Zaskakujące wnioski dotyczą opcji wykorzystania biomasy. Z raportu wynika, że ten scenariusz należy odrzucić już na starcie, chociaż elektrociepłownie opalane w ten sposób otrzymują największe dofinansowania, a spalanie biomasy nie jest obciążone dodatkowymi kosztami emisji CO2. Mimo to zwroty z inwestycji w biomasę ledwo przekraczały zakładany koszt kapitału.
Spółce jeszcze przez pięć lat będzie opłacało się eksploatować starzejące się elektrociepłownie opalane węglem. Jednak kosztem dodatkowych 10 mln ton CO2, wyemitowanych łącznie przez dwie analizowane siłownie oraz znaczne lokalne zanieczyszczenia powietrza.
Spalanie węgla przynosi natomiast o wiele gorsze wyniki finansowe przy szybszym wzroście kosztów emisji CO2 oraz po 2025 r., kiedy w Polsce zakończą się niektóre dopłaty dla sektora. Wykorzystanie gazu także może być opłacalne, ale to zależy częściowo od uzyskanego wsparcia i opłat wynikających z rynku mocy.
Raport wskazuje jednocześnie, że ciepło przechwycone z lokalnych zakładów przemysłowych w południowej Polsce może konkurować z elektrowniami wykorzystującymi paliwa kopalne jako opłacalna metoda ogrzewania domów w ramach lokalnych sieci grzewczych, która może poprawić jakość powietrza i przynieść atrakcyjne zyski finansowe inwestorom. Eksperci apelują o program zachęt dla tej technologii.
– Nasza końcowa rekomendacja dla krajowych i lokalnych polskich liderów jest taka, aby z większą odwagą podeszli do trwającej transformacji energetycznej – kwituje analityk IEEFA Arjun Flora.