W styczniu Polska przejęła od Węgier przewodnictwo w Radzie UE. Chce przeciwstawić się dalszemu importowi rosyjskiego importowi gazu w postaci LNG.
W trosce o tańszą energię i uniezależnienie się od Rosji, Polska zmierza w stronę wytwarzania energii z wykorzystaniem elektrowni jądrowych – wynika z poufnego listu polskiego rządu do ministrów gospodarki i finansów Europy, o którym pisze „Die Welt”.
Czytaj więcej
W tym tygodniu Komisja Europejska oficjalnie przedstawi nowy program na kolejne pięć lat. Jak inf...
Pomimo sankcji niektóre państwa UE nadal kupują gaz od Rosji
Niemiecka gazeta donosi, że Polska chce także wspierać ekonomiczną niezależność państw UE od Rosji, a w szczególnie w sektorze energetycznym, tak aby do 2027 r. UE powinna uniezależnić się od rosyjskiej energetyki. Ponieważ prawie trzy lata po rozpoczęciu wojny na Ukrainie Europa nadal pozyskuje gaz ziemny z Rosji, Polska włącza obecnie do debaty produkcję energii z tańszych źródeł.
Rosyjski gaz do Europy płynął dotychczas jeszcze rurociągami poprzez Ukrainę na Słowację, Węgry i dalej do Austrii. Jednak na przełomie roku wygasł rosyjsko-ukraiński kontrakt tranzytowy. Tą drogą do Europy dotarło w zeszłym roku 15 mld m3 rosyjskiego gazu, wynika z danych Stowarzyszenia Europejskich Operatorów Systemów Przesyłowych Gazu (ENTSOG). Poza tym rosyjski gaz płynął do Europy drogą morską - do terminali LNG. Polska chce wprowadzić sankcje na ten sposób importu rosyjskiego paliwa. Tej zimy gaz z Rosji stanowi 15 proc. dostaw do UE, z czego tylko 5 proc. pochodziło z dostaw rurociągami poprzez Ukrainę.