– W 2019 r. mieliśmy do czynienia z rekordowymi spadkami produkcji energii elektrycznej z węgla przy jednoczesnym wzroście w obszarze energetyki odnawialnej i spowolnieniu wzrostu zapotrzebowania na moc – tłumaczy Christine Shearer z Global Energy Monitor, główna autorka raportu. – Mimo to więcej nowych bloków zostało przyłączonych do sieci, co oznacza, że elektrownie węglowe na świecie były słabiej wykorzystywane. Dla banków i inwestorów, którzy cały czas oferują gwarancje na nowe bloki węglowe, oznacza to zmniejszoną rentowność i większe ryzyko – dodaje ekspertka.
Niemal połowa wyłączonych w ubiegłym roku mocy znajdowała się w USA (16,5 GW), a blisko jedna czwarta w UE, z czego najwięcej w Wielkiej Brytanii (2,7 GW) i Niemczech (1,2 GW). W kolejnych latach wycofywanych mocy będzie przybywać, bo już 14 krajów europejskich deklaruje odejście od węgla do roku 2030, a Niemcy do 2038 r. W ciągu ostatniego roku produkcja energii z węgla spadła w UE o 24 proc. Spadki miały miejsce we wszystkich krajach członkowskich. Udział elektrowni węglowych w unijnym miksie energetycznym spadł z 19 do 14 proc. Z trendu odchodzenia od węgla wyłamuje się m.in. Japonia, która ma obecnie niemal 12 GW mocy węglowych w budowie i finansuje powstanie kolejnych 24,7 GW poza krajem.
Moce węglowe wciąż rozwija Polska – jeszcze w tym roku do użytku zostanie oddany blok na węgiel kamienny w Jaworznie i na węgiel brunatny w Turowie. Fiaskiem natomiast zakończyły się plany budowy dużej jednostki w Ostrołęce. Aktualnie trwają ponowne analizy ekonomiczne projektu i próba przestawienia projektowanej instalacji z węgla na gaz.
– W Polsce mimo prowęglowych deklaracji od 2015 r. spada udział węgla w miksie, rosną jego zwały przy kopalniach i bijemy rekord importu węgla, w tym z Rosji. Deklaracje rozmijają się z rzeczywistością, w której rządzi twarda ekonomia. Koszty paneli słonecznych i produkowanej z nich energii będą dalej maleć, a koszty wydobycia krajowego węgla i jego spalania będą tylko rosły – komentuje Michał Hetmański, analityk Fundacji Instrat.
Rozwój energetyki węglowej w tym roku naznaczony zostanie przez pandemię koronawirusa, z którą walczy cały świat. Global Energy Monitor zauważa, że chcąc dać impuls do rozwoju gospodarki, Chiny znacznie zwiększyły liczbę zezwoleń na budowę nowych bloków węglowych. Tylko od 1 do 18 marca 2020 r. tamtejsze władze wydały zezwolenie na budowę większej ilości takich mocy (6,6 GW) niż w całym 2019 r. (6,3 GW).