Jest aktualizacja strategii energetycznej Polski. Ciągle bez ważnej odpowiedzi

Ministerstwo klimatu i środowiska zakończyło prace nad aktualizacją Polityki energetycznej Polski do 2040 r.

Publikacja: 14.03.2023 17:56

Jest aktualizacja strategii energetycznej Polski. Ciągle bez ważnej odpowiedzi

Foto: Fotorzepa, Robert Wójcik

Resort chce skreślić nowe złoża węgla brunatnego także z listy projektów traktowanych jako aktywa perspektywiczne w przyszłości. Wciąż jednak nie została rozwiązana kluczowa kwestia dla ciągłości dostaw prądu, a więc przyszłość starszych bloków węglowych, które po 2025 r. nie będą już mogły korzystać z systemu wsparcia. Strategia ma pojawić na kolejnym posiedzeniu rządu (najprawdopodobniej 21 marca). Projekt aktualizacji miał się pojawić na Radzie Ministrów już 14 marca, ale postanowiono dać członkom rządu więcej czasu na zaznajomienie się z propozycją resortu klimatu. Członkowie rządu z Solidarnej Polski mogą być przeciw tej aktualizacji.

Czytaj więcej

Słodko-gorzki smak rekordu OZE

Nowe odkrywki przechodzą do lamusa

W obowiązującym dokumencie, jakim jest Polityka Energetyczna Polski do 2040 r. rząd co prawda nie zakładał budowy nowych odkrywek wysokoemisyjnego przy spalaniu węgla brunatnego, ale zostawił furtkę dla tego paliwa w przyszłości. „Perspektywiczne złoża, ze względu na swój strategiczny charakter, zostaną poddane ochronie, jednakże ich eksploatacja będzie zależna od decyzji inwestorów. Za perspektywiczne uznaje się złoża Złoczew i Ościsłowo, a za rezerwowe Gubin.” – czytamy w jeszcze obowiązującym dokumencie przyjętym w 2021 r. Szykowana aktualizacja ma już - najprawdopodobniej nie podejmować tego tematu (Resort klimatu przedstawił kilka wersji tego dokumentu. Nie jest wykluczone, że do kolejnego posiedzenia Rady Ministrów pojawią się jeszcze uzupełnienia). Na taką perspektywę nie godzi się jednak koalicjant PiS, Solidarna Polska, która postuluje uwzględnienie nowych odkrywek, z tą w Złoczewie na czele. Ta lokalizacja oddalona o 60 km od Elektrowni Bełchatów miałaby pozwolić na wydłużenie pracy największej elektrowni w Polsce nawet do 2050 r. Jednak problemem jest transport węgla brunatnego na tak duże odległości, co uniemożliwia ekonomiczne wykorzystanie tego złoża, abstrahując od polityki klimatycznej i środowiskowej UE. Bełchatów ma działać do początku lat 30., a po zalaniu terenu po odkrywkach ma powstać gigantyczny zbiornik wodny, który ma służyć jak źródło chłodzenia planowanej na lata 40 kolejnej już trzeciej elektrowni jądrowej w Polsce.

Więcej słońca i wiatru

Prognoza mocy zainstalowanej w słońcu i wietrze została odpowiednio powiększona o kilka GW dodatkowej mocy dla każdej z tych technologii. Strategia z 2021 r. zakładała, że moc farm fotowoltaicznych w 2030 r. będzie wynosić 5,1 GW, zaś w 2040 r. 9,8 GW. Rzeczywistość jednak prześcignęła te plany. Dzięki rozwojowi domowej fotowoltaiki już na początku 2023 r. pozwoliło to prześcignąć plany wytyczone przez urzędników za niecałe 20 lat. Obecnie moc farm fotowoltaicznych to już teraz 11,85 GW (dane Polskich Sieci Elektroenergetycznych). Ma także powstać więcej farm wiatrowych na lądzie. Plany mają już uwzględniać nowelizację ustawy wiatrakowej, która zezwala na lokowanie wiatraków w odległości 700 m. od najbliższych zabudowań mieszkalnych. Dokument z 2021 r. prognozował, że w 2025 r. moc takich instalacji będzie wynosiła 9,7 GW, choć już teraz w 2023 r. jest to 9,2 GW. Zgodnie z poprzednim dokumentem, im bliżej 2030 r. moc farm na lądzie miała spadać, a zyskiwać miały farmy na morzu. Potencjał farm wiatrowych na morzu ma rosnąć nadal (choć nie jest jeszcze jasne o ile więcej GW), co nie będzie przeszkadzać także rosnącej mocy w wietrze na lądzie. W 2030 r. miało to być 8,66 GW, a teraz aktualizacja strategii mówi, że po 2030 r. będzie to kilkanaście GW mocy w wietrze na lądzie.

Atom mały i duży

Polityka energetyczna uwzględni także o czym „Rzeczpospolita” pisała na początku roku, rozwój małych reaktorów jądrowych (SMR) planowanych przez Synthos z Orlenem oraz KGHM. Pojawi się także rozwój projektu koreańskiego w wielkopolskim Pątnowie. Nie jest jednak jasne czy dokument będzie aktualizował także Program polskiej energetyki jądrowej, który zakłada rozwój do 3 elektrowni jądrowych, ale w ramach jednej technologii. Już teraz jednak wiemy, że rząd zdecydował się na wybór amerykańskiej, a projekt PGE z ZE PAK – iem będzie realizowany w oparciu o technologię koreańską. W grze dla trzeciej lokalizacji (być może Bełchatów) jest nadal technologia francuska.

Rok 2025 r. bez odpowiedzi

Kluczowym jest jednak pytanie czy za dwa – trzy lata nie zabraknie Polsce mocy w systemie elektroenergetycznym do produkcji prądu? Rynek mocy, czyli mechanizm wspierający polską energetykę węglową, przestanie działać w przypadku starszych jednostek węglowych po 2025 r.. Najważniejszą kwestią określającą terminy odstawień starych bloków węglowych jest możliwość korzystania z mechanizmów mocowych (Forma wsparcia finansowego dla elektrowni w postaci tzw. Rynku Mocy. To opłata doliczana do rachunku za energię elektryczną) dla jednostek wytwórczych i cieplnych po pierwszym lipca 2025 r. Biorąc pod uwagę dostępną moc produkcyjną określanych przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne jako JWCD (jednostka wytwórcza centralnie dysponowana) oraz możliwości funkcjonowania tych mechanizmów wsparcia po tym terminie (dla jednostek wytwórczych cieplnych emitujących więcej niż 550 g CO2 na kWh i więcej niż 350 kg CO2 średniorocznie na każdy kW mocy zainstalowanej elektrycznej,) do 2030 r. wycofanych zostanie około 3 GW mocy zainstalowanej. Polskie Sieci Elektroenergetyczne podkreślają, że kumulacja odstawień starszych elektrowni węglowych z eksploatacji nastąpi w latach 2030-2040, kiedy przestaną działać źródła o dodatkowej sumarycznej mocy rzędu 15 GW. Rząd chce wydłużyć prace tych bloków węglowych zwłaszcza tych mniejszych o mocy 200 MW i poddać je modernizacji. Z ponad 60 bloków tej klasy w eksploatacji pozostało jeszcze 47 jednostek: 38 na węgiel kamienny i 9 na węgiel brunatny. Rozmieszczone są w całej Polsce. Najwięcej z nich należy do PGE, Enei i Tauronu, które dysponują odpowiednio 16, 15 i 10 blokami. Pozostałe należą do ZE PAK (3) i PKN Orlen (3). Jak zauważa Forum Energii, łączna moc osiągalna w tych jednostkach wynosi 10,85 GW, co stanowi około 20 proc. całkowitej mocy wytwórczych KSE oraz ok. 39 proc. mocy jednostek centralnie dysponowanych (JWCD), którymi dysponuje operator (PSE), bilansując system elektroenergetyczny.

Aktualizacja Polityki energetycznej Polski do 2040 r. nie daje odpowiedzi co dalej po zakończeniu rynku mocy. Wskazuje tylko na potrzeby poszukiwania rozwiązań. Wskazówką co dalej, może być lutowa wypowiedź szefowej ministerstwa klimatu i środowiska. Po koniec lutego, na Radzie UE Anna Moskwa, minister klimatu i środowiska apelowała o derogacje dla rynku mocy, co miałaby umożliwić dalszą pracę istniejących bloków węglowych także po 2025 r.

Resort chce skreślić nowe złoża węgla brunatnego także z listy projektów traktowanych jako aktywa perspektywiczne w przyszłości. Wciąż jednak nie została rozwiązana kluczowa kwestia dla ciągłości dostaw prądu, a więc przyszłość starszych bloków węglowych, które po 2025 r. nie będą już mogły korzystać z systemu wsparcia. Strategia ma pojawić na kolejnym posiedzeniu rządu (najprawdopodobniej 21 marca). Projekt aktualizacji miał się pojawić na Radzie Ministrów już 14 marca, ale postanowiono dać członkom rządu więcej czasu na zaznajomienie się z propozycją resortu klimatu. Członkowie rządu z Solidarnej Polski mogą być przeciw tej aktualizacji.

Pozostało 90% artykułu
Elektroenergetyka
Ukraina zaskoczyła. Wyprodukowała nadmiar prądu i wysłała do Polski
Elektroenergetyka
Enea podaje wyniki i przypomina o zawieszeniu NABE
Elektroenergetyka
Kolejny państwowy kontrakt-widmo. Tak się kończy kupowanie biomasy na pustyni
Elektroenergetyka
Straty Ukrainy po największym rosyjskim ataku na obiekty energetyczne
Elektroenergetyka
Enea po Orlenie. Kolejny kontrakt-widmo, tym razem na biomasę