Kolejny gazociąg Gazpromu dotarł do Turcji

Wikimedia

Rosjanie zrobili pierwszy rok do ekspansji na południu Europy. Gotowa jest pierwsza nitka gazociągu Turecki Potok.

„Dziś u czarnomorskiego wybrzeża Turcji zakończyło się układanie podmorskiego odcinka pierwszej nitki gazociągu Turecki Potok. W okolicy osady Keikei prowadzona jest budowa terminalu przyjęcia gazu. Wraz ze skończeniem budowy odcinków brzegowych połączeń prace przy pierwszej nitce będą zakończone” – głosi komunikat Gazpromu.

Rurę na dnie układał statek Pioneering Spirit szwajcarskiej firmy Allseas specjalizującej się w podmorskich konstrukcjach. Firma w trzecim kwartale 2018 r będzie kontynuować układanie drugiej części gazociągu.

Prezes Gazpromu Aleksiej Miller nie ma wątpliwości, że nowy gazociąg będzie sukcesem koncernu.
– Realizacja Tureckiego Potoku jest z powodzeniem kontynuowana. Zakończyliśmy ważny etap – zbudowana została pierwsza nitka. Tempo budowy było wysokie. Od 7 maja 2017 r kiedy rozpoczęto układanie na morskim dnie, zostało zbudowane łącznie 1161 km rur w dwóch nitkach. Jest to 62 proc. długości całego gazociągu. Turecki Potok bez wątpienia odegra ogromną rolę we wzmocnieniu bezpieczeństwa energetycznego Turcji i Europy – cytuje menadżera agencja Prime.

Turecki Potok ma mieć docelowo dwie nitki – jedna właśnie zbudowana, dostarczy gaz do Turcji (15,75 mld m3 rocznie) tłoczenie surowca zacznie się w tym roku.

Kolejne gazowe przedsięwzięcie Gazpromu, to wyzwanie rzucone europejskiej inwestycji omijającej Rosję – Gazowemu Korytarzowi Południowemu, którym surowiec z Azerbejdżanu ma dotrzeć na południe Europy. System tworzą: gazociąg południowo-kaukaski (SCP), którym przez 691 km gaz z Azerbejdżanu (złoże Szah-Deniz) dotrze do granicy Gruzji i Turcji. Jego budowa ruszyła w czerwcu 2015 r i ma zostać zakończona w 2019 r. Drugi odcinek – gazociąg trans-anatolijski (TANAP) jest najdłuższy. Liczy 1850 km od granicy gruzińsko-tureckiej przez Turcję do granicy z Grecją. Tu budowa ruszyła w marcu 2015 r i zakończy się także w 2019 r. I wreszcie gazociąg trans-adriatycki (TAP) to 878 km od granicy Turcja-Grecja, przez Grecję (550 km), Albanię, po dnie Adriatyku do Włoch. Tutaj inwestycja zakończy się na przełomie 2019/ 2020 r. Wtedy pierwszy gaz azerski popłynie do Europy Południowej z ominięciem Rosji.

Korytarz Południowy może transportować od 16 mld m3 do 32 mld m3 rocznie. To mniej niż druga nitka Tureckiego Potoku. Ta ma być doprowadzona do granicy Turcji z Grecją. Gazprom rozpatruje dalsze pociągnięcie gazociągu albo przez Bułgarię i Serbię, albo przez Grecję i Włochy.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Trump uwolni energetykę z kajdan

Nowa administracja USA zamierza skończyć z blokowaniem wielkich projektów naftowych. Na efekty tej zmiany ...

Gdy mróz ściska, rosną zyski

W tym tygodniu dogrzewamy się na potęgę. Energetycy i ciepłownicy zacierają ręce. Po chudych ...

JSW myśli o emisji akcji, żeby przejąć Prairie Mining

Największy producent węgla koksowego w Unii Europejskiej analizuje różne opcje pozyskania finansowania dla swoich ...

Rosja przyłącza się do Porozumienia Paryskiego

Kreml ratyfikuje porozumienie klimatyczne z Paryża. Rosja może ograniczyć emisje gazów cieplarnianych o 70 ...

Polska otwarta na integrację

Minister energii Tchórzewski zapewnia, że Polska jest otwarta na rozmowy z Państwami Bałtyckimi w ...