Krajowy Plan na Rzecz Energii i Klimatu (KPEiK) do 2030 r., z perspektywą do 2040 r., czyli tzw. mała strategia energetyczna, która nakreśla plany polskiej energetyki, ma pojawić się w najbliższym czasie na posiedzeniu Stałego Komitetu Rady Ministrów. W tle tli się konflikt między ministerstwami energii i klimatu.
KPEiK w marcu na posiedzeniu rządu
Dokument, nad którym prace trwają już od dwóch lat, jest jeszcze rozpatrywany przez Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów. – Projekt Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu jest obecnie w trakcie uzgodnień w ramach Komitetu do Spraw Europejskich (KSE) i Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów (KERM) – informuje nas minister energii Miłosz Motyka.
W najbliższych tygodniach KPEiK ma trafić na posiedzenie Komitetu Stałego Rady Ministrów. Poza Ministerstwem Klimatu i Środowiska (MKiŚ) uwagi do projektu zgłosiły ministerstwa: finansów, rolnictwa, aktywów państwowych oraz infrastruktury.Z KERM prowadzi ostatnia prosta do przyjęcia go przez Radę Ministrów, a potem przesłania do Komisji Europejskiej. Być może stanie się to w marcu. Czas nagli, bo zniecierpliwiona KE we wrześniu 2025 r. pozwała Polskę do TSUE za opóźnienie. Termin minął 30 czerwca 2024 r.
Czytaj więcej
Transformacja energetyczna w Polsce nie przebiega w wystarczająco szybkim tempie. Cierpią na tym...
Trwa to tak długo, bo dokument, nad którym obecnie pracuje Ministerstwo Energii, a wcześniej resort klimatu i środowiska, kierowany przez Paulinę Hennig-Kloskę, stał się przedmiotem konfliktu między tymi resortami.