Kulisy rezygnacji PGE z inwestycji w Opolu

Analizy PGE będące podstawą rezygnacji z inwestycji w Opolu zakładają, że ceny hurtowe w Polsce pozostaną niskie – ustaliła „Rz”.

Publikacja: 09.05.2013 00:39

Kulisy rezygnacji PGE z inwestycji w Opolu

Foto: Bloomberg

Nowa strategia Polskiej Grupy Energetycznej nie będzie zakładała powrotu do realizacji inwestycji w Elektrowni Opole – wynika z naszych informacji. Jak ustaliła „Rz", PGE, decydując się na wstrzymanie przygotowań do budowy dwóch bloków: nr 5 i 6 w Elektrowni Opole, kosztem 9,4 mld zł netto, w swoich analizach oparła się na założeniu, że niski poziom cen energii elektrycznej na rynku hurtowym będzie w Polsce długookresowym trendem.

Tania produkcja nie wystarczy

Według naszych nieoficjalnych informacji PGE, porównując koszty różnych dostępnych technologii i ich profile ryzyka inwestycyjnego, nie znalazła powodów, które z jej punktu widzenia uzasadniałyby angażowanie się w projekt oparty na węglu kamiennym. Energia z nowych opolskich bloków byłaby jedną z najtańszych na rynku. To jednak nie wystarczyło, by osiągane dzięki nowym blokom marże gwarantowały zwrot z zainwestowanego kapitału.

– W aktualnych warunkach rynkowych dostęp do własnej bazy paliwowej, czyli węgla brunatnego, staje się dla PGE kluczową przewagą konkurencyjną. Dalsza działalność elektrowni Opole nie będzie uzależniona od realizacji tej inwestycji – mówi osoba znająca kulisy sprawy.

Zarząd nie miał podstaw

Ekonomiczne powody decyzji PGE zostały pozytywnie odebrane przez rynek kapitałowy. Nie rozwiały jednak pytań o bezpieczeństwo energetyczne kraju.

– Sporządzone przez PSE w bieżącym roku analizy, uwzględniające zmianę popytu zarówno ze względu na przejściowe spowolnienie gospodarcze, jak i działania w zakresie poprawy efektywności energetycznej pokazują, że budowa nowych mocy jest absolutnie konieczna. Tym bardziej że mamy przed sobą konieczność wycofania wielu wyeksploatowanych jednostek wytwórczych, które przejściowo, korzystając z derogacji, przestają spełniać europejskie normy środowiska – uważa Henryk Majchrzak, prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych.

Jednak prawnicy nie mają wątpliwości, jeśli opłacalność inwestycji jest wątpliwa, zarząd nie ma podstaw, by ją realizować.

– Każdy menedżer może mieć swoją wizję inwestycji. Jeśli zna powody, dla których w jego opinii jest ona opłacalna i uzasadniona w otaczających warunkach rynkowych, może ją śmiało realizować. Jeśli jednak prezes spółki zna powody, dla których inwestycja nie jest racjonalna ekonomicznie, a podejmie decyzję o jej rozpoczęciu, działa wówczas na szkodę kierowanego przez siebie podmiotu – wyjaśnia „Rz" Adam Ruciński, prezes BTFG Audit.

– Trzeba mieć świadomość, że spółki z udziałem Skarbu Państwa działają w ramach kodeksu prawa handlowego. Nie można więc w żaden sposób wydawać zarządowi poleceń, jakie inwestycje powinien realizować. Projekt inwestycyjny musi być racjonalny z punktu widzenia ekonomicznego – dodaje Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki. – Oczywiście nowe moce wytwórcze są potrzebne w celu zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju. Ale to rolą państwa jest określanie funkcji regulacyjnych, które będą stymulowały inwestycje w podsektorze wytwarzania energii elektrycznej i zapewniały odpowiednie zbilansowanie mocy w systemie – wyjaśnia.

Bogdanka i GDF Suez chcą budować elektrownię

Elektrownia Połaniec – Grupa GDF Suez Energia Polska i Bogdanka podpisały list intencyjny w sprawie współpracy przy projekcie budowy elektrowni węglowej na Lubelszczyźnie. GDF Suez zamierza zbudować w bezpośrednim sąsiedztwie kopalni elektrownię o mocy 500 MW, a Bogdanka może być kluczowym dostawcą paliwa – węgla kamiennego oraz mułów węglowych i ich mieszanek. Strony zadeklarowały m.in. przeprowadzenie w 2013 r. analiz ekonomicznych przedsięwzięcia oraz podjęcie przez ich zespół ds. projektu prac dotyczących ustalenia zasad i warunków dalszej współpracy. W przypadku realizacji projektu uruchomienie elektrowni przewidziane jest na rok 2020. Spółki nie podają wartości inwestycji, ale patrząc na koszty budowy bloków węglowych w Polsce, chodzi o ok. 3 mld zł.

—kbac

Nowa strategia Polskiej Grupy Energetycznej nie będzie zakładała powrotu do realizacji inwestycji w Elektrowni Opole – wynika z naszych informacji. Jak ustaliła „Rz", PGE, decydując się na wstrzymanie przygotowań do budowy dwóch bloków: nr 5 i 6 w Elektrowni Opole, kosztem 9,4 mld zł netto, w swoich analizach oparła się na założeniu, że niski poziom cen energii elektrycznej na rynku hurtowym będzie w Polsce długookresowym trendem.

Tania produkcja nie wystarczy

Pozostało 88% artykułu
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Energetyka
Rosyjski szantaż w Famurze. Chcą odkupić udziały warte 70 mln zł za 1 tys. euro
Materiał Promocyjny
Nowe narzędzia to nowe możliwości