Reklama

Prezes Bogdanki: nie da się konkurować z węglem sprzedawanym poniżej kosztów

Dzisiaj Bogdanka jest gotowa konkurować z cenami węgla na rynkach międzynarodowych, ale krajowa cena referencyjna nie odzwierciedla realnych kosztów produkcji w Polsce - mówi Zbigniew Stopa, prezes LW Bogdanka.

Publikacja: 26.02.2026 04:10

Prezes zarządu Bogdanki Zbigniew Stopa

Prezes zarządu Bogdanki Zbigniew Stopa

Foto: PAP/Wojtek Jargiło

Rynek węgla w Polsce. Jak by Pan go opisał jednym zdaniem?

Rynek węgla energetycznego w Polsce to arena silnej presji cenowej ze spadkiem popytu i konkurencją z surowcem sprzedawanym poniżej kosztów wydobycia.

Dlaczego nie jest konkurencyjny?

Brak pełnej konkurencyjności krajowego rynku węgla energetycznego wynika w dużej mierze z obecnych uwarunkowań regulacyjnych i struktury sektora, w której część kopalń funkcjonuje w odmiennych warunkach ekonomicznych niż spółki działające na zasadach rynkowych. W efekcie ceny transakcyjne na rynku krajowym nie zawsze odzwierciedlają rzeczywiste koszty wydobycia. To zjawisko zaburza mechanizm rynkowego kształtowania cen i szczególnie dotyka podmiotów efektywnych kosztowo, które nie korzystają z systemowego finansowania bieżącej działalności operacyjnej. Nawet wysoka efektywność operacyjna ma swoje granice, jeżeli rynek narzuca ceny poniżej poziomu ekonomicznie uzasadnionego, co obniża marże i utrudnia utrzymanie rentowności przy jednoczesnym zachowaniu wysokich standardów bezpieczeństwa pracy i kontynuacji inwestycji. Dziś mamy do czynienia z sytuacją, w której Bogdanka jest gotowa konkurować z cenami węgla na rynkach międzynarodowych, ale krajowa cena referencyjna węgla nie odzwierciedla realnych kosztów produkcji w Polsce.

Mimo to mieliście za 2025 r. – wedle wstępnych danych – zysk rzędu blisko 264 mln zł. Może wcale nie jest tak źle?

Pomimo presji rynkowej wypracowaliśmy, zgodnie z raportem wstępnym, zysk netto na poziomie 263,8 mln zł oraz solidną EBITDA 543,1 mln zł, co przy spadku cen węgla i konkurencji z surowcem poniżej kosztów oznacza realną odporność naszego modelu biznesowego. Sukces ten to efekt nie tylko jednorazowego odszkodowania 144,85 mln zł za szkodę w majątku podziemnym z 2023 r. i niższej amortyzacji, ale przede wszystkim wieloletniej efektywności operacyjnej: wydajności pracy na poziomie jednej z najlepszych w Europie oraz rygorystycznej kontroli kosztów, dzięki czemu utrzymaliśmy dodatnie przepływy pieniężne i pozycję lidera kosztowego w branży. Te wyniki pokazują, że Bogdanka potrafi generować zysk nawet w trudnym otoczeniu, a nasza strategia działa pomimo zewnętrznych turbulencji. Niemniej nawet my będziemy mieli problem z przetrwaniem w sytuacji, kiedy węgiel na rynku jest oferowany poniżej naszych kosztów produkcji – przypominam najniższych w branży.

Czytaj więcej

Bogdanka liczy, że kopalnie na Śląsku zamkną się szybciej? Spółka wyjaśnia

Spółka od lat w obliczu dotowanego węgla ze Śląska mówi o „optymalizacji”. Możemy powiedzieć, jaki jest efekt tych optymalizacji? Optymalizować kosztów chyba w nieskończoność nie można…

Tak jak wspomniałem, działania optymalizacyjne, które od lat prowadzimy w Bogdance, przynoszą wymierne efekty, utrzymując nas w gronie najefektywniejszych kopalń węgla energetycznego w Europie – dzięki wysokiej mechanizacji, automatyzacji procesów, nowoczesnej organizacji ruchu zakładu i konsekwentnej kontroli kosztów jednostkowych. Te działania pozwoliły nie tylko poprawić wskaźniki wydajności pracy i relacji kosztów do wydobycia, ale też zbudować margines bezpieczeństwa, który teraz procentuje w trudnych warunkach rynkowych. Oczywiście, nawet najlepsza efektywność ma swoje granice, wyznaczone przez zewnętrzne ceny rynkowe – stąd kluczowe jest uporządkowanie mechanizmów rynkowych, by premiowały takie podmioty jak nasza spółka, zamiast karcić za brak dopłat.

Reklama
Reklama

Jak zatem rozwiązać problem dotowanych śląskich kopalń? Te nadal są potrzebne…

Należy uporządkować system wsparcia, by przede wszystkim premiował efektywność zamiast sprzedaży poniżej kosztów. Śląskie kopalnie są potrzebne dla bezpieczeństwa energetycznego kraju, dlatego wsparcie powinno przyjąć transparentną i rynkowo neutralną formę. Konieczne są rozwiązania oparte na konkurencyjności i rachunku ekonomicznym. Popyt powinien być pokryty w pierwszej kolejności realnie najtańszym surowcem, a dopiero w dalszej kolejności dotowanym, wyprodukowanym kosztem dopłat z budżetu państwa. W ten sposób unikniemy wypychania z rynku efektywnych graczy, jak Bogdanka, a jednocześnie zapewnimy stabilność sektora i racjonalne wykorzystanie zasobów publicznych. 

Czytaj więcej

W Bogdance powrót po latach. Jest nowy prezes

Mimo trudnej sytuacji zakładacie wzrost wydobycia węgla rok do roku do 8 mln ton. Skąd ten wzrost? Będą chętni?

To nie jest wzrost, ale wartość wynikająca z naszej strategii. Kluczowe jest tu nasze podejście: zawsze dopasowujemy produkcję do realnego popytu, zachowując bezpieczeństwo finansowe i operacyjne. Dodatkowy wolumen pozwala nam poprawić efektywność i koszty jednostkowe. Jeśli chodzi o naszą ekspansję rynkową, zgodnie z zapowiedziami istotnie zwiększyliśmy kontraktowanie poza Grupę Enea: nowych klientów pozyskujemy zarówno w Polsce, jak i za granicą.

Bogdanka została wpisana na listę podmiotów, które będą mogły skorzystać z pakietów osłonowych, które daje ustawa górnicza. Kiedy Bogdanka może z nich skorzystać?

Bogdanka została wpisana na listę podmiotów uprawnionych do pakietów osłonowych z Ustawy o górnictwie węgla kamiennego, jednak możliwość skorzystania z nich zależy od decyzji o włączeniu spółki do systemu wsparcia oraz doprecyzowania szczegółowych zasad, które nie zostały jeszcze określone.

Jakie są wasze kierunki eksportu?

Główne kierunki zbytu to krajowa energetyka zawodowa i przemysł poza Grupą Enea (ok. 80 proc. sprzedaży), z rozwijaną dywersyfikacją eksportową – dziś eksportujemy węgiel na Ukrainę i Słowację.

Czytaj więcej

Górnictwo kolejny raz z miliardowymi stratami. Sprzedaż węgla na rekordowym minusie
Reklama
Reklama

Enea ogranicza od was zakupy węgla, ale przynajmniej macie stały rynek zbytu. Czy cena pokrywa wasze koszty wydobycia?

Nie ma co ukrywać, że chcielibyśmy, aby cena i wolumeny były wyższe. Spadek popytu dotyka całej branży, co przekłada się w oczywisty sposób na marże, które spadają pod presją rynkową. Stały kontrakt z Grupą Enea zapewnia nam przewidywalny rynek zbytu na poziomie kilku milionów ton rocznie. Ze względu na obecną cenę i wolumeny, spółka jest w ciągłym procesie optymalizacji po stronie kosztów.

Jaki będzie CAPEX na ten rok?

Informację o dokładnej kwocie CAPEX na 2026 r. podamy w raporcie rocznym za 2025 r., zgodnie z harmonogramem publikacji, ale można przyjąć, że nakłady będą zbliżone do poziomu z 2025 r. Chcemy koncentrować się na inwestycjach odtworzeniowych, budowie wyrobisk i chodników. Priorytetem pozostaje bezpieczeństwo finansowe spółki, stabilność operacyjna oraz elastyczne dopasowanie do warunków rynkowych, bez nadmiernego zadłużania.

Prezes LW Bogdanka

Zbigniew Stopa

Jest absolwentem Wydziału Górniczego Akademii Górniczo – Hutniczej w Krakowie, menedżerem oraz ekspertem i specjalistą w zakresie podziemnej eksploatacji złóż. Niemal cała kariera zawodowa Zbigniewa Stopy związana jest z przemysłem wydobywczym oraz Lubelskim Węglem „Bogdanka”, gdzie przeszedł wszystkie jej szczeble.

Węgiel
Górnictwo kolejny raz z miliardowymi stratami. Sprzedaż węgla na rekordowym minusie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Węgiel
Węgiel na czarną godzinę. Nowy plan dla bezpieczeństwa energetycznego
Węgiel
Miliardowe straty na węglu w czasie kryzysu. Są zarzuty
Węgiel
Węgiel za 3 mld zł nie dotarł do odbiorców. Mateusz Morawiecki podejrzany o przestępstwo
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama