Reklama

Ułatwienia dla wiatraków? Rząd po cichu wprowadzi nowe regulacje

Ministerstwo Klimatu i Środowiska zaprezentowało projekt ustawy OZE, który w dużej mierze ma dotyczyć zmian na korzyść branży biometanowej, o co apelował m.in. prezydent Karol Nawrocki. Jednocześnie jednak projekt zawiera uproszczenia prawne z korzyścią dla branży wiatrowej. O dziwo te także mogą zyskać aprobatę Pałacu Prezydenckiego.

Publikacja: 02.01.2026 17:46

Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska

Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska

Foto: PAP/Tomasz Gzell

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie zmiany zawiera nowy projekt ustawy OZE w kontekście branży biometanowej i wiatrowej?
  • Dlaczego wprowadzenie systemu aukcyjnego dla biometanu jest istotne dla rozwoju odnawialnych źródeł energii w Polsce?
  • Jakie ułatwienia w projekcie ustawy przewidziano dla gazociągów służących dostarczaniu biogazu i biometanu?
  • Dlaczego zmniejszenie minimalnego progu dostarczenia energii w ramach aukcji OZE jest istotne dla producentów biogazu i biomasy?
  • Jakie ułatwienia w zakresie planowania przestrzennego przewiduje projekt ustawy dla rozwoju lądowych farm wiatrowych?
  • Jakie są perspektywy na podpisanie nowego projektu ustawy OZE przez prezydenta i jakie czynniki na to wpływają?

Szefowa resortu klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska jeszcze w sierpniu tuż po wecie prezydenckim wobec tzw. ustawy wiatrakowej zapowiadała, że rząd wróci z projektem tej ustawy w kolejnych miesiącach. W następnych tygodniach dowiadywaliśmy się, że resort pójdzie jednak na ustępstwa i zrezygnuje z budzącego najwięcej kontrowersji zapisu o możliwości lokalizacji farm wiatrowych do minimalnej odległości 500 m (obecnie jest to 700 m). Resort zapowiadał także, że w ustawie będzie znacznie większy nacisk położony na ułatwienia dla rozwoju biogazu i biometanu w Polsce. W ostatni dzień poprzedniego roku, resort zaprezentował w Rządowym Centrum Legislacji projekt ustawy OZE (UD332), ale sam resort woli o niej mówić jako o ustawie biometanowej. Projekt został skierowany bezpośrednio na Stały Komitet Rady Ministrów, z pominięciem konsultacji publicznych, uzgodnień międzyresortowych i opiniowania, bo te jak twierdzi ministerstwo były już prowadzone przy okazji poprzedniego projektu. Ustawa zawiera bardzo wiele zmian dot. biometanu, wiatraków na lądzie, fotowoltaiki czy spółdzielni energetycznych. Przyjrzeliśmy się najważniejszym z nich. 

Czytaj więcej

Rząd wraca do wiatraków mimo weta. Repowering i uproszczenia dla OZE w nowym trybie

Aukcje dla dużych mocy biometanowych

Projekt – podobnie jak poprzedni – zakłada wprowadzenie wsparcia dla biometanu w instalacjach o mocy zainstalowanej większej niż 1 MW. Chodzi o rozwiązania w postaci systemu aukcyjnego dla instalacji wytwarzających biometan o mocy powyżej 1 MW, stanowiącej rozszerzenie dotychczasowej oferty w zakresie programów pomocowych ukierunkowanych na wytwarzanie odnawialnych paliw gazowych. Proponowany mechanizm obejmie wsparciem produkcję na poziomie ok. 300 mln m3 (ok. 3 100 GWh) biometanu rocznie, co będzie wiązało się z koniecznością wybudowania ok. 50 instalacji – w przypadku zakładu o średniej mocy zainstalowanej 2,8 MW (po przeliczeniu na ekwiwalent energii elektrycznej). Zaproponowane rozwiązania będą musiały uzyskać zgodę na pomoc publiczną Komisji Europejskiej.

Reklama
Reklama

W celu poszerzenia wachlarza możliwości wykorzystania biogazu, biogazu rolniczego oraz biometanu w innych miejscach niż miejsce ich wytworzenia proponuje się wprowadzenie ułatwienia dla gazociągu bezpośredniego, za pomocą którego będzie dostarczany biogaz, biogaz rolniczy lub biometan. Podmiot posiadający tytuł prawny do gazociągu bezpośredniego służącego do dostarczania biogazu, biogazu rolniczego lub biometanu będzie musiał jedynie, w terminie 30 dni od rozpoczęcia dostarczania biogazu, biogazu rolniczego lub biometanu, poinformować o tym fakcie prezesa URE.

Jednym z powodów zniechęcających wytwórców w paliwowych instalacjach OZE (biogaz, w tym biogaz rolniczy, biomasa) do udziału w aukcjach OZE jest możliwość nałożenia kary przez prezesa URE, z tytułu niedostarczenia minimum 85 proc. energii określonej w ofercie. Z uwagi na zmienne i niemożliwe do przewidzenia ceny surowców biomasowych wykorzystywanych w instalacjach biogazu i biomasy, inwestorzy nie są w stanie zaakceptować ryzyka związanego z przyszłym kosztem wytwarzania energii elektrycznej. – W związku z powyższym, w celu zwiększenia dynamiki rozwoju sektorów biogazu i biomasy oraz uatrakcyjnienia systemu aukcyjnego dla tych wytwórców, projektowane rozwiązania będą zmierzały do obniżenia obowiązku minimalnego progu dostarczenia energii określonej w ofercie do 65 proc. – tłumaczy resort w uzasadnieniu.

Czytaj więcej

Mniejszy dystans dla wiatraków niepotrzebny? Branża wskazuje na inne rozwiązanie

Ułatwienia dla wiatraków bocznym wejściem

Resort klimatu nie zapomniał o swojej obietnicy dotyczącej wprowadzenia ułatwień dla rozwoju lądowych farm wiatrowych, w tym zakresie, który może poprzeć prezydent Nawrocki. Głowie państwa nie spodobał się wcześniej zapis zmniejszający minimalną odległość lokowania farm wiatrowych od najbliższych zabudowań. Od tych zapisów resort odstąpił, ale chcąc skrócić proces inwestycyjny z 5-7 lat o ok. 2-3 lata, ministerstwo klimatu proponuje ujednolicenie procedur planistycznych. Projekt zakłada uregulowanie możliwości zlokalizowania elektrowni wiatrowej na podstawie szczególnej formy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (MPZP), jakim jest zintegrowany plan inwestycyjny (ZPI). ZPI stanowi narzędzie, które już obecnie może być wykorzystywane przez inwestorów w celu lokalizacji elektrowni wiatrowych. Tym bardziej, że w planie ogólnym gminy, w ramach podziału na strefy planistyczne, lokalizacja elektrowni wiatrowych została umożliwiona w szerokim zakresie. – Niniejsza nowelizacja, dostosowując istniejące mechanizmy prawne, reguluje m.in. lokalizowanie elektrowni wiatrowych przy wykorzystaniu trybu ZPI. Wprowadzone zmiany wpływają na procesy planistyczne zarówno w gminie lokalizującej elektrownie wiatrowe, jak i w gminie pobliskiej – wskazuje resort.

Zaproponowano także uspójnienie zasad konsultacji w procesie planistycznym dedykowanym inwestycjom wiatrakowym z ogólnymi zasadami konsultacyjnymi znajdującymi się w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz, co najistotniejsze dla skrócenia procesu inwestycyjnego, wprowadzenie możliwości jednoczesnego prowadzenia procedury wydawania decyzji środowiskowej dla elektrowni wiatrowej jednocześnie z procedurą planistyczną. – Celem zmiany jest dopuszczenie równoległego procedowania dwóch złożonych i długotrwałych procedur inwestycyjnych: planistycznej i środowiskowej pod rygorem ukończenia procedury planistycznej przed wydaniem decyzji środowiskowej – czytamy w uzasadnieniu.

Resort utrzymuje przepisy z obecnej ustawy, które zakładają nałożenie na inwestora planującego budowę elektrowni wiatrowej obowiązek wydzielenia co najmniej 10 proc. mocy zainstalowanej projektowanego przedsięwzięcia i umożliwienie mieszkańcom udział w wytwarzanej energii elektrycznej w formule prosumenta wirtualnego. – Jednak przepisy wprowadzone w nowelizacji ustawy o inwestycjach wymagają niezbędnego doprecyzowania – wskazuje resort.

Reklama
Reklama

Aby zadziałał wirtualny prosument potrzebny jest Centralny System Informacji Rynku Energii. Proces wdrażania odbywa się etapami, a całkowite zakończenie przystępowania wszystkich podmiotów do systemu jest zaplanowane na 19 października 2026 r. - Wówczas, kiedy do CSIRE dołączą spółki dystrybucyjne, będzie można uruchomić wirtualnego prosumenta i mieszkańcy gmin, w których wiatraki powstają będą mogli partycypować w takich inwestycjach – mówiła nam w grudniu ub. roku Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska.

Tym samym resort odstępuje od swojej propozycji, która zakładała, że mieszkańcy, których domy znajdują się w odległości do 1000 m od elektrowni wiatrowej, otrzymaliby dodatkowe środki – nawet do 20 000 zł w skali roku.

Czytaj więcej

Prezydent Nawrocki chce zmienić prawo z korzyścią dla OZE. Znamy założenia

Ciche porozumienie z Pałacem Prezydenckim?

Czy projekt ustawy ma szasnę na uzyskanie podpisu przez prezydenta, po tym jak przejdzie przez polski Parlament? Teoretycznie tak. Doradcy prezydenta jeszcze w sierpniu ub. rok spotkali się z branżą OZE. Kancelaria miała być otwarta na pozostałe zmiany w ustawie OZE, które skracają proces inwestycyjny. Miała się nawet pojawić inicjatywa ustawodawcza ze strony prezydenta. Być może jednak doszło do „cichego porozumienia” w tej kwestii z rządem, zwłaszcza, że rządowy projekt ustawy dużo miejsca poświęca biometanowi, na czym szczególnie zależało prezydentowi. – W nowym projekcie nie dotykamy już kwestii skrócenia odległości, a jedynie skrócenia czasu wydawania decyzji. Usprawnienie procesu inwestycji to postawienie na rozwój kraju. Nie wyobrażam sobie, żeby Pałac Prezydencki to blokował (…).  Z Pałacu Prezydenckiego płyną sygnały, że prezydent Nawrocki jest skłonny do podpisania zmian w zakresie ułatwienia procedur dla OZE – mówiła w grudniu minister klimatu.

OZE
Wiatr i słońce na cenzurowanym. Trump kontra OZE
OZE
Aukcje dla morskich wiatraków rozstrzygnięte. Cena jest zaskoczeniem
OZE
Energetyka gotowa do pracy bez gazu i węgla? Jest strategia PSE
OZE
Mała strategia energetyczna zakłada mniej OZE w 2040 roku
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
OZE
Startuje aukcja dla morskich farm wiatrowych. Jak będą przebiegać?
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama