Reklama

URE wzywa spółki energetyczne do zwrotu setek milionów. Chodzi o mrożenie cen

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zobowiązała spółki zależne Tauronu oraz Eneę do przekazania na rachunek Funduszu Wypłaty Różnicy Ceny (FWRC) blisko 417 mln zł. Docieramy powoli do finału sporu o wyliczenia systemu mrożenia cen energii.
URE wzywa spółki energetyczne do zwrotu setek milionów. Chodzi o mrożenie cen

Foto: David Paul Morris/Bloomberg

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaka jest geneza oraz istota sporu pomiędzy URE a spółkami energetycznymi?
  • Czym jest Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny i jaki mechanizm nim rządzi?
  • Jakie kluczowe rozbieżności interpretacyjne dotyczące obliczeń odpisów są przedmiotem sporu?
  • Jakie podmioty są objęte decyzjami URE i jakie to niesie konsekwencje finansowe?
  • W jaki sposób te decyzje mogą wpłynąć na sprawozdania finansowe spółek?
  • Jakie kroki prawne przysługują spółkom w odpowiedzi na postanowienia URE?

Prezes URE wydała decyzje administracyjne, które zobowiązują spółki do wpłaty różnic między odpisami na FWRC wedle obliczeń URE. Chodzi o odpisy na specjalny fundusz (skąd pochodziły środki na rekompensaty za mrożenie cen energii). Odpisy obowiązywały od 1 grudnia 2022 r. do końca 2023 r. URE uważa, że spółki zaniżały wysokość odpisu na Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny. One same były innego zdania. Teraz URE chce, aby spółki wyrównały te zaległości.

Na decyzje URE czekają także spółki zależne PGE i Energi, które podobnie jak Tauron i Enea inaczej interpretowały zapisy ustawy o mrożeniu cen energii z 2022 r.

Czytaj więcej

Gigantyczne koszty mrożenia cen energii i gazu. Zapłacił każdy z nas

Odpisy w setkach milionów złotych 

Najpierw prezes URE zobowiązała spółkę Enea do przekazania na rachunek Funduszu Wypłaty Różnicy Ceny (FWRC) kwoty 139,9 mln zł, stanowiącej różnicę pomiędzy odpisem wniesionym na rzecz FWRC przez spółkę w latach 2023-2025, a kwotą obliczoną przez prezes URE. – Decyzja zobowiązuje spółkę do przekazania na rachunek FWRC wskazanej kwoty, w terminie 30 dni od dnia doręczenia decyzji, wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia otrzymania decyzji – wskazuje firma. Mając na uwadze to stanowisko prezes URE, spółka zidentyfikowała konieczność utworzenia w IV kwartale 2025 r. rezerwy w segmencie obrotu, która została oszacowana na poziomie 139,9 mln zł.

Reklama
Reklama

Następnie prezes URE zobowiązała także Tauron Sprzedaż i Tauron Sprzedaż GZE do przekazania na rachunek Funduszu Wypłaty Różnicy Ceny (FWRC) łącznej kwoty 277 mln zł. Tauron, podobnie jak Enea, uwzględniając postanowienia zawarte w decyzjach prezes URE przewiduje konieczność utworzenia w IV kwartale 2025 r. w segmencie sprzedaży i handlu hurtowego rezerwy. Jej wysokość to 277 mln zł. – Przedmiotowa rezerwa obniży skonsolidowany wynik EBITDA grupy w IV kwartale 2025 r. o wskazaną kwotę – informuje spółka.

Firmy zastrzegają, że wysokość rezerwy może się zmienić. Spółkom zależnym z grup energetycznych przysługuje możliwość złożenia odwołania do sądu od decyzji prezes URE.

Na początku lutego informowaliśmy, że Urząd Regulacji Energetyki wszczął postępowanie wobec Energi Obrót, Tauron Sprzedaż, Enei oraz PGE Obrót. Decyzja dotyczyła nałożenia na spółki obowiązku przekazania na rachunek Funduszu Wypłaty Różnicy Ceny różnicy pomiędzy odpisem na fundusz w sprawozdaniach. Sprawa dotyczy mechanizmu mrożenia cen energii.

Czytaj więcej

URE kontra Energa, Tauron, Enea i PGE. Chodzi o Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny

Czego dotyczy spór?

Przypomnijmy genezę sporu. W efekcie agresji Rosji na Ukrainę ceny nośników energii biły rekordy. Spółki energetyczne i surowcowe osiągały – jak to wówczas określano – nadmiarowe zyski. W efekcie w 2023 r. wprowadzono ustawę o środkach nadzwyczajnych. Ustawa wprowadziła obowiązek przekazywania comiesięcznych odpisów na Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny (FWRC) przez wytwórców energii elektrycznej oraz przedsiębiorstwa energetyczne wykonujące działalność gospodarczą w zakresie obrotu energią elektryczną. Odpisy na Fundusz obowiązywały w odniesieniu do energii elektrycznej wyprodukowanej i sprzedanej pomiędzy 1 grudnia 2022 r. a 31 grudnia 2023 r. Środki te trafiały ponownie do spółek w formie rekompensat za mrożenie cen energii na poziomie poniżej ceny rynkowej.

Czytaj więcej

Prezes URE sprawdza dokumenty PGE. Chodzi o mrożenie cen energii
Reklama
Reklama

Jednak pomiędzy URE a spółkami energetycznymi doszło do rozbieżności w interpretacji przepisów oraz kwalifikacji przychodów z dodatkowych rozliczeń pieniężnych, które powinny zostać uwzględnione w ustaleniu odpisu na Fundusz. Rozbieżności dotyczą wyznaczania średnioważonej ceny rynkowej sprzedaży energii elektrycznej, która wykorzystywana była do obliczenia należnych wpłat na Fundusz. Według interpretacji prezesa URE z października 2023 r. cena powinna być wyznaczona na podstawie wartości wynikającej z umowy sprzedaży lub z zatwierdzonej taryfy co do cen i stawek dotyczących 2023 r. Zdaniem spółek energetycznych, nie była to cena maksymalna stosowana do rozliczeń z odbiorcą uprawnionym. Stosowanie w kalkulacji odpisu na Fundusz w sposób opisany przez prezesa URE prowadziłoby – zdaniem spółek – do konieczności dokonywania odpisu od hipotetycznych kwot, które nie stanowiły i nigdy nie będą stanowić przychodów przedsiębiorstw energetycznych, ponieważ te wartości przewyższały cenę maksymalną stosowaną w rozliczeniach z odbiorcami. Są to kwoty, których spółki obrotu nigdy nie otrzymają od odbiorców.

Pod koniec stycznia URE jeszcze raz opublikował swoje stanowisko w tej sprawie. W komunikacie podkreślono również, że stanowisko URE, w przedmiocie m.in. definicji przychodów przedsiębiorstw energetycznych, oparte zostało na przepisach prawa, w tym o legalne definicje zawarte w ustawie o środkach nadzwyczajnych, mających na celu ograniczenie wysokości cen energii elektrycznej oraz wsparcie niektórych odbiorców w latach 2023-2025.

Energetyka Zawodowa
Przełom cenowy na rynku baterii. Magazyny tanieją, OZE drożeje
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Skala sprzedaży rośnie szybciej niż logistyka – typowe wyzwania firm
Energetyka Zawodowa
Były szef CBA w Orlenie. Paweł Wojtunik w zarządzie spółki. W tle przejęcie Energi
Energetyka Zawodowa
Exxon walczy o kubański majątek
Energetyka Zawodowa
Ponad 8,5 mld zł więcej zysku. Orlen stawia na Baltic Power i petrochemię
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama