Spadek cen ropy na światowych rynkach poprawia wyniki Lotosu

Coraz niższe ceny ropy na światowych rynkach poprawiają wyniki koncernu paliwowego Lotos. Tzw. modelowa marża rafineryjna tej spółki osiągnęła we wrześniu br. wartość 7,86 dolarów na baryłkę, a to najwyższy poziom odnotowany w tym roku.

Publikacja: 03.10.2014 16:04

Spadek cen ropy na światowych rynkach poprawia wyniki Lotosu

Foto: Bloomberg

Modelowa marża rafineryjna przedstawia zyskowność rafinerii. Wyliczana jest jako różnica między przychodami ze sprzedaży produktów rafineryjnych, a kosztami zakupu ropy naftowej. Przy wyliczeniach brane są jednak ceny produktów rafineryjnych na międzynarodowym rynku, więc może różnić się ona od marży faktycznej.

Spółka podała, że we wrześniu tego roku jej marża była o 73 proc. wyższa, niż rok wcześniej. Na ten wzrost wpływ miały przede wszystkim spadek cen ropy (które spadają szybciej niż ceny produktów rafineryjnych) oraz rosnący tzw. dyferencjał (różnica) pomiędzy ceną europejskiej ropą Brent a rosyjskiej ropy Ural. Dyferencjał ma znaczenie, bo obie polskie rafinerie przerabiają głównie rosyjską ropę Ural, której cena jest uzależniona od ceny europejskiej ropy Brent. Cena Brent jest nieco wyższa, a to od jej ceny zależą ceny paliw, także w Polsce. W rezultacie im większa jest różnica pomiędzy ceną ropy rosyjskiej i ropą Brent, tym polskie rafinerie zarabiają więcej.

Lotos podał też, że wrześniowa marża jest niemal dwukrotnie wyższa w stosunku do najsłabszego wyniku w tym roku miesiąca – w maju br. marża rafineryjna wyniosła 4,09 dolara na baryłkę.

Na wysoką marżę we wrześniu 2014 r. wpłynął przede wszystkim rosnący dyferencjał Brent-Ural oraz notowania ropy spadające szybciej niż notowania produktów naftowych. W obliczu korzystnego kształtowania się notowań poszczególnych produktów LOTOS jest premiowany za swoją strukturę uzysków, ponieważ wysoki współczynnik konwersji rafinerii w Gdańsku pozwala na skuteczne dopasowanie produkcji do struktury popytu krajowego i możliwości eksportowych.

W ramach zakończonego w 2011 r. Programu 10+, Lotos zmodernizował rafinerię w Gdańsku - zwiększył jej moce przerobowe z 6 do 10,5 mln ton rocznie. Inwestycje pozwoliły na uzyskanie większej ilości wysokomarżowych produktów z każdej przerobionej baryłki oraz umożliwiły przerób bardziej wymagających technologicznie gatunków surowca.

Lotos zamierza w najbliższych latach zrealizować m.in. projekt budowy instalacji opóźnionego koksowania. Spółka szacuje, że realizacja tej inwestycji pozwoli zwiększyć poziom marży rafineryjnej o dodatkowe ok. 2 dolary na baryłce - głównie dzięki ograniczeniu udziału ciężkich produktów naftowych w całkowitej produkcji Lotosu na rzecz bardziej rentownych paliw płynnych.

Modelowa marża rafineryjna przedstawia zyskowność rafinerii. Wyliczana jest jako różnica między przychodami ze sprzedaży produktów rafineryjnych, a kosztami zakupu ropy naftowej. Przy wyliczeniach brane są jednak ceny produktów rafineryjnych na międzynarodowym rynku, więc może różnić się ona od marży faktycznej.

Spółka podała, że we wrześniu tego roku jej marża była o 73 proc. wyższa, niż rok wcześniej. Na ten wzrost wpływ miały przede wszystkim spadek cen ropy (które spadają szybciej niż ceny produktów rafineryjnych) oraz rosnący tzw. dyferencjał (różnica) pomiędzy ceną europejskiej ropą Brent a rosyjskiej ropy Ural. Dyferencjał ma znaczenie, bo obie polskie rafinerie przerabiają głównie rosyjską ropę Ural, której cena jest uzależniona od ceny europejskiej ropy Brent. Cena Brent jest nieco wyższa, a to od jej ceny zależą ceny paliw, także w Polsce. W rezultacie im większa jest różnica pomiędzy ceną ropy rosyjskiej i ropą Brent, tym polskie rafinerie zarabiają więcej.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie