Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaki jest wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na globalny rynek energetyczny.
  • W jaki sposób rosnące ceny gazu ziemnego przekładają się na zapotrzebowanie oraz wycenę węgla.
  • Dlaczego węgiel jest rozpatrywany jako alternatywa dla drożejącego gazu w obecnej sytuacji.
  • Jakie możliwości rynkowe otwiera bieżąca koniunktura dla polskich kopalń węgla.
  • Jakie konkretne tendencje cenowe zaobserwowano na rynkach węgla energetycznego po wybuchu konfliktu.
  • Kiedy można spodziewać się, że polskie indeksy węglowe zareagują na globalne wzrosty cen.

Kiedy Rosja dopuściła się agresji na Ukrainę, ceny gazu ziemnego zbliżyły się w sierpniu 2022 r. do 350 euro za MWh. Europa szukała wówczas tańszego zamiennika przed zbliżającą się zimą. Tym okazał się węgiel. W efekcie Polska stała się w 2022 r. eksporterem energii netto, a polskie kopalnie w 2023 r. osiągnęły 5 mld zł zysku netto. Wojna na Bliskim Wschodzie może otworzyć znacznie mniejszą niż wtedy, ale jednak szansę na wzrost cen węgla.

Ceny węgla wzrosły w ślad za gazem 

Europejskie ceny węgla energetycznego wykorzystywanego w elektrowniach wzrosły w minionym tygodniu o ok. 30 proc., osiągając 133 dol. za tonę, a podobne wzrosty odnotowano na rynkach australijskim i azjatyckim. Do cen z 2022 r. jest jeszcze droga daleka. Wówczas tona węgla kosztowała wówczas nawet 400 dol. Sama wojna w Iranie ma bowiem niewielki bezpośredni wpływ na transport węgla na świecie – bardzo niewiele ładunków przepływa przez Cieśninę Ormuz. Jednak sama wojna spowodowała gwałtowny wzrost cen ropy naftowej i gazu oraz wzbudziła obawy dotyczące dostaw skroplonego gazu ziemnego (LNG). Ceny gazu w Europie wzrosły o 53 proc. od wybuchu działań wojennych. To skłoniło firmy energetyczne, które zazwyczaj polegają na gazie, do zwrócenia się w stronę elektrowni węglowych.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Kryzysowa stabilizacja na rynku gazu. Kryzys sprzed 4 lat nam nie grozi

Pro

– Przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie może spowodować prawie dwukrotny wzrost cen węgla do około 250 dol. za tonę, szczególnie jeśli kryzys energetyczny doprowadzi do ponownego uruchomienia zamkniętych elektrowni węglowych – powiedział Alex Thackrah, starszy menedżer ds. węgla w Argus w rozmowie z Financial Times. – Jeśli będziemy mieli do czynienia z przedłużającym się okresem zakłóceń w dostawach LNG, przełoży się to na znacznie wyższą cenę węgla – dodał Thackrah.

Polskie kopalnie mogą odczuć wyższe ceny węgla 

Rosnące ceny gazu to nieoczekiwana szansa na ożywienie na rynku węgla także w Polsce. – Ceny węgla rosną od czasu wojny w Zatoce o 30 – 40 proc. na światowych giełdach. Świat szuka alternatywy dla drożejącego w czasie kryzysu gazu i jak zwykle wybiera węgiel. To szansa także dla polskich spółek węglowych na większą sprzedaż surowca i wyższe ceny. Ona może się pojawić, ale w dłuższym horyzoncie czasowym, bowiem polskie indeksy węglowe reagują z 2-3-miesięcznym opóźnieniem gazowym – mówi analityk Erste Securities, Jakub Szkopek. Spółki mają co sprzedawać, bo na zwałach przy kopalniach znajduje się ok. 5 mln ton, a sama energetyka dysponuje kolejnymi zapasami rzędu 7 mln ton. – Odbicie w cenach i wyższe zapotrzebowanie na węgiel możemy zaobserwować najwcześniej w kwietniu. Jeśli ceny gazu nadal będą wysokie, to węgiel może drożeć także w kontraktach terminowych na koniec tego roku. Ceny węgla zawsze podążają za gazem – mówi analityk Erste Securities.