Z tego artykułu dowiesz się:
- W jaki sposób konflikt na Bliskim Wschodzie wpływa na popyt i ceny ropy w Stanach Zjednoczonych?
- Jakie zależności kształtują ceny paliw na polskich stacjach w porównaniu do danych historycznych i globalnych?
- Jakie są perspektywy i oficjalne stanowiska dotyczące stabilizacji cen na rynku paliw?
„Opcje i kontrakty terminowe na ropę naftową sygnalizują, że najnowszy konflikt na Bliskim Wschodzie może być krótkotrwały, ponieważ traderzy gromadzą się w strukturach, które czerpią zyski ze spadku cen po początkowym wzroście” – ocenili analitycy rynkowi dla agencji Reutera.
Ropy jest dostatek, ale nie ma jak jej dostarczyć
„Tym, co obserwujemy w czasie rzeczywistym, to różnica między kryzysem logistycznym a strukturalnym” – powiedział Brian E. Kinsella, były specjalista ds. energii w Goldman Sachs, w wywiadzie dla Reutera. „Rynek obstawia, że ma to podłoże logistyczne i myślę, że to właściwa interpretacja” – dodał analityk.
Zgadza się z nim Giovanni Staunovo, analityk ds. ropy naftowej w UBS: „Z każdym kolejnym dniem zamknięcia Cieśniny Ormuz ceny będą rosły. Rynek wierzył, że (prezydent USA Donald – red.) Trump może w pewnym momencie ustąpić, ponieważ nie chce wysokich cen ropy, ale im dłużej to trwa, tym wyraźniejsze staje się ryzyko” – podkreśla.
Czytaj więcej
Pomimo działań militarnych w Zatoce Perskiej, system magazynowania gazu w Polsce działa w pełni stabilnie, bez zakłóceń, realizując standardowy cyk...