Transformacja energetyczna jest tańsza niż jej brak. Są szacunki rządu

Bazowy scenariusz Krajowego Planu na Rzecz Energii i Klimatu do 2030 r. (tzw. mała strategia energetyczna) przesłany do Komisji Europejskiej przewiduje nakłady inwestycyjne rzędu ok. 300 mld zł. To więcej aniżeli zakładał to poprzedni rząd. Ministerstwo Klimatu i Środowiska argumentuje, że więcej kosztowałaby nas brak transformacji energetycznej, aniżeli jej realizowanie.

Publikacja: 08.03.2024 18:25

Spotkanie dotyczące KPEiK w Ministerstwie Klimatu i Środowiska

Spotkanie dotyczące KPEiK w Ministerstwie Klimatu i Środowiska

Foto: Bartłomiej Sawicki

Polska złożyła 1 marca roboczy dokument Krajowy Plan na Rzecz Energii i Klimatu (KPEiK) do 2030 r. do Komisji Europejskiej, ale tylko w bazowej wersji. Do czerwca polski rząd ma zaprezentować finalny dokument. Formalnie jako kraj mieliśmy to zrobić w poprzednim roku, ale rząd Prawa i Sprawiedliwości rozpoczął konsultacje tego dokumentu i na tym zakończył. Nie udało się tegoż dokumentu przesłać do Brukseli przez spory w obozie Zjednoczonej Prawicy. Teraz, nowy rząd w ciągu ponad 2 miesięcy, bazując już na analizach w resorcie klimatu i środowiska przesłał ten dokument do Brukseli.

Finalny dokument w czerwcu

Ostateczny dokument Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce złożyć do końca czerwca. Będzie uwzględniał poza scenariuszem bazowym także tzw. scenariusz ambitniejszy, rozwojowy, zakładający większy wysiłek redukcji emisji. – Nie chcemy zdradzać jeszcze naszych prognoz w tym ambitniejszej wersji dokumentu. W maju lub w czerwcu ruszymy z konsultacjami społecznymi tego dokumentu – mówi wiceminister klimatu i środowiska Urszula Zielińska. Dziennikarze zapytali, który scenariusz będzie tym obowiązującym: już złożony – bazowy czy jednak ten będący jeszcze w przygotowaniu – rozwojowy? Odpowiedzi jeszcze nie ma, bo decyzja będzie podjęta na szczeblu politycznym.

Czytaj więcej

Znamy założenia małej strategii energetycznej. OZE ma zdominować produkcję prądu

Zgodnie z przesłanym KE dokumentem, moc zainstalowana do produkcji energii w 2030 r. miałyby sięgnąć ok. 70 GW. Było to więc podwojenie obecnego potencjału, głównie w źródłach OZE i w mniejszym stopniu w gazie. Obecnie moc zainstalowana w systemie to łącznie ok. 30 GW.

Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska zapowiedziała natomiast, że przed wysłaniem ostatecznej wersji polskiego KPEiK zostanie on poddany konsultacjom. - Będziemy się zastanawiać co jeszcze zrobić, żeby wesprzeć biznes w dochodzeniu do neutralności, i co zrobić, by gospodarka mogła się transformować przy mniejszych obciążeniach - poinformowała minister.

Koszty transformacji i jej braku 

Poprzednia ekipa Ministerstwa Klimatu i Środowiska w projekcie prekonsultacyjny KPEiK zakładała, że nakłady na potrzebne inwestycje w związku z realizacją KPEiK wyniosły ponad 260 mld zł do 2030 r. Aktualniejsza, nowa wersja tego dokumentu, który trafiła do Komisji Europejskiej zakłada, że będzie to ok. 40 mld zł więcej. Wynika to z faktu, większych inwestycji w lądowe farmy wiatrowe, a także rosnące koszty inwestycji, materiałów budowanych i usług. - Mają to być inwestycje w nowe moce w energetyce – mówi minister klimatu i środowiska Paulina Hennig — Kloska. Zaznaczyła, że scenariusz obniżania emisji gazów cieplarnianych w Polsce do 2030 r. to scenariusz bazowy, do tego co planują i realizują firmy do 2030 r. - To jest około 300 mld zł inwestycji  - wymieniła. Przedstawiciele resortu uściślili, że to nakłady inwestycje w nowe moce do produkcji prądu w scenariuszu bazowym, bez rozbudowy sieci dystrybucyjnych i przesyłowych.

Wiceminister Zielińska wskazała także, że te nakłady na inwestycje w scenariuszu ambitnym będą wyższe, ale i środki wsparcia ze środków UE także będą większe. – Obecny scenariusz nie uwzględniają środków kompensacyjnych naszego wysiłku redukcyjnego w ramach Pakietu Fit For 55. Tylko w ramach Społecznego Funduszu Klimatycznego będzie do wydania 50 mld zł. Te i inne nowe programy wsparcia z UE będą już ujęte w ambitnym scenariuszu – dodaje Zielińska.

Wiceminister dodała, że te nakłady mogą wydawać się wysokie, ale koszty zaniechań transformacji są równie wysokie lub wyższe. Wydatki są ponadto rozłożone na sześć lat. Zielińska przypomniała, że w kryzysowym roku 2022 Polska zapłaciła za import paliw kopalnych ok. 200 mld zł, a koszty interwencji państwa na rynku w związku z kryzysem (mrożenie cen energii, gazu i ciepła) przekroczyły 100 mld zł. – Co więcej, w efekcie suszy wywołanej zmianami klimatu, rekompensaty dla rolników wyniosły 1,5 mld zł. Straty wywołane skutkami zmian klimatu za 2022 r. Instytut Ochrony Środowiska oszacował na 6 mld zł – wyliczała Zielińska. Dodała, że resort klimatu i środowiska obarczony jest 24 procedurami naruszeń prawa europejskiego odziedziczonymi po poprzednikach. – Więcej takich procedur ma chyba tylko resort sprawiedliwości – powiedziała.

Czytaj więcej

Wyrok ważący o przyszłości Turowa przełożony o tydzień

Zielińska zwróciła uwagę, że KPEiK to strategia krótkoterminowa, a długoterminowa strategia niskoemisyjna państwa nigdy nie została sporządzona przez poprzedni rząd.

Szybki rozwój OZE

W sektorze elektroenergetycznym prognozy z 2019 r. (wówczas złożono ostatnią, jeszcze obowiązującą wersję KPEiK) wskazywały możliwy udział odnawialnych źródeł energii na poziomie 32 proc. w 2030 r. Prognozy ujęte w scenariuszu bazowym wskazują na ok. 50 proc. W największym stopniu przyczyniać się do tego mają elektrownie wiatrowe na lądzie (o mocy zainstalowanej ok. 15,8 GW) oraz elektrownie słoneczne (ok. 29,3 GW) i wiatrowe na morzu (ok. 5,9 GW), które funkcjonować będą w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym od ok. 2026 r. Ważne będzie także zapewnienie warunków funkcjonowania stabilnych OZE tj. elektrownie wodne, czy biomasowe i biogazowe. Dokument zakłada także spadek zapotrzebowania na węgiel na szeroko pojęte potrzeby energetyczne i przemysłowe do 30 mln t. Resort jednak podkreśla, że mowa jest o zapotrzebowaniu, ale to nie oznacza, że taki poziom powinien dotyczyć wydobycia przez polskie kopalnie. – My określamy – na podstawie naszych wyliczeń – zapotrzebowanie energetyki, przemysłu i gospodarstw domowych. Poziom wydobycia może być mniejszy lub większy. To, jaki on będzie, to domena innych resortów – mówi Wojciech Krawczyk, dyrektor Departament Strategii i Analiz w resorcie. Wydobycie węgla kamiennego na potrzeby energetyczne wyniósł w 2023 r. ok. 36,4 mln t.

W sektorze ciepłownictwa i chłodnictwa prognozy z 2019 r. wskazywały możliwy udział OZE na poziomie 28,4 proc. w 2030 r. – bieżące prognozy wskazują na ok. 32,1 proc. Kluczową rolę w zazielenia ciepłownictwa systemowego odegrać ma popularyzacja wykorzystania biomasy w instalacjach kogeneracyjnych, ciepła odpadowego, kotłów elektrodowych zasilanych energią elektryczną z OZE, geotermii, wielkoskalowych pomp ciepła, a także instalacji termicznego przekształcania odpadów (również z wychwytem CO2). Natomiast w gospodarstwach domowych - pompy ciepła (sprzężone z fotowoltaiką) oraz kotły biomasowe.

Transport największym wyzwaniem

W sektorze transportu w 2019 r. określono cel w zakresie OZE na poziomie 14 proc. w 2030 r. – bieżące prognozy wskazują na ok. 17,7 proc., choć obarczone jest to ogromnym wysiłkiem. Cel będzie realizowany w szczególności przez przyrost wykorzystania biopaliw II generacji (niespożywczych), jak również elektromobilności. – Tu mamy największe problemy, zresztą jak inne kraje UE, aby zwiększyć wysiłki redukcji emisji – przyznała minister resortu.

Patrząc szerszej wersja Krajowego planu w dziedzinie energii i klimatu do 2030 r. przewiduje 35 proc. redukcji gazów cieplarnianych w stosunku do 1990 r., 29,8 proc. udziału OZE w finalnym zużyciu energii brutto, a także 5,9 proc. redukcji zużycia energii pierwotnej względem prognozy PRIMES 2020.

Prace nad KPEiK są także wstępem do prac nad aktualizacją Polityki Energetycznej Polski do 2040 r. Te, jak zapowiedziała Zielińska, mają zakończyć się w tym roku.

Polska złożyła 1 marca roboczy dokument Krajowy Plan na Rzecz Energii i Klimatu (KPEiK) do 2030 r. do Komisji Europejskiej, ale tylko w bazowej wersji. Do czerwca polski rząd ma zaprezentować finalny dokument. Formalnie jako kraj mieliśmy to zrobić w poprzednim roku, ale rząd Prawa i Sprawiedliwości rozpoczął konsultacje tego dokumentu i na tym zakończył. Nie udało się tegoż dokumentu przesłać do Brukseli przez spory w obozie Zjednoczonej Prawicy. Teraz, nowy rząd w ciągu ponad 2 miesięcy, bazując już na analizach w resorcie klimatu i środowiska przesłał ten dokument do Brukseli.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transformacja Energetyczna
Normy emisyjne dla budynków przyjęte. UE zapewnia o swobodzie wyboru narzędzi
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Transformacja Energetyczna
Czyste Powietrze nadal z zaległościami. Resort przyznaje się do opóźnień
Transformacja Energetyczna
Polacy chcą transformacji energetycznej, ale nie za swoje pieniądze
Transformacja Energetyczna
Dekarbonizacja firm. Polski przemysł obrał strategię wypierania
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Transformacja Energetyczna
Coraz mniej firm wierzy w neutralność klimatyczną w 2050 roku