rozwoju sektora offshore wind w naszym kraju. Tempo prac na morzu przyspiesza, a rok 2026 będzie czasem, kiedy pierwsza MWh energii elektrycznej popłynie z polskiego offshore’u do krajowej gospodarki i naszych domów. Oznacza to, że kolejny milowy krok przed nami – wejście w fazę operacyjną, czyli najdłuższy okres życia każdego projektu (30–35 lat).
Nasz Bałtyk przechodzi dziś od projektów na papierze do budowy infrastruktury, która stanie się fundamentem bezpieczeństwa energetycznego i konkurencyjności gospodarki na długie lata. Stawka jest strategiczna. Rozwój offshore to jeden z nielicznych obszarów, w których Polska może jednocześnie wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne, przyciągnąć inwestorów i zwiększyć konkurencyjność gospodarki.
Faza operacyjna to również największa szansa dla rodzimego biznesu (tzw. local content), szczególnie dla projektów tzw. I fazy, gdzie udział krajowej produkcji w części CAPEX nie był jeszcze wysoki ze względu na proces tworzenia się łańcucha dostaw w Polsce (około 20%, czyli poziom określony w Sector Deal). W fazie operacyjnej specyfika rynku zmienia się znacząco – a polskie firmy mogą mieć dominujący udział w tym obszarze, budując trwałe kompetencje i stabilne przychody przez dekady.