Największa białoruska rafineria bez rosyjskiej ropy

Rosja odcięła dostawy ropy naftowej do największej rafinerii na Białorusi.
Rosja odcięła dostawy ropy naftowej do największej rafinerii na Białorusi.
PAP

Nie tylko USA i Unia wprowadzają blokadę gospodarczą białoruskiego reżimu. Rosja odcięła dostawy ropy naftowej do największej rafinerii na Białorusi, objętej amerykańskimi sankcjami. Rafineria Naftan znikła z grafiku dostaw rosyjskiego surowca na trzeci kwartał.

Sankcje USA za „sfałszowanie wyborów” i „rażące łamanie praw człowieka” przez reżim Aleksandra Łukaszenki skutkują restrykcjami, które weszły w życie 3 czerwca. Pod koniec kwietnia Amerykanie opublikowali listę białoruskich przedsiębiorstw państwowych, objętych ograniczeniami handlowymi. Dali ich kontrahentom 45 dni na sfinalizowanie wszystkich transakcji.

Czytaj także: Łukaszenko nie dostanie rosyjskiej ropy

Jak dowiedziała się agencja Interfaks, rafineria Naftan w Nowopołocku, która w przeszłości przerabiała 5,5 mln baryłek rosyjskiej ropy miesięcznie, jest nieobecna w harmonogramie eksportu rosyjskiej ropy za trzeci kwartał.

Do drugiego białoruskiego zakładu – Mozyr – dostawy będą kontynuowane i wyniosą 2,36 mln ton. W drugim kwartale Rosja dostarczyła do każdej z dwóch rafinerii po 2,25 mln ton.

Według agencji Reuters, już w maju najwięksi rosyjscy dostawcy ropy na Białoruś – Rosnieft i Surgutnieftiegaz – odmówili sprzedaży surowca. Źródła branżowe agencji powiązały to z obawą przed objęciem wtórnymi sankcjami, które mogą zostać nałożone na naruszających amerykański reżim sankcji.

Trzy tygodnie temu białoruski samozwańczy prezydent podczas spotkanie ze swoim patronem z Kremla, zapewniał, że „nie będzie problemów z dostawami ropy. Jest to korzystne dla Rosji. Możemy przetworzyć 22 miliony ton ropy. Jak powiedział prezydent Rosji, nie będzie problemów z dostawami ropy do rafinerii na Białorusi. Podobnie jak w przypadku dostaw produktów naftowych zarówno na rynek rosyjski, jak i na rynek zewnętrzny”.

Czytaj także: Wirus uratował rafinerie Białorusi

Te zapewnienia nie mają pokrycia w faktach. Na rynkach zagranicznych białoruskie produkty naftowe – kluczowy dostarczyciel dewiz dla reżimu, czekają na pakiet europejskich sankcji, które zabronią ich zakupu. A także importu dwóch innych czołowych towarów eksportowych białoruskiego reżimu- nawozów i tytoniu.

Sankcje gospodarcze w tym blokada białoruskiego eksportu, została uzgodniona pod koniec ubiegłego tygodnia i ma zostać zatwierdzona przez przywódców krajów Unii na szczycie 24-25 czerwca.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

#RZECZoBIZNESIE: Krzysztof Kwiatkowski: Smog rosnącą siłą polityczną w Polsce

Nie ma lepszej zachęty do podejmowania decyzji niż świadomość Polek i Polaków. Świadomość ludzi ...

Amerykańscy nafciarze przestają wiercić, ropa drożeje

Liczba stanowisk wiertniczych w USA spadła do poziomu nienotowanego od 76 lat. Działa już ...

Nowe Opole rośnie, ale to nie wystarczy

PSE nie będą miały wystarczającej rezerwy mocy może już nawet w 2020 roku. Wszystko ...

PKN Orlen zwiększył zyski

W ostatnich miesiącach koncern zwiększył marże w segmencie detalicznym oraz otrzymał kolejną kwotę odszkodowania ...

Nowe sankcje USA uderzą w Nord Stream 2

Biały Dom poprze zaostrzenie gospodarczych sankcji wobec Rosji. To może oznaczać koniec inwestycji Gazpromu ...

PSE: Nowy rekord zapotrzebowania na moc latem

Polskie Sieci Elektroenergetyczne poinformowały o wtorkowym rekordowym zapotrzebowaniu na moc elektryczną w szczycie rannym ...