Reklama

Miliardowe straty na węglu w czasie kryzysu. Są zarzuty

Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych zadecydowała o złożeniu zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa w sprawie afery węglowej rządu PiS – przekazał w poniedziałek szef MSWiA Marcin Kierwiński. Dodał, że zapewne nie jest to ostatnie zawiadomienie w tej sprawie.

Publikacja: 23.02.2026 12:14

Były premier Mateusz Morawiecki jest podejrzany o narażenie Skarbu Państwa na miliardowe straty. Cho

Były premier Mateusz Morawiecki jest podejrzany o narażenie Skarbu Państwa na miliardowe straty. Chodzi o import węgla

Foto: PAP/Marcin Gadomski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie okoliczności doprowadziły do powstania afery węglowej w Polsce?
  • Jakie były główne konsekwencje embarga na rosyjski węgiel dla polskich gospodarstw domowych?
  • W jaki sposób decyzje o imporcie węgla wpłynęły na stan finansów państwa?
  • Dlaczego importowany węgiel nie spełniał wymogów jakościowych?
  • W jaki sposób decyzje rządowe wpłynęły na działalność i finanse PKP Cargo?
  • Jakie działania prawne podjęto wobec domniemanych nieprawidłowości w imporcie węgla?

Rosnące ceny węgla po wprowadzeniu embarga na ten surowiec z Rosji w 2022 r. stały się „okazją do przekrętu”, a skutki odczuwamy do tej pory – stwierdził szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jan Grabiec. Grabiec podczas wspólnej poniedziałkowej konferencji prasowej razem z ministrem Kierwińskim przypomniał, że w 2022 r. na skutek embarga na rosyjski węgiel ceny tego surowca „wystrzeliły astronomicznie”, a zwykli mieszkańcy – jak przekonywał minister – nie byli w stanie zabezpieczyć zapasów węgla, które pozwoliłyby przetrwać zimę. Rząd za czasów premiera Mateusza Morawieckiego podkreślał, że pojawiła się pilna potrzeba importu węgla głównie na potrzeby odbiorców indywidualnych (tzw. sortymenty grube), których polskie kopalnie coraz mniej wydobywają.

Czytaj więcej

Węgiel za 3 mld zł nie dotarł do odbiorców. Mateusz Morawiecki podejrzany o przestępstwo

Jaka była geneza problemu z importowanym węglem

Wiosną 2022 r., tuż po zakazie importu węgla z Rosji, Polska stanęła w obliczu braku surowca dla gospodarstw domowych. Przed składami węgla i kopalniami – jak się okazało, na wyrost – ustawiały się kolejki w obawie przed brakiem węgla i rosnącymi cenami. W lipcu 2022 r. premier Mateusz Morawiecki nakazał spółkom Skarbu Państwa pilny zakup łącznie 4,5 mln t węgla, który miał być wykorzystywany przez gospodarstwa domowe.

Czytaj więcej

Kiepski węgiel z importu zalega w portach. Zgubna decyzja dla polskiego rynku
Reklama
Reklama

Decyzja szefa rządu dotyczyła spółek PGE Paliwa oraz Węglokoks. Ostatecznie, na przełomie 2022 i 2023 r. tylko PGE Paliwa zaimportowało ponad 10 mln ton węgla, a Węglokoks ok. 3 mln ton. W 2023 r. zaimportowano do Polski łącznie ok. 16,95 mln ton węgla kamiennego. 

Miliardowe koszty niesprzedanego węgla

Jak powiedział minister Kierwiński, w zeszłym tygodniu RARS zdecydowała o złożeniu zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa w tym zakresie „dotyczącego doprowadzenia do strat gigantycznych rozmiarów”.

Szef MSWiA dodał, że 54 proc. kupionego wtedy węgla pochodziło z Kazachstanu, 31 proc. z Kolumbii, a 14 proc. z Australii. – Łącznie na te 750 tys. ton węgla wydatkowane jest ponad 1,3 mld zł. Tylko jest jeden zasadniczy problem. Ten węgiel nie spełniał norm. Okazało się, że prawie 40 proc. tego węgla to jest miał, niespełniający żadnych warunków specyfikacji – mówił.

Czytaj więcej

Rządowa agencja miała kupić węgiel za 3 mld zł. Gdzie on jest?

Powołując się na ekspertów, przekazał, że po sprzedaży węgla uda się odzyskać jedynie 300 mln zł wydanej na zakupy kwoty. – Prawie miliard złotych może być bezpowrotną stratą budżetu państwa – powiedział.

Reklama
Reklama

Grabiec wskazał, pierwszym aspektem decyzji z 2022 r. jest sam zakup węgla. W jego ocenie „zamiast dbać o wydobywanie polskiego węgla, sprowadzano węgiel z całego świata”.

Decyzją premiera Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych miała sprowadzić 750 tys. ton węgla. – Okazało się, że ten węgiel nie nadawał się do użytku indywidualnego przez tych, do których miał trafić. Zalega on właściwie na składach opłacanych przez RARS do dzisiaj – powiedział Grabiec.

PKP Cargo także ma być poszkodowana 

Drugim aspektem tej sytuacji miała być decyzja, by PKP Cargo „zerwała dotychczasowe umowy z dostawcami realizowane przez spółkę i przez kolejny rok, kilka miesięcy woziła głównie węgiel”. Jak dodał, PKP Cargo szacuje, że na tej decyzji straciło 1,5 mld zł.

Pod koniec ub. roku, PKP Cargo pozwało Skarb Państwa na 1,522 mld zł. Roszczenie dotyczy realizacji tzw. decyzji węglowej Prezesa Rady Ministrów z lipca 2022 r. Na jej mocy przewoźnik został zobowiązany do transportu surowca sprowadzonego przez PGE Paliwa oraz Węglokoks. Ten transport miał pierwszeństwo przed innymi zawartymi wcześniej umowami.

W 2024 r. ówczesny zarząd PKP Cargo ogłosił, że wykonanie tzw. decyzji węglowej premiera Morawieckiego wiązało się ze szkodą dla przewoźnika, który musiał porzucić komercyjne i rentowne zlecenia i skierować tabor do bałtyckich portów, gdzie oczekiwał na importowany węgiel. W połowie lipca 2022 r. Morawiecki, w związku z wprowadzeniem przez rząd embarga na import węgla z Rosji, zobowiązał spółki PGE Paliwa i Węglokoks do sprowadzenia z innych krajów węgla odpowiedniego dla gospodarstw domowych. Według informacji z wiosny 2023 r., import tego węgla wyniósł prawie 12,5 mln ton, przywiozły go 242 statki, a z portów wyruszyło 3300 pociągów i 50 tys. ciężarówek z węglem. 

Węgiel
Węgiel na czarną godzinę. Nowy plan dla bezpieczeństwa energetycznego
Węgiel
Węgiel za 3 mld zł nie dotarł do odbiorców. Mateusz Morawiecki podejrzany o przestępstwo
Węgiel
Kryzys w górnictwie wstrząsa branżą dostawców. Tysiące miejsc pracy zagrożonych
Węgiel
Związki zawodowe chcą wiedzieć, skąd MAP zagwarantuje środki dla JSW
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama