„Ropy będzie pod dostatkiem przynajmniej do końca 2020 roku. Potem zapewnienie odpowiedniej podaży będzie uzależnione od nowych inwestycji"— czytamy w raporcie „Oil 2018". Zdaniem jego autorów same Stany Zjednoczone zwiększonym wydobycie będą w stanie pokryć 80 proc. wzrostu popytu, a Kanada, Brazylia i Norwegia nie będą miały kłopotu z uzupełnieniem pozostałych 20 proc.
W latach 2015-2016. z powodu niskich cen, doszło do znacznego spowolnienia w inwestycjach na rynku naftowym. Zdaniem MAE, poza USA w latach 2017 i w 2018 także nie widać specjalnego zapału do wydawania pieniędzy na zwiększenie produkcji. —Zbyt niskie inwestycje mogą w przyszłości stać się potężnym problemem — uważa Fatih Birol, dyrektor generalny MAE. Na świecie każdego roku kończy się wydobycie w odwiertach dostarczających ok 3 mln baryłek dziennie, czyli tyle, ile wydobywane jest codziennie w Morza Północnego.