Sytuacja na rynku nadal jest bardzo nerwowa. Paul Sankey, analityk Mizuho Banku, który wcześniej trafnie przewidział, że ceny ropy staną się w tym roku negatywne, twierdzi, że taki wstrząs może się powtórzyć. – Czy cena spadnie w przyszłym miesiącu do minus 100 dol. za baryłkę? To bardzo możliwe – powiedział Sankey w rozmowie z agencją Bloomberga.
To, że ceny ropy wróciły na poziom sprzed dwóch dekad (a w niektórych kontraktach były przez pewien czas ujemne), to oczywiście cios dla budżetów państw eksportujących ropę. Jak duży? Pewną wskazówką co do jego wielkości mogą być szacunki mówiące, przy jakiej cenie ropy budżet danego kraju będzie zbilansowany. Np. w 2019 r. taka cena dla Arabii Saudyjskiej wynosiła 82,6 dol. za baryłkę. Prognozy MFW mówiły, że wyniesie ona w 2020 r. 76,1 dol. Nie uwzględniały one jednak wzrostu wydatków fiskalnych będącego odpowiedzią na kryzys. Bardziej aktualne wyliczenia agencji Fitch mówią, że cena, przy której zbilansuje się saudyjski budżet, to w tym roku 91 dol. za baryłkę. Eksport ropy odpowiada za połowę saudyjskiego PKB. Kraj dysponuje jednak funduszem rezerw wartym 500 mld dol., przez jakiś czas może więc wytrzymać niskie ceny ropy. Zagrożone mogą być jednak wydatki na modernizację gospodarki w ramach programu „Saudi Vision 2030”.
Rosja do zbilansowania budżetu potrzebuje według agencji Fitch ceny wynoszącej 42 dol. za baryłkę. Rosyjskie Ministerstwo Finansów deklarowało w marcu, że kraj może wytrzymać cenę ropy w przedziale 25–30 dol. za baryłkę przez dziesięć lat. W tym tygodniu cena rosyjskiej ropy (gatunku Urals) spadała jednak nawet do 8 dol. za baryłkę. – Obecny budżet jest obliczony na cenę ropy wynoszącą 42 dol. za baryłkę, a to, w połączeniu z rezerwami walutowymi wartymi 570 mld dol., powinno zapewnić poduszkę, ale tylko na krótko. Staje się coraz bardziej wyraźne, że jeśli ceny ropy się nie podniosą, to mało prawdopodobne będzie spełnienie przez prezydenta Władimira Putina obietnicy dotyczącej zwiększenia wydatków socjalnych – uważa Margarita Assenova, analityczka Jamestown Foundation.
Igor Sechin, chief executive officer of Rosneft PJSC, shakes hands with Nicolas Maduro, president of Venezuela, after signing natural gas deals with Petroleos de Venezuela SA (PDVSA) in Caracas, Venezuela/Bloomberg
Foto: energia.rp.pl