Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są przyczyny powołania Sławomira Staszaka do zarządu Orlenu?
- Jakie konsekwencje może mieć potencjalne wydzielenie Energi z Grupy Orlen?
- Jakie warianty dotyczące przyszłości Energi są obecnie rozważane przez Orlen?
- Jakie są powody sporu o przyszłość Energi w Grupie Orlen?
– Orlen informuje, że 22 września 2025 roku Rada Nadzorcza powołała do zarządu spółki Sławomira Jędrzejczyka z początkiem 24 września 2025 roku na funkcję wiceprezesa zarządu ds. finansowych i Sławomira Staszaka z początkiem 29 września 2025 roku na funkcję członka zarządu ds. energetyki i transformacji Energetycznej – poinformował Orlen w komunikacie giełdowym. W tle jest ożywiona dyskusja o przyszłości Energi w Grupie Orlen.
Jednocześnie w osobnym raporcie giełdowym Energi, spółka przekazała, że Sławomir Staszak złożył rezygnacje z zasiadania w zarządzie i z funkcji prezesa Energi od 29 września 2025 r.
Sławomir Jędrzejczyk w latach 2008-2017 był już wiceprezesem ds. Finansowych w Orlenie. W latach 2017-2025 mentor, inwestor i niezależny członek rad nadzorczych. We wcześniejszych latach prezes zarządu Spółki Emitel.
Czytaj więcej
Magdalena Bartoś pożegnała się ze stanowiskiem wiceprezesa ds. finansowych, a Artur Osuchowski z funkcją członka zarządu ds. zrównoważonego rozwoju...
Sławomir Staszak, jest członkiem zarządu Energi od 20 kwietnia 2024 r. Złożył on pisemne oświadczenie, że nie będzie wykonywać poza Orlenem innej działalności, w tym działalności będącej konkurencyjną wobec Orlenu ani też nie uczestniczy i nie będzie uczestniczyć w spółce konkurencyjnej jako wspólnik spółki cywilnej, osobowej, kapitałowej, a także nie uczestniczy w innej konkurencyjnej osobie prawnej jako członek jej organu.
Uznanie czy pułapka na prezesa Energi, Sławomira Staszaka?
Sławomir Staszak, dotychczasowy prezes Energi, ma wspierać pomysł niezależności Energi względem Orlenu. Zarząd płockiego koncernu, co oczywiste, jest niechętny pomysłowi wydzielenia Energi z Grupy Orlen. Mimo to zgodził się on na rozszerzenie zarządu, właśnie o prezesa Staszaka.
Z jednej strony, decyzja ta to docenienie samego prezesa Staszaka i Grupy Energa, ale z drugiej strony nie lada odpowiedzialność. Jeśli bowiem dotychczasowy prezes Energi, który ma duże poparcie gdańskiej Platformy Obywatelskiej, chce rzeczywiście przeprowadzić pomysł wydzielenia Energi z Grupy Orlen, to teraz jako członek zarządu płockiego koncernu musi liczyć się z nową odpowiedzialnością. Poza interesem Energi musi dbać także o interes samego Orlenu. W kontekście podejmowania decyzji dotyczącej przyszłości, interesy obu spółek mogą być jednak zgoła odmienne. To, co mogłoby się okazać dobre dla samej Energi i środowiska w Gdańsku, nie musi być zgodne z interesem Orlenu. Albowiem każdy członek zarządu ponosi odpowiedzialność cywilną i karną za szkody wyrządzone spółce lub innym podmiotom. To trudne zadanie, które będzie stało przed prezesem Staszakiem, a jeszcze większa będzie spoczywać na nim odpowiedzialność prawna. Będzie on musiał bowiem wyważyć to, co jego zdaniem jest dobre dla Energi, z tym co może zrobić będąc w Orlenie, nie działając na szkodę płockiego koncernu. Co więcej, jako członek zarządu Orlenu będzie musiał przekonać do pomysłu innych członków zarządu i rady nadzorczej płockiego giganta.
Podstawowym problemem prawnym jest ryzyko działania na szkodę głównego akcjonariusza Orlenu, a więc Skarbu Państwa. W tym roku do budżetu państwa spłynęło 3,5 mld zł dywidendy, a po ewentualnym podzieleniu Energi i Orlenu z Gdańska nie popłyną prawdopodobnie żadne pieniądze (duże inwestycje). W przypadku Orlenu dywidenda w kolejnych latach mogłaby być zagrożona. Płocki koncern straciłby bowiem stabilizator swojej podstawowej działalności w ropie i gazie w postaci elektroenergetyki.
Czytaj więcej
Po trzech kwartałach tego roku wynik netto Energi spadł o 44 proc. Zdaniem władz firmy to negatywne konsekwencje mrożenia cen energii. Na konferenc...
Przetarg na analizy jeszcze nierozstrzygnięty
Przypomnijmy, że Grupa Orlen, która posiada ponad 90 proc. akcji Energi, uruchomiła w lipcu przetarg na dostawcę analiz, aby ocenić i móc podjąć decyzję, co dalej począć z obecnością Energi na giełdzie. Przetarg dotyczy identyfikacji i analiz potencjalnych wariantów dotyczących zaangażowania kapitałowego Orlenu w Grupie Energa. W zamówieniu wymieniono warianty, na których ocenie ma szczególnie zależeć Orlenowi. Dostawcy analiz jeszcze nie wybrano i jak słyszymy może to potrwać jeszcze kilka tygodni.
O zwiększenie niezależności Energi wobec Orlenu mają zabiegać lokalni politycy PO z Gdańska, choć po ponad pięciu latach od fuzji będzie to trudne. Niezależenie od tego przetargu, po tym jak Ireneusz Fąfara został powołany na początku sierpnia tego roku do pełnienia funkcji przewodniczącego rady nadzorczej Energi, spółka dostała polecenie przygotowania opcji dotyczącej przyszłości Energi Energa szybko przygotowała swój pomysł dotyczący odłączenia się od Orlenu.
Jeszcze przed raportem bieżącym dotyczącym zmian kadrowych zapytaliśmy Orlen o losy opisanych wyżej wariantów. Spółka przekazała nam, że Orlen rozważa różne scenariusze dotyczące przyszłości spółki Energa. – Jeden z nich został przygotowany na polecenie rady nadzorczej przez samą Energę. Obecnie opracowywane jest podsumowanie oceniające możliwe skutki szeregu projektowanych rozwiązań. Dotychczas żaden ze scenariuszy nie został przyjęty jako wiążący – przyznaje nam biuro prasowe Orlenu.
Czytaj więcej
Grupa Orlen nie podjęła jeszcze decyzji co dalej z obecnością Energi na giełdzie. Spółka chce najpierw zapoznać się z zewnętrznymi analizami, aby z...
Plan autorstwa Energi dotyczył wydzielenia aktywów elektroenergetycznych, w tym projektów OZE, a także realizowanych projektów gazowych. Problemem jest jednak wewnętrzne zadłużenie Energi w Grupie Orlen. W ostatnich pięciu latach dokonano sporych inwestycji w rozwój OZE i projektów gazowych Energi w Ostrołęce, Gdańsku i Grudziądzu. Wewnętrzny dług Energi względem innych spółek Orlenu wynosi bowiem ok. 12 mld zł.
Warianty losów Energi
Podstawowe warianty, które miały być przedmiotem analizy przez wybranego doradcę, są trzy.
Pierwszy z nich zakłada utrzymanie akcji przez Orlen. W tym wariancie Orlenowi zależy na analizie długoterminowego potencjału wzrostu wartości akcji i potencjału zwrotu z kapitału, jak dywidendy czy buy-back, a także na analizie stabilności i perspektyw rozwoju Energi i analiz synergii między aktywami Orlenu. Spółka chciałaby też przeanalizowania wpływu na pozycję strategiczną, rynkową i finansową Orlenu i Energi i wreszcie zbadania w tym scenariuszu wpływu na akcjonariuszy mniejszościowych.
Drugi z wariantów zakłada zwiększenie zaangażowania poprzez dokupienie akcji. W tym wariancie Orlen chciałby poznać analizy możliwości i korzyści zwiększenia tego zaangażowania, wpływu na kontrolę, decyzje spółki oraz potencjał wzrostu wartości inwestycji. Kolejna z analiz to wpływ na sytuację strategiczną, rynkową i finansową Orlenu i Energi. Orlen chciałby także zapoznać się z analizami potencjału synergii z innymi aktywami Orlenu.
To dwa podstawowe warianty: utrzymanie obecnego stanu posiadania Orlenu oraz jego zwiększenie do 100 proc. Ten ostatni zakończyłby się najprawdopodobniej kolejną próbą ściągnięcia spółki z giełdy i wykupem akcjonariuszy mniejszościowych, którym nie podobały się w tym względzie działania poprzedniego zarządu Orlenu. Wobec obecnego czekają z niecierpliwością na podjęcie decyzji. Ta może zapaść po analizach. Te z kolei mogą spłynąć do spółki po ok. trzech miesiącach po rozstrzygnięciu przetargu.
Orlen – jak wynika z postępowania przetargowego – jest także otwarty na inne warianty alternatywne, co miałoby być tzw. trzecią drogą dla rozwiązania tego sporu. Wśród tych wariantów alternatywnych Orlen chciałby, aby analizie zostały poddane ew. dezinwestycje wybranych aktywów, transfer aktywów do Orlenu, sprzedaż części lub całości akcji Energi, restrukturyzacja zaangażowania (np. konwersja zadłużenia, aporty, połączenie), zawarcie umów partnerskich, czy wreszcie wykorzystanie akcji jako zabezpieczenia finansowego lub do pozyskania kapitału (np. emisja obligacji zamiennych).
Orlen chciałby podjąć ostatecznie decyzje ws. Energi najdalej do końca roku lub wcześniej. Zarząd Orlenu chciał na przełomie października i listopada 2025 r. wypracować wspólnie z doradcą wizję rozwoju grupy Energa, aby następnie przedstawić ją interesariuszom i lokalnemu środowisku gdańskiej spółki energetycznej.
Tło sporu o Energę
Po przejęciu przez Orlen akcji Energi od Skarbu Państwa, część akcjonariuszy mniejszościowych (niecałe 10 proc. akcji Energi) złożyła do sądu pozew o stwierdzenie nieważności uchwały o wycofaniu akcji z obrotu lub o jej uchylenie. W listopadzie 2022 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku przychylił się do argumentów akcjonariuszy i uchylił sporną uchwałę. Energa nie zgodziła się z tym werdyktem i wniosła apelację. Po wyborach w 2023 r. trwają dyskusje dotyczące planów Orlenu wobec giełdowej egzystencji Energi. Jeśli doszłoby do kolejnego wezwania, zdecydować mogłaby cena za akcje spółki oferowana przez Orlen. To są rozbieżne interesy. Obecny kurs Energi to 12,7 zł. Jednak biorąc pod uwagę potencjał tej spółki akcjonariusze mogą sobie życzyć dalece więcej. Orlen jest tego świadom, ale spółka poczyniła miliardowe inwestycje w Energę w ciągu 5 lat. Analizy mają pomóc Orlenowi wybrać najlepsze i najlepiej uzasadnione rozwiązanie.