Tauron chce wkrótce przełamać złą passę

Fotorzepa, Robert Gardziński

Tak, akcje koncernów energetycznych na GPW są niedoszacowane – mówi nam prezes zarządu Tauron Polska Energia, Filip Grzegorczyk. – Myślę, że wynika to z wielu różnych przyczyn: regulacyjnych, charakterystyki aktywów, które posiadamy, oraz podejścia instytucji finansowych, które próbują wycofać się finansowania określonych przedsięwzięć. To bardziej kwestia polityk korporacyjnych niż praktyki biznesowej, bo przecież spłacamy wszelkie zobowiązania – dodaje.

 

Nie jest tajemnicą, że odwracanie się instytucji finansowych od inwestycji opartych na węglu lub z tym surowcem związanych popchnęło polskie koncerny energetyczne do przeorientowania swoich strategii na OZE. Tylko we wrześniu br. Tauron kupił pięć farm wiatrowych o łącznej mocy 180 MW. – Jednym ruchem zrealizowaliśmy 20 procent planu rozpisanego do 2025 roku w obszarze farm wiatrowych i przekroczyliśmy 12 proc. udziału źródeł odnawialnych w naszym miksie. To poniżej naszych ambicji, ale to istotny krok w kierunku, w którym chcemy podążać: 66 proc. udziału źródeł nisko- i zeroemisyjnych w naszym miksie – podkreśla Grzegorczyk.

 

Filip Grzegorczyk, prezes Tauron Polska Energia, tv.rp.pl

– Jednym ruchem zrealizowaliśmy 20 procent planu rozpisanego do 2025 roku w obszarze farm wiatrowych i przekroczyliśmy 12 proc. udziału źródeł odnawialnych w naszym miksie. To poniżej naszych ambicji, ale to istotny krok w kierunku, w którym chcemy podążać: 66 proc. udziału źródeł nisko- i zeroemisyjnych w naszym miksie – mówi Filip Grzegorczyk.

Jak podkreśla, odkąd koncern ogłosił zwrot w kierunku odnawialnych źródeł energii, nastroje się zmieniają. – My też czytamy, co piszą analitycy. I odkąd przedstawiliśmy założenia Zielonego Zwrotu Taurona, w ich opiniach konsekwentnie powtarza się rekomendacja „kupuj” – podkreśla. Być może tak właśnie jest: ilekroć firma podsumowuje wyniki raportem okresowym, są one zgodne z oczekiwaniami rynku i nagradzane korektami kursu w górę. Z drugiej strony jest jasne, że na radykalne zmiany w bilansie firmy przyjdzie jeszcze poczekać.

Głównie ze względu na węgiel. Jeszcze rok czy dwa lata temu Tauron był kojarzony z aktywami węglowymi. Dziś kłopoty wydobywczego segmentu koncernu odbijają się na wynikach całości.

– Tauron Wydobycie to spółka trudna z powodu swojej historii. Aby przynosiła efekty, muszą zostać zrealizowane inwestycje. Najlepszy przykład to szyb Grzegorz: jeżeli chcemy budować kopalnię, bo budujemy elektrownię, to wypadałoby to ze sobą skorelować. Tymczasem w swoim czasie w Tauronie podjęto decyzję i zaczęto inwestycję w blok 910 MW w Jaworznie – ale nie podjęto decyzji o budowie szybu Grzegorz. I dziś mamy do czynienia z sytuacją, kiedy budowa szybu jest o kilka lat spóźniona. Ponosimy więc nakłady inwestycyjne, a nie ma efektu w postaci produkcji węgla. Tymczasem ten szyb powinien był być kończony mniej więcej w momencie oddania nowego bloku do eksploatacji – tłumaczy nam prezes Grzegorczyk.

Mogą Ci się również spodobać

Prąd wkrótce może zdrożeć

Pół miliarda złotych może kosztować utrzymywanie rezerwy mocy, która zapewniłaby stabilne dostawy energii dla ...

Co najmniej 2,5 mld zł rocznie da budżetowi uszczelnienie obrotu paliwami

Co najmniej 2,5 mld zł rocznie da budżetowi uszczelnienie obrotu paliwami – przewiduje przygotowany ...

Specustawa dla farm morskich?

Eksperci związani z Konfederacją Lewiatan pracują nad specustawą, która ma pomóc w budowie farm ...

Bitwa o ukraiński atom

Rosja chce przywrócić sobie kontrolę nad energetyką jądrową Ukrainy. Moskwa już znalazła sojusznika w… ...

„Przyjaźń”: Orlen utajnił kwotę roszczeń za brudną ropę

Polski koncern przekazał Rosjanom część swoich roszczeń finansowych związanych z zanieczyszczoną ropą z rurociągu ...

Małe zainteresowanie tańszym prądem

Federacja Konsumentów zamierza przedłużyć termin zgłoszeń dla osób zainteresowanych grupową zmianą sprzedawcy energii. Do ...