Trump otwiera drzwi na szelf

Fotolia

Amerykański prezydent zniósł ustanowione przez Baraka Obamę ograniczenie wydobycia surowców z szelfu USA.

Donald Trump podpisał dekret, który zwiększa wydobycie ropy i gazu z terenów szelfowych Atlantyku, Pacyfiku, Północnego Oceanu Lodowatego oraz w Zatoce Meksykańskiej.  Wydobycie z tych terytoriów zostało zabronione dekretem Baraka Obamy po pożarze platformy Deepwater Horizont koncernu BP w 2010 r w Zatoce Meksykańskiej. Katastrofa kosztowała życie 11 ludzi i miliony morskich organizmów oraz ptaków. Przez miesiąc z otworu Mercado w dnie morskim do wody dostało się 5 mln baryłek ropy, koncern zebrał z wody ok. 800 tys. baryłek ropy. Swoje straty bezpośrednie BP ocenił na 17 mld dol. Skażone zostały wybrzeża dwóch stanów USA (Floryda i Luizjana). Koszty likwidacji wycieku zostały oszacowane w sumie na 41 mld dol.. Katastrofa skutkowała lawiną pozwów tak w stosunku do właścicieli złoża (oprócz BP to firma Anaderko – 25 proc. i japoński Mitsui – 10 proc.). A także do partnerów – Transocean (właściciel platformy) i Halliburton – projektant cementowej plomby, która zdaniem ekspertów pozwoliła gazom dostać się na platformę i spowodować wybuch a potem pożar. W 2011 r Anadarko i Mitshui zapłaciły BP odpowiednio 4 mld dol. i 1,06 mld dol.

Katastrofa kosztowała BP ponad 56 mld dol. z tytułu odszkodowań wypłacanych po przegranych sprawach w sądach. Teraz Donald Trump zezwolił koncernom na powrót w tereny katastrofy.

– Dziś otwieramy drogę dostaw amerykańskich źródeł energii oraz tworzymy tysiące wysoko opłacanych miejsc pracy dla Amerykanów – mówił Trump po podpisaniu dokumentu.

Oprócz miejsc pracy, ma też zyskać federalny budżet. Przed ograniczeniami Obamy z licencji na podmorskie działki co roku budżet dostawał ok. 18 mld dol.. W 2016 r było to tylko 2,5 mld dol.

W 2018 r wydobycie z szelfu Zatoki Meksykańskiej może osiągnąć 95 mln ton. Eksperci podkreślają, że otwarte przez Trumpa zasoby należą do głęboko zalegających; są trudne w wydobyciu a więc kosztowne. A to oznacza, że dostępne jedynie dla największych jak Exxon, Chevron i …BP.

Mają być one udostępniane w ciąga najbliższej dekady. Złożami na amerykańskim szelfie interesują się nie tylko firmy amerykańskie ale też rosyjskie, np. Rosneft. Na razie ich udział w wydobyciu uniemożliwiają zachodnie sankcje.

Mogą Ci się również spodobać

Ostrołęka C: wyniki przetargu za kilka dni

Projekt ostrołęckiej inwestycji Energi będzie miał napięty harmonogram. Bo ma starać się o wsparcie ...

Dobry początek branży mierników

Ten rok zapowiada się dobrze. Zamówienia płyną do nas nawet z rynków wschodnich – ...

PKEE o Dyrektywie OZE

Stanowisko Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej w sprawie wyniku negocjacji dotyczących kształtu Dyrektywy w sprawie ...

PGNiG chce wydobywać w Iranie

Giełdowa spółka podpisała list inwencyjny w sprawie współpracy na złożu ropy naftowej Soumar. Decyzja ...

Niemiecki ekspert: nie popadajmy w panikę przez smog

Nie trzeba ulegać panice słysząc komunikaty o osiągnięciu dopuszczalnej granicy smogu czy stężenia spalin ...