Z tego artykułu się dowiesz:
- Jak spadający popyt na węgiel wpływa na dostawców maszyn i usług dla kopalń?
- Jakie są prognozy inwestycyjne największych spółek górniczych w Polsce?
- Jakie wyzwania stoją przed firmami okołogórniczymi w obliczu obecnej sytuacji gospodarczej?
- Dlaczego przedsiębiorstwa okołogórnicze apelują o wsparcie państwowe?
- Jakie szanse na przetrwanie branży okołogórniczej upatrywane są w eksporcie i sektorze zbrojeniowym?
- Jakie działania mogłyby wesprzeć dywersyfikację działalności firm związanych z górnictwem?
Spadające wydobycie węgla w Polsce będzie sporym problemem dla branży okołogórniczej. Krajowy rynek jest w zastoju. Producenci maszyn górniczych apelują o wsparcie państwa przy promocji krajowej sprzedaży.
Kopalnie tną inwestycje w sprzęt górniczy
Największe spółki górnicze zapowiadają na ten rok ograniczenie inwestycji. Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW), wydobywająca potrzebny gospodarce węgiel koksujący, szuka oszczędności także w planowanych inwestycjach. – Program oszczędnościowy JSW przekłada się na znaczące ograniczenia CAPEX (nakłady inwestycyjne – red.), które corocznie są obniżane (od 2024 r.) średnio o ok. 20 proc. – informuje nas JSW. Mniejsze nakłady na maszyny górnicze zapowiada także Polska Grupa Górnicza, wydobywająca węgiel energetyczny. Popyt na ten węgiel spada. W 2023 r. spółka wydobyła niecałe 15 mln ton, zaś pięć lat wcześniej było to ponad 23 mln ton. – Patrząc przez pryzmat maszyn odpowiadających bezpośrednio za wydobycie – kombajnów ścianowych – proporcjonalnie zmniejszające się wydobycie skutkuje mniejszą liczbą ścian wydobywczych, w konsekwencji mniejszym zapotrzebowaniem na maszyny do ich eksploatacji – przyznaje nam biuro prasowe PGG. Firma planuje w tym roku mniejsze nakłady na dzierżawę maszyn wydobywczych. – Jednak o tym, jaka będzie rzeczywista wielkość tych wydatków, zadecydują m.in. rozstrzygnięcia postępowań przetargowych i uzyskane w nich stawki dzierżawy – zaznacza spółka.
Zapowiedzi PGG mogą niepokoić zwłaszcza jednego z największych w Polsce dostawców maszyn, giełdową Grenevię (sprzedaż maszyn odbywa się pod nazwą Famur). To m.in. ta firma dostarcza maszyny wydobywcze i maszyny do drążenia. Już w wynikach za 9 miesięcy ub. r. firma przyznawała, że rosnące straty polskiego górnictwa (energetycznego i koksującego) będą dla niej dużym wyzwaniem. – Zapowiadane programy optymalizacji kosztów, głównie po stronie inwestycji, kosztów serwisu i utrzymania sprzętu oraz obserwowana większa skłonność klientów Famuru do zawieszeń umów dzierżawy, będą wpływać na wyniki finansowe i płynność sektora – czytamy w raporcie okresowym spółki.