Reklama

Sprzedaż dwóch spółek z JSW to za mało. JSW Koks będzie następne?

Zapowiedziane rozmowy z Agencją Rozwoju Przemysłu dotyczące sprzedaży dwóch spółek celowych z GK Jastrzębskiej Spółki Węglowej mogą okazać się niewystarczające względem potrzeb gotówkowych JSW. Analitycy wskazują coraz głośniej na inne możliwe rozwiązanie i kolejną sprzedaż.
Sprzedaż dwóch spółek z JSW to za mało. JSW Koks będzie następne?

Foto: jsw.pl

Jastrzębska Spółka Węglowa zamierza sprzedać należące do grupy JSW spółki: Przedsiębiorstwo Budowy Szybów (PBSz) i Jastrzębskie Zakłady Remontowe (JZR). Z projektów uchwał na nadzwyczajne walne zgromadzenie (NWZ) spółki wynika, że kupującym może być Agencja Rozwoju Przemysłu. NWZ ma się odbyć 31 marca.

ARP ma miliard złotych na pomoc JSW

Trwa poszukiwanie sposobu, jak przelać do JSW potrzebne środki na bieżącą działalność i uniknąć jej bankructwaOsiągnięte porozumienie ze związkami zawodowymi oraz dobrowolne odejścia z JSW pomogą w perspektywie średnio- i długookresowej. JSW potrzebuje jednak w każdym kwartale ok. 500 mln zł na pokrycie bieżących kosztów działalności, a przychody w obliczu spadających cen węgla koksującego nie pozwalają jeszcze myśleć spokojnie o zysku. Tę perspektywę oddalają także wciąż wysokie koszty wydobycia w spółceW rozmowie z portalem WNP.pl, Bogusław Oleksy, p.o. prezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej, powiedział, że jeśli chodzi o finansowanie krajowe, poszukiwane jest przede wszystkim wsparcie właścicielskie oraz wykorzystanie dostępnych instrumentów prawnych. – Jednym z nich jest ustawa o funkcjonowaniu górnictwa, która może okazać się dla nas istotnym narzędziem. Prowadzimy również rozmowy dotyczące finansowania komercyjnego zewnętrznego. Ze względu na ograniczenia związane z podejściem podmiotów finansowych w Europie do sektora węglowego, koncentrujemy się na rozmowach z tymi, które działają na globalnym rynku finansowym – powiedział Oleksy, który dodał, że kolejnym działaniem są procesy dezinwestycyjne zmierzające do sprzedaży wybranych aktywów grupy kapitałowej.

Zainteresowanie aktywami JSW potwierdził „Rzeczpospolitej” także Bartłomiej Babuśka, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu. – ARP włączyło się w proces ratowania spółki w grudniu 2025 r. i chciałbym, żeby nasz udział miał ostatecznie charakter trwałego rozwiązania problemu, a nie zasypywania kłopotu pieniędzmi – mówił prezes przyznał, że ARP otrzymała pierwszą transzę pieniędzy na restrukturyzację i na pomoc JSW.  – Negocjujemy ze spółką odkup niektórych jej aktywów – powiedział. Jak wiemy po publikacji raportów bieżących JSW, chodzi sprzedaż do ARP spółek zależnych JSW, czyli Przedsiębiorstwa Budowy Szybów S.A. oraz części lub całości posiadanych przez JSW udziałów Jastrzębskich Zakładów Remontowych.

Nieoficjalnie dowiadujemy się, że ARP dysponuje obecnie kwotą miliarda złotych na pomoc JSW. Wiemy jednak, że JSW potrzebuje 2,9 mld zł dodatkowej pomocy na bieżącą działalność w kolejnych kwartałach w ramach tzw. planu naprawczego. Poza pomocą ARP w grę nadal mogą wchodzić kredyty w bankach komercyjnych.

Ew. sprzedaż dwóch spółek budowlano-serwisowych poprawiłaby jednak tylko na kilka miesięcy sytuację w JSW. Wartość księgowa netto pakietu akcji PBSz wg raportu kwartalnego po 9 mies. 2025 r. wynosiła 172 mln zł, natomiast pakiet udziałów w JZR był wyceniany na 430 mln zł.

Reklama
Reklama

Zdaniem Michała Sztablera, analityka Noble Securities, ew. sprzedaż tych spółek to zbyt mało, aby zaspokoić potrzeby całej GK JSW. – Sama wartość księgowa tych spółek to tylko ok. 600 mln zł, więc to zbyt mało, aby mogły zaspokoić potrzeby JSW na więcej niż jeden lub na dwa kwartały – mówi analityk.

Czytaj więcej

JSW na krawędzi bankructwa. Jak dobili ją politycy ze związkowcami – śledztwo „Rzeczpospolitej”

Planowana sprzedaż to za mało. Następna w kolejce JSW Koks?

JSW ma jeszcze aktywa, które mogłoby sprzedać, ale są to już te podmioty, które dotyczą niemal bezpośredniej działalności spółki. Michał Sztabler wskazuje, że potrzebne mogą być kolejne transakcje dot. sprzedaży majątku. – Tu wydaje się, że następny do sprzedaży może być JSW Koks. Ta sprzedaż może okazać niezbędna dla dalszej przyszłości całej Grupy. JSW Koks przynosi straty i drenuje budżet całej grupy. Wartość tej spółki może być znacznie większa niż łączna wartość obecnie sprzedawanych podmiotów. Ew. sprzedaż JSW Koks mogłaby na dłużej załatać problemy finansowe JSW – mówi analityk.

Podobnego zdania jest analityk Erste Securities, Jakub Szkopek, który podkreśla, że przez ostatnie dwa lata ta spółka drenowała GK JSW z gotówki. – JSW Koks posiada wysokie wewnętrzne zadłużenie, bo spółka płaci za otrzymany z kopalń węgiel koksujący z Grupy z bardzo dużym opóźnieniem. Jeśli zatem trzeba pomóc GK JSW, to trzeba najpierw uporządkować JSW Koks. W innym wypadku te pieniądze znów mogą zostać przejedzone. Być może ew. sprzedaż JSW Koks w całości lub w pakietach udziałów do ARP czy do PGZ byłaby jakimś rozwiązaniem – mówi analityk.

Czytaj więcej

Bartłomiej Babuśka, prezes ARP: Negocjujemy z JSW odkup niektórych jej aktywów

Sugestie, że to JSW Koks może być kolejną spółką planowaną do sprzedaży wzmacnia prezes ARP we wspominanej rozmowie z „Rzeczpospolitą”. Prezes Babuśka wskazał, że być może należy określić, w jaki sposób wykorzystać węgiel koksujący, włączyć go w łańcuch dostaw dla szybko rozwijającego się polskiego przemysłu zbrojeniowego. –Być może trzeba stworzyć nowy podmiot z udziałem JSW, który będzie koordynatorem narodowego programu polskiego hutnictwa – dodawał.

Reklama
Reklama

JSW Koks wraz z nową elektrociepłownią Radlin i Koksownią Przyjaźń to ciekawe aktywo, mimo że wartość księgowa netto, która oficjalnie nie jest jeszcze brane pod uwagę pod kątem sprzedaży wynosiła w raporcie po III kw. 2025 r. tylko 148,8 mln zł. To niewielka wartość, ale cenne dla JSW byłoby w tym wypadku pozbycie się podmiotu, który generuje straty. 

JSW wycofana z giełdy?

Pomysły ew. wycofania JSW z giełdy pojawiały się w ostatnich latach coraz częściej, a w ostatnich dniach ten wątek pojawia się w wywiadach prasowych. Bartłomiej Babuśka, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu we wspominanej rozmowie z „Rzeczpospolitą” na pytanie, czy dot. ew. zdjęcia spółki z giełdy powiedział, że przy takim problemie na stole leży każde rozwiązanie.

Z kolei prezes JSW we wspominanym wcześniej wywiadzie dla WNP.PL na pytanie o sugestie dotyczące ew. wycofania spółki z giełdy, wskazał, że jest to decyzja właścicielska, a nie zarządu.  – Wydaje się, że w obecnych warunkach brak jest przesłanek finansowych i właścicielskich do delistingu. Dla zarządu nie jest priorytetem pozostawanie JSW jako spółki publicznej, szczególnie w kontekście ograniczania kosztów działalności – powiedział.

Analityk Jakub Szkopek wskazuje, że oczywiście, jeśli państwo byłoby zdeterminowane to taki proces zdjęcia spółki z giełdy mogłoby przeprowadzić.  – Na tę chwilę nie widzę jednak rynkowych ani nadzorczych przesłanek świadczących o tym, że to pomysł realny. Teoretycznie moment na taką transakcję jest odpowiedni, bo JSW jest stosunkowo nisko wyceniane, a porozumienie ze związkami zawodowymi oraz dobrowolne odejścia przyniosą oszczędności w spółce – mówi analityk Erste Securities. Dodaje on jednak, że dzisiaj ta wartość pakietu mniejszościowego, czyli 45 proc. akcji jest warta ponad 2 mld zł. – Do tej wartości trzeba doliczyć premię, aby zachęcić do sprzedaży akcji. Być może ta transakcja zamknęłaby się w kwocie ok. 3 mld zł. To, przy problemach budżetowych, 10 mld zł, które już teraz idą na górnictwo wydaje się wydatkiem, który może zniechęcić do takiej operacji, dlatego też pozostawiłbym takie pomysły w sferze hipotez - kwituje analityk.

Węgiel
JSW walczy o płynność finansową. Zarząd mówi o nowych źródłach finansowania
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Węgiel
ARP kupi spółki należące do JSW? Zdecyduje walne zgromadzenie spółki
Węgiel
Prezes Bogdanki: nie da się konkurować z węglem sprzedawanym poniżej kosztów
Węgiel
Górnictwo kolejny raz z miliardowymi stratami. Sprzedaż węgla na rekordowym minusie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama