Polimex i Chińczycy oddają pole GE w Ostrołęce

Bloomberg

Przegrani w przetargu o kontrakt głównego wykonawcy ostatniego bloku węglowego w Polsce nie będą się odwoływać.

Chodzi o konsorcjum Polimeksu-Mostostalu i Rafako, które wyceniły prace przy bloku w Elektrowni Ostrołęka prawie na 9,6 mld zł, a także – jak ustaliliśmy – reprezentujący Państwo Środka China Power Engineering, który złożył ofertę najniższą – wartą ok. 4,85 mld zł.

Energa i Enea, którzy mają po połowie udziałów w spółce realizującej ostrołęcki projekt, zdecydowały o wyborze GE i Alstom. Wartość tego kontraktu ma opiewać na niewiele ponad 6 mld zł. Brak sprzeciwu jego konkurentów otwiera inwestorom możliwość pozyskiwania zgody akcjonariuszy na wydanie ostatecznej decyzji inwestycyjnej. Czas jest tu istotny, bo p.o. prezesa Energi Alicja Klimiuk deklarowała niedawno zgłoszenie nowej jednostki do ostatniej tegorocznej aukcji w ramach tzw. rynku mocy. Jest to mechanizm wsparcia dla wytwórców, zapewniający sygnały do tego typu inwestycji.

Ostrołęka będzie przy tym ostatnią nową jednostką budowaną w Polsce. Minister energii Krzysztof Tchórzewski uzgodnił bowiem z Brukselą, że takie projekty – realizowane dzięki pieniądzom publicznym – będą realizowane tylko do 2025 r.

W przypadku polskiego konsorcjum o braku odwołania zdecydował Polimex-Mostostal. Jak poinformowała budowlana spółka „ nie znaleziono podstaw do tego”, nawet w dostarczonej przez partnera dokumentacji. – Naszym zdaniem zgromadziliśmy wystarczające materiały, które przekazaliśmy do lidera konsorcjum. Niestety samodzielnie nie mamy ścieżki dającej możliwość odwołania się od wyniku przetargu – oponowała cytowana w oświadczeniu spółki Agnieszka Wasilewska-Semail, prezes Rafako.

Polimex – jak usłyszeliśmy w spółce – nie wyklucza żadnego scenariusza, w tym starania się o podwykonawstwo. – Mamy unikalne kompetencje w branży inżynieryjno-budowlanej – argumentowano.

– Ze względu na fakt, że jeszcze nie podpisaliśmy kontraktu, ani nie zostało wydane polecenie rozpoczęcia prac, nie możemy oficjalnie potwierdzić partnerów i podwykonawców, z którymi możemy współpracować w ramach realizacji budowy – przekazało nam z kolei GE. – W tej chwili chcielibyśmy jednak zapewnić, że podobnie jak to miało miejsce przy realizacji projektu w Opolu, planujemy skorzystać z naszego dobrze rozwiniętego łańcucha partnerów i podwykonawców z Polski – podkreślano.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Dostawcy gazu coraz ostrzej walczą o klientów

Do dziś sprzedawcę gazu zmieniło 22 tys. osób i firm. Na koniec 2016 r. ...

Gazprom rusza z Nord Stream 2

Nie ma co się oszukiwać. Firma Nord Stream 2 istnieje i działa – powiedział ...

Kolejne baseny geotermalne na Podhalu

Największy kompleks geotermalny na Podhalu z powierzchnią basenów wynoszącą ponad 3 tys. metrów kwadratowych ...

PGG może się odbić energetyce czkawką

Spółki energetyczne są skłonne wyłożyć 1,5 mld złotych na ratowanie węglowego giganta. Stawiają jednak ...

Długi mocno ciążą koncernom naftowym

Po latach boomu trend się odwrócił. Ci, którzy inwestowali w obligacje spółek z sektora ...

Energetyka wesprze górnictwo finansowo

Minister energii Krzysztof Tchórzewski zapowiedział w środę, że nie planuje w tym momencie bezpośredniego ...