Reklama

Rządy Węgier i Słowacji sięgają po rezerwy ropy. Szantaż wobec Ukrainy nie pomógł

Brak dostaw ropy uszkodzonym przez Rosjan rurociągiem Przyjaźń zmusił rządy w Budapeszcie i Bratysławie do uwolnienia rezerw strategicznych. Bruksela broni stanowiska Ukrainy, która nie chce naprawiać instalacji zniszczonych przez Rosjan.

Publikacja: 20.02.2026 17:51

Rządy Węgier i Słowacji sięgają po rezerwy ropy. Szantaż wobec Ukrainy nie pomógł

Foto: Bloomberg

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie były reakcje Węgier i Słowacji na przerwanie dostaw ropy?
  • Jakie stanowisko zajęła Unia Europejska w sprawie naprawy rurociągu Przyjaźń?
  • Jaką formę wsparcia energetycznego dla Ukrainy organizuje Europa?

O decyzji sięgnięcia przez Węgry po 250 tys. ton ropy z rezerw poinformował oficjalny dziennik rządowy, publikując rozporządzenie w czwartek wieczorem, zwraca uwagę agencja Reutera. MOL będzie miał dostęp do rezerw do 15 kwietnia, a do 24 sierpnia musi pobraną ropę zwrócić.

Rezerwy ropy muszą wystarczyć Węgrom i Słowakom do kwietnia

Słowacki rząd również zobowiązał się do uwolnienia 1,825 mln baryłek ropy na wniosek słowackiej rafinerii Slovnaft, należącej do MOL. Węgierska firma zamówiła też tankowce z saudyjską, norweską, kazachską, libijską i rosyjską ropą naftową, które miałyby zaopatrywać jej rafinerie MOL na Węgrzech i Słowacji.

Czytaj więcej

Węgry szantażują Ukrainę. Słowacja kupiła ropę poza Rosją

MOL poinformował, że pierwsze dostawy mają dotrzeć do portu Omisalj w Chorwacji na początku marca. Następnie ropa naftowa dotrze do rafinerii w ciągu kolejnych 5-12 dni. Wcześniej władze Chorwacji, odpowiadając na prośbę Węgier i Słowacji na dostęp do naftociągu Adria (JANAF) ogłosiły, że tranzyt jest możliwy, ale z wyłączeniem ropy z Rosji.

Reklama
Reklama

W piątek MOL oświadczył, że chorwacki operator rurociągu JANAF „musi” zezwolić na tranzyt rosyjskiej ropy drogą morską na Węgry i Słowację.

Nieczynne elektrownie z Unii Europejskiej trafią na Ukrainę

Wcześniej przez kilka dni prorosyjskie rządy Węgier i Słowacji słały w kierunku Ukrainy groźby, które miały zmusić Kijów do naprawy ukraińskiego fragmentu ropociągu Przyjaźń, uszkodzonego 27 stycznia przez rosyjskiego agresora.

W tym kontekście Unia Europejska wydała w czwartek ważne oświadczenie. Rzeczniczka Komisji Europejskiej Anna-Kaisa Ikonen stwierdziła, że Unia Europejska nie wywiera presji na Ukrainę i nie wyznacza żadnych terminów naprawy rurociągu naftowego Przyjaźń, który został uszkodzony w wyniku rosyjskiego ataku.

Czytaj więcej

Chorwacja odpowiada Węgrom: Dostarczymy wam ropę, ale nie rosyjską

„Nie naciskamy i nie wyznaczamy Ukrainie żadnych terminów” – podkreśliła Ikonen podczas briefingu.

Dodała, że w ciągu czterech lat wojny Rosja „systematycznie i celowo niszczy ukraińską infrastrukturę energetyczną. Ukraina z kolei poczyniła nadzwyczajne wysiłki, aby ją odbudować, głównie przy wsparciu państw członkowskich UE”.

Reklama
Reklama

Według rzeczniczki UE nie widzi obecnie żadnych krótkoterminowych zagrożeń dla bezpieczeństwa dostaw ropy naftowej na Węgry i Słowację, ponieważ kraje te dysponują 90-dniowymi rezerwami ropy naftowej na wypadek sytuacji kryzysowych.

18 lutego przedstawiciele Węgier i Słowacji, domagając się szybkiego wznowienia dostaw rosyjskiej ropy, wystosowali serię gróźb pod adresem Ukrainy. Premier Słowacji Robert Fico zagroził wstrzymaniem eksportu energii elektrycznej na Ukrainę, a szef węgierskiego MSZ oświadczył, że Węgry już wstrzymały eksport oleju napędowego do tego kraju. Ukraina walczy od czterech lat z rosyjską agresją.

Ukraina nie musi naprawiać tego, co niszczy Rosja

Tymczasem jak zauważa ekspert ds. energetyki Giennadija Riabcewa, Ukraina ma prawo nie wznawiać tranzytu rosyjskiej ropy rurociągiem Przyjaźń do czasu zniesienia stanu wojennego.

Artykuł 472 umowy stowarzyszeniowej między Ukrainą a UE pozwala na zerwanie umowy między Ukrtransnaftą, operatorem ukraińskiego systemu transportu ropy naftowej, a rosyjskim Transnieftem, ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa w czasie wojny.

W piątek 20 lutego minister energetyki Denys Szmyhal poinformował, że Ukraina otrzyma wycofany z eksploatacji sprzęt z sześciu europejskich elektrociepłowni oraz ponad 600 mln euro wsparcia energetycznego. Porozumienie w sprawie przekazania sprzętu zostało podpisane z Łotwą, Austrią, Finlandią, Chorwacją, Francją i Niemcami.

„Sprzęt zostanie przewieziony i szybko zainstalowany. Mówimy o co najmniej sześciu wycofanych z eksploatacji elektrociepłowniach. Pozwoli nam to szybko przywrócić do działania kluczowe elektrownie zniszczone przez wroga. Zapewnią one Ukraińcom ciepło” – podkreślił Szmyhal cytowany przez agencję Unian.

Reklama
Reklama

Ponadto, na spotkaniu Międzynarodowej Agencji Energii w Paryżu partnerzy zachodni uzgodnili przeznaczenie ponad 600 mln euro na wsparcie energetyczne dla Ukrainy. Ponad 250 mln euro trafi na Ukraiński Fundusz Wsparcia Energetycznego, 276 mln dol. to umowy z USA w sprawie odrębnego programu pomocowego w ramach projektu SPARK, a 71 mln euro to wsparcie humanitarne z Francji, które zostanie udzielane w 2026 r.

Ropa
Atak na stację początkową „Przyjaźni”. Czy to koniec z rosyjską ropą w UE?
Ropa
Dolar i ropa najdroższe od miesięcy. Czy konflikt USA – Iran wywinduje ceny paliw?
Ropa
Węgry szantażują Ukrainę. Słowacja kupiła ropę poza Rosją
Ropa
Chorwacja odpowiada Węgrom: Dostarczymy wam ropę, ale nie rosyjską
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama