Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaka zagraniczna spółka planuje wznowić wydobycie węgla w Polsce.
- Jakie konkretne złoże interesuje inwestora oraz jakie stosuje podejście do jego eksploatacji.
- Jakie przesłanki stoją za kontynuacją planów wydobywczych, mimo transformacji energetycznej kraju.
- Na jakim etapie formalnym znajdują się obecnie plany spółki w zakresie uzyskania koncesji.
- Jak zakończyła się wcześniejsza próba wejścia spółki na polski rynek wydobywczy.
- Jak eksperci oceniają szanse na realizację planów prywatnego inwestora w polskim sektorze węglowym.
Coal Energy to firma prowadząca w przeszłości 10 kopalni na terenie ukraińskiego Donbasu. Obecnie to holding zarejestrowany w Luksemburgu. Spółka jest notowana na GPW. Firma świadczy usługi górnicze dla polskich firm sektora węglowego przez polską spółkę zależną Advanced Industrial Technologies. Mimo pierwszych niepowodzeń nie rezygnuje ona z planów wydobycia węgla w Polsce, choć na razie są to jedynie deklaracje. Coal Energy zabiega o uzyskanie koncesji na wydobycie węgla na złożu Bobrek-Miechowice. Wydobycie mogłoby wynieść od 12 tys. do 25 tys. ton węgla energetycznego miesięcznie.
Węgiel w Polsce nadal potrzebny
Zdaniem ukraińskiego inwestora, choć sektor węgla w Polsce przechodzi transformację z trendem spadkowym, wciąż pozostaje istotny dla strategicznych przemysłów i lokalnej gospodarki. Udział węgla w miksie energetycznym Polski maleje, ale w 2025 r. wciąż będzie stanowił istotną część produkcji energii elektrycznej, a kraj pozostaje jednym z największych producentów w UE. Władze Coal Energy mówią nam, że widzą potencjał w wykorzystaniu nieeksploatowanych lub częściowo rozpoznanych pokładów, które mogą być wydobywane efektywniej dzięki technologii i doświadczeniu. Mimo spadku zapotrzebowania na węgiel, Coal Energy widzi potencjał w selektywnym, efektywnym kosztowo wydobyciu tam, gdzie zasoby są dobrze rozpoznane i możliwe do komercjalizacji oraz tam, gdzie zapotrzebowanie lokalne i przemysłowe wciąż istnieje. – Spółka zakłada, że nawet przy trendach spadkowych węgiel pozostaje częścią rynku energetycznego oraz innych sektorów (cementownictwo, szklarnie, produkcja cegieł, cukrownie), zwłaszcza w krajach o dużym zużyciu surowca, takich jak na przykład Ukraina, do której Spółka planuje kierować znaczną część wydobycia. A sukces opiera się na optymalizacji kosztów, precyzyjnej analizie projektów i elastycznym dopasowaniu do popytu, a nie masowej ekspansji w segmencie o malejącym udziale – wskazuje Wiktor Wiśniowiecki, prezes Coal Energy.
Czytaj więcej
Holding Coal Energy zapowiada plany wydobycia węgla energetycznego w Polsce. Marka jest także zainteresowana m.in. metalami ziem rzadkich. Najbliżs...
Przygotowania do złożenia koncesji
Coal Energy jest zainteresowane uzyskaniem koncesji na wydobycie węgla na złożu Bobrek-Miechowice. Prezes podkreśla, że inwestora nie interesuje wygaszana kopalnia Węglokoksu – Bobrek. – Nie interesuje nas kopalnia Bobrek jako zakład, lecz wybrane pokłady z grupy 400 ze złoża Bobrek-Miechowice (kopalnia Bobrek prowadziła eksploatację w pokładach z grupy 500). Pracujemy nad pozyskaniem koncesji na rozpoznanie interesujących nas złóż. Obecnie jesteśmy na etapie wyboru organizacji geologicznej, która przeprowadzi analizy i przygotuje projekt robót geologicznych – mówi nam prezes Wiśniowiecki.
– Jest to kluczowy krok przed złożeniem wniosku koncesyjnego. Oczekujemy, że jeszcze w marcu podpiszemy umowę z wybranym podmiotem. Opracowanie projektu potrwa ok. 3 miesiące. Następnie złożymy wniosek o koncesję na rozpoznanie. Sama procedura może zająć kolejne 2–3 miesiące – wyjaśnia i dodaje, że na tym etapie nie planuje korzystać z infrastruktury kopalni Bobrek.
Czytaj więcej
Ukraińska spółka Coal Energy bada możliwości sfinansowania przejęcia kopalni na Śląsku. W ciągu najbliższych dni ma dojść do kluczowych decyzji, je...
Zapytaliśmy także o stanowisko Ministerstwo Klimatu i Środowiska. – Jako organ koncesyjny nie otrzymaliśmy żadnego wniosku od Coal Energy. Jeśli spółka wykaże w tym względzie odpowiednie zainteresowanie, to oczywiście – jak z każdym innym podmiotem – jesteśmy gotowi rozmawiać. Póki co jednak żadnych pism ani rozmów z tą spółką nie było – mówi nam Główny Geolog Kraju, wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Galos.
Pierwsze podejście nieudane
To już drugie podejście spółki do ew. wydobycia węgla w Polsce. Spółka była w ub. roku zainteresowana kopalnią Siltech, która pod koniec 2025 r. zakończyła wydobycie. Ukraińska spółka analizowała możliwość współpracy przy kopalni Siltech, polegającej na wykorzystaniu terenu przemysłowego oraz infrastruktury kopalni Siltech do prowadzenia wydobycia węgla ze złoża Bobrek-Miechowice. – Potencjał projektu był znaczący, szczególnie w obszarze wznowienia wydobycia. Po rozmowach z właścicielem rozważaliśmy dzierżawę majątku oraz terenu przemysłowego – mówi prezes. Jednak szacunki wskazywały – jak mówi nam prezes – na wysokie koszty dzierżawy w okresie oczekiwania na decyzję koncesyjną, co w połączeniu z analizą ekonomiczną projektu nie dawało oczekiwanej efektywności. W efekcie spółka zdecydowała się poszukiwać alternatywnych lokalizacji do udostępnienia pokładów złoża Bobrek-Miechowice.
Czytaj więcej
Ukraińska Coal Energy, spółka z branży górniczej, notowana na GPW zaktualizowała strategię rozwoju na lata 2025–2027 r. Firma planuje uzyskać konce...
Eksperci ostrożnie podchodzą do planów uruchomienia nowej kopalni w Polsce. – Dotychczas nikomu z kapitałem zagranicznym nie udało się jeszcze w Polsce rozpocząć wydobycia, mimo że w ostatnich latach chętnych firm nie brakowało. Poza determinacją potrzebne jest zdobycie szeregu pozwoleń z decyzją środowiskową na czele i samą koncesją na wydobycie. Poza tym, wydobycie węgla w Polsce przez prywatnego inwestora łatwym nie jest, co pokazuje przykład Bumechu, który musi konkurować z dotowanym węglem z kopalń PGG. Na to wszystko nakładają się problemy z finansowaniem takiej inwestycji. Pozyskanie w Europie finansowania na nową kopalnię węgla kamiennego będzie graniczyć z cudem – mówi Jakub Szkopek, analityk Erste Securities.
Spółka interesuje się także metalami ziem rzadkich, choć już nie w Polsce. W październiku ub.r. podpisała ona memorandum z partnerami albańskimi obejmujące licencje na eksploatację złoża antropogenicznego Kurbnesh (osadnika po byłej hucie miedzi) oraz złoża Gjegjan w północnej Albanii. Dokumentowane złoża obejmują m.in. miedź, złoto, kobalt, antymon, selen i tellur, a także prawdopodobne pierwiastki ziem rzadkich. Złoże Kurbnesh ma być jednym z największych antropogenicznych złóż miedziowo-złoto-kobaltowych w regionie, zawiera ok. 1,4 mln ton masy skalnej, a wcześniejsze badania mają wskazywać na obecność surowców o rosnącym znaczeniu przemysłowym.