Wielki niemiecki koncern energetyczny wycofuje się z Nord Stream 2

Pipeline/Bloomberg

Wintershall – najbliższy niemiecki partner Gazpromu w budowanym przez Bałtyk gazociągu, nie będzie już współfinansował inwestycji. Niemcy nie wywiązali się w całości z zawartego porozumienia.

Koncern Wintershall Dea, w którym 33 proc. akcji ma rosyjski miliarder Michaił Fridman, zakończył swoje inwestycje w gazociąg Nord Stream 2 na kwocie 730 mln euro (zamiast 950 mln euro do czego zobowiązał się w porozumieniu z Gazpromem sprzed 4 lat). Niemcy podkreślają, że dalszych wypłat na ten projekt już nie będzie – informuje agencja TASS.

Decyzja ta ma związek tak ze złymi wynikami firmy w 2020 r jak i z grożącymi amerykańskimi sankcjami. „Płatności z tytułu kredytu dla Nord Stream 2 wyniosły 730 mln euro i zostały zakończone przed nowelizacją amerykańskiej ustawy Countering America’s Adversaries Through Sanctions Act – O przeciwdziałaniu przeciwnikom Ameryki za pomocą sankcji (CAATSA)” – pisze koncern w sprawozdaniu finansowym za IV kw prezentowanym w środę.

W sprawozdaniu Niemcy podkreślają też, że rozpatrzenie odwołania Wintershall Dea w sprawie kary od polskiego regulatora UOKiK za udział w finansowaniu Nord Stream 2 może potrwać od trzech do pięciu lat. Niemiecka firma uważa tę karę za nieuzasadnioną, dlatego odwołała się do sądu arbitrażowego.

Bloomberg

W 2020 r Wintershall Dea zanotował stratę netto w wysokości 839 mln euro. Porównuje tę liczbę z pierwszymi wynikami finansowymi za maj-grudzień 2019 po połączeniu aktywów Wintershall i Dea w jedną strukturę, w tym okresie zanotowała ona zysk netto w wysokości 315 mln euro.

Niemcy spodziewają się w 2021 roku wydobycia węglowodorów na poziomie 620-640 tys. baryłek ekwiwalentu ropy dziennie. Nakłady inwestycyjne, według szacunków Wintershall Dea, wyniosą w tym roku 1-1,1 mld euro, a budżet na poszukiwania nowych złóż ropy i gazu – 200-250 mln euro.

Wintershall Dea powstał w 2019 roku w wyniku połączenia aktywów naftowo-gazowych niemieckiego BASF i LetterOne rosyjskiego biznesmena Michaiła Fridmana. Udział LetterOne w Wintershall DEA wynosi 33 proc., BASF – 67 proc., z zapisaną w umowie możliwością zwiększenia do 72,7 proc.

W 2017 r Wintershall, Uniper, Engie, OMV i Shell zawarły z Gazpromem porozumienie, w którym zobowiązały się skredytować projekt kwotę po 950 mln euro każda. Tyle samo wniesie Gazprom. W sumie będzie to 70 proc. kosztów (całość była wtedy oceniana na 9,5 mld euro). Na resztę spółka Nord Stream 2 AG (należy do Gazpromu) musiała zaciągnąć kredyt komercyjny. Warunki kredytu udzielonego przez zachodnie firmy nie zostały upublicznione. Najprawdopodobniej Rosjanie mają go spłacić swoim gazem.

Bloomberg

 

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Komisja da zgodę na megafuzję

Przejęcie Lotosu przez Orlen uzyskało akceptację Brukseli – podaje agencja Reuters. Stało się to ...

Borys Johnson rezygnuje z gazu łupkowego

Rząd Wielkiej Brytanii wprowadził moratorium na wydobycie gazu metodą szczelinowania. Wyspy coraz mocniej zależą ...

BofA/ML: Niższe wyceny dla energetyki

Analitycy Bank of America/Merrill Lynch obniżyli wyceny spółek z sektora energetycznego. Dla katowickiego Taurona ...

Wirus dotarł do Arktyki, Gazprom wstrzymuje pracę

Rosyjski gazowy gigant odizolował od świata największe złoże gazu na Półwyspie Jamalskim. Powodem jest ...

Komentarz Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej

Polski Komitet Energii Elektrycznej (PKEE) jako reprezentant największych Spółek sektora elektroenergetycznego w Polsce, wyraża ...

Czym Rosja może zamienić ropę i gaz?

Jeden z największych na świecie eksporterów surowców energetycznych nie ma wyjścia i musi gwałtownie ...