Węgry dołączają do Tureckiego Potoku

A worker walks across pipe work on the Russian gas pipeline operated by the Hungarian company, FGSZ Natural Gas at their site in Vecses, in Hungary, on Tuesday, Jan. 6, 2009. Russia’s natural gas dispute with Ukraine worsened, shutting off fuel shipments to Europe for the first time in three years and driving energy prices higher. Photographer: Balint Porneczi/Bloomberg News

Władze w Budapeszcie zdecydowały o budowie węgierskiej nitki rosyjskiego gazociągu Turecki Potok. Ma być gotowa do października 2021 r i uzależni Węgrów całkowicie od Gazpromu.


O decyzji poinformowała spółka FGSZ – węgierski operator systemów gazowych:
„FSGZ Ltd. zawiadamia uczestników rynku o tym, że MEKH (węgierski regulator rynku energetyki i usług komunalnych), decyzją z 19 czerwca 2020 r zatwierdził proponowany 10-letni plan rozwoju rynku gazowego. Zakłada on budowę nowego węgiersko-serbskiego połączenia gazociągowego w mocy 6 mld m3 rocznie. Rada nadzorcza FSGZ zgodziła się na tę inwestycję. Gazociąg będzie gotowy do 1 października 2021 r.” – cytuje komunikat agencja Nowosti.

Bloomberg

I przypomina, że w lutym ambasador Rosji na Węgrzech zapowiedział, że pierwsze dostawy rosyjskiego gazu nową drogą zaczną się na przełomie 2021/2022 r. Do końca tego roku pierwszy gaz z Tureckiego Potoku otrzyma Serbia, która kończy budowę swojej nitki.
Gazprom zbudował Turecki Potok z myślą nie tylko o zaopatrzeniu tureckiego rynku, który obecnie kupuje coraz mniej rosyjskiego gazu, ale też o Bałkanach i unijnych krajach południa Europy. Dostawy do Turcji ruszyły na początku roku.

 

Budowa rurociągu gazowego/Bloomberg


Gazociąg ma dwie nitki – każda o mocy przesyłowej 15,75 mld m3 gazu rocznie. Jedna została zbudowana na potrzeby Turcji, a druga – Europy Południowo-Wschodniej. Jak na razie jedynym chętnym na gaz z tego kierunku była Serbia. Teraz dołączyły Węgry. Kierowany przez Victora Orbana kraj szybko zmierza w stronę całkowitej zależność od rosyjskiego surowca. Choć rynek jest dużo mniejszy od polskiego, to import gazu z Gazpromu dogonił i przegonił już import do Polski. W 2019 r. Węgrzy stali się największym odbiorcą gazu rosyjskiego w naszej części Europy. Kupili w Gazpromie 10,52 mld m3 (Polska – 9,73 mld m3). Do tego dynamika zakupów ( w 2018 r. import był o 3,1 mld m3 mniejszy), świadczy o determinacji władz, by uczynić Rosjan jedynymi dostawcami gazu do republiki.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Zawistowski p.o. prezesa TGE, Ostrowski wiceprezesem

Potwierdziły się nasze informacje z ubiegłego tygodnia. Zarząd Towarowej Giełdy Energii należącej do warszawskiej ...

List otwarty do Premiera RP w sprawie odejścia od węgla

Ponad 40 osób i organizacji podpisało list otwarty do Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego, ...

Największy w Unii kontrakt na turbiny wiatrowe

Siemens zawarł z hiszpańską Iberdrola 5-letnią umowę o wartości 833 mln funtów na dostawę ...

Akcyza to nie wszystko

Ruch z obniżką akcyzy i drastyczną redukcją opłaty przejściowej należy potraktować jako sprawny manewr ...

Celem zagospodarowanie złóż

W tym roku zagraniczne wydobycie ropy i gazu w PGNiG i Lotosie spadnie. Lepiej ...

Popyt na paliwo lotnicze odrodzi się najpóźniej

Transport lotniczy i popyt na paliwo do samolotów będą potrzebować kilku lat, aby wrócić ...