Reklama

Nie będzie zawieszenia ETS, a ma być korekta. Wyciekł list szefowej KE

Nie będzie zawieszenia ETS, ale ma być głęboka korekta. Do mediów wyciekł list przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen na najbliższą, czwartkową Radę Europejską, która ma debatować m.in. o cenach energii w UE.
Ursula von der Leyen

Ursula von der Leyen

Foto: PAP/EPA/RONALD WITTEK

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie główne zmiany systemu handlu emisjami (ETS) są obecnie dyskutowane?
  • Kto proponuje te dostosowania w europejskiej polityce energetycznej?
  • Jakie narzędzia w ramach ETS mają być aktywniejsze w stabilizacji rynku?
  • Jak planowane korekty wpłyną na cele dekarbonizacji i wsparcie finansowe?
  • Dlaczego obecny mechanizm ETS spotyka się z rosnącą krytyką?
  • Jakie kwestie energetyczne są uznawane za kluczowe dla konkurencyjności UE?

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zaproponowała przed spotkaniem szefów rządów, które odbędzie się pod koniec tygodnia, wprowadzenie mechanizmów ograniczających wzrost cen uprawnień do emisji CO2. Jest też zapowiedź korekty celów klimatycznych.

Korekta przed rewizją ETS

System handlu emisjami (ETS), w ramach którego przemysł i energetyka muszą kupować uprawnienia do emisji CO2 jest pod ostrzałem od kilku miesięcy. Krytycy uważają, że ten mechanizm zielonej transformacji podwyższa w Europie ceny energii i obniża konkurencyjność europejskiej gospodarki. Włochy zaapelowały już o zawieszenie ETS. Podobnie sugestie zgłaszał także kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Von der Leyen, która dotychczas broniła systemu ETS. Teraz pod presją części krajów UE, proponuje ukierunkowane zmiany. List w tej sprawie przed Radą Europejską na 19 – 20 marca szefowa KE wysłała do szefów państw UE. Portal Euractiv jako pierwszy opublikował treść listu.

Czytaj więcej

Złagodzić ETS. Polski postulat na unijnym stole negocjacyjnym

Szefowa Komisji proponuje w liście reformę elementów, składających się na ETS. Mowa przede wszystkim o rezerwie stabilności rynkowej (MSR). Jest to jedno z najważniejszych narzędzi regulujących podaż uprawnień na rynku uprawnień do emisji CO2 (EU ETS). Ma na celu przywracanie równowagi między podażą a popytem, a także zwiększanie odporności tego rynku na wstrząsy cenowe poprzez korygowanie liczby uprawnień, które są sprzedawane na aukcji. Jednak jak dotychczas mechanizm w praktyce był martwy i nie był używany. Teraz zgodnie z sugestiami szefowej KE ma być aktywniej wykorzystywany, aby łagodzić wzrosty cen.

Reklama
Reklama

Złagodzić kurs dekarbonizacji 

Ponadto UE – zdaniem szefowej KE – powinna uzgodnić „bardziej realistyczną trajektorię dekarbonizacji po 2030 r.” Powinno to iść w parze z utworzeniem nowego funduszu „ze szczególnym uwzględnieniem państw członkowskich o niższych dochodach”. Mowa jest o utworzeniu Banku Dekarbonizacji Przemysłu. – Komisja będzie pracować nad przyspieszonym instrumentem pomostowym, finansowanym z uprawnień w ramach systemu ETS – czytamy w liście.

Czytaj więcej

UE nie wyciąga wniosków z wysokich cen energii. Raport Draghiego stoi w miejscu

– Komisja wkrótce przyjmie standardy ETS, uwzględniając obawy wyrażone przez branżę (energochłonne, chemiczne – red.) – napisała von der Leyen.

– Najpilniejszą sprawą, zarówno z perspektywy konkurencyjności, jak i niezależności , jest energia, w szczególności ropa naftowa i gaz – pisze szefowa KE, wzywając szefów rządów do skupienia się na „strukturalnych czynnikach wpływających na wysokie ceny energii, ze szczególnym uwzględnieniem energii elektrycznej”. Jej zdaniem przyspieszenie integracji niskoemisyjnej, lokalnej energii w europejskim systemie energetycznym „to jeden z najskuteczniejszych sposobów ograniczenia wpływu paliw kopalnych na kształtowanie cen”.

KE ma zaproponować nowelizację przepisów dotyczących systemu handlu uprawnieniami do emisji (ETS) do lipca. Wówczas spodziewana jest zaplanowana już wcześniej rewizja dyrektywy ETS. 

ETS stał się także przedmiotem dyskusji politycznej w Polsce. Kandydat na premiera z ramienia PiS na przyszłoroczne wybory parlamentarne Przemysław Czarnek miał zaprezentować projekt ustawy o wyjściu z EU ETS. Póki co jednak w poniedziałek 16 marca zaprezentował uchwałę wzywającą premiera Tuska do przygotowania aktów prawnych, które pozwoliłyby Polsce na opuszczenie tego mechanizmu.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

PiS ma projekt ustawy o wyjściu z systemu ETS. Polska gospodarka zyska czy straci?

Czym jest EU ETS?

Ustanowiony w 2005 r.  Europejski system handlu emisjami (ETS) jest jednym z narzędzi polityki klimatycznej UE. ETS skupia się na emisjach CO2 pochodzących z przemysłu. Europejski system handlu emisjami (ETS), oparty na zasadzie „zanieczyszczający płaci”, zobowiązuje ponad 10 000 elektrowni i fabryk w Unii Europejskiej do posiadania pozwolenia na emisję każdej tony CO2. Firmy kupują te pozwolenia za pośrednictwem aukcji. Koszty zakupu uprawnień do emisji CO2 przekładają się finalnie na koszt energii elektrycznej – wedle różnych szacunków od kilkunastu – do nawet kilkudziesięciu procent.

Co2
PiS ma projekt ustawy o wyjściu z systemu ETS. Polska gospodarka zyska czy straci?
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Co2
Droższa wołowina i większe rachunki? Cena zmian w polityce klimatycznej
Co2
Włosi obniżą rachunki za prąd jednym, podwyższając podatki drugim
Co2
System handlu uprawnianymi do emisji CO2 może być zawieszony? Niemcy nie wykluczają
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama