Kolejna firma porzuca Nord Stream 2. To potężny cios

Angela Merkel, Germany's chancellor, left, and U.S. President Donald Trump stand for a family photograph during the North Atlantic Treaty Organization (NATO) summit at the military and political alliance's headquarters in Brussels, Belgium, on Wednesday, July 11, 2018. President Donald Trump opened up another front in his tussle with allies on his arrival at NATOs annual summit, targeting Germany over its support for the Nord Stream 2 gas pipeline from Russia. Photographer: Marlene Awaad/Bloomberg

Norweska firma certyfikująca rosyjski gazociąg Nord Stream 2, wycofała się z projektu w związku z groźbą amerykańskich sankcji.

Chodzi o Det Norske Veritas — Germanischer Lloyd (DNV GL). Firma poinformowała sama o swojej decyzji: „Departament stanu USA opublikował nowe wytyczne dotyczące europejskiej ustawy o bezpieczeństwie energetycznym (PEESA). W związku z tym uważamy, że działania inspekcyjne DNV GL na wyposażonych statkach obsługujących projekt Nord Stream 2, podlegają sankcjom. Dlatego DNV GL przestała świadczyć usługi, które mogą podlegać PEESA ”- skomentował rzecznik norweskiej firmy.

Bloomberg

DNV GL wyjaśniła, że ​​jej praca przy projekcie Nord Stream 2 polegała na przeglądzie dokumentacji i weryfikacji prac budowlanych pod kątem zgodności z normami. Działania te obejmowały monitorowanie testowania i przygotowania sprzętu używanego na statkach podczas układania gazociągu. Firma miała również wystawić certyfikat zgodności po pomyślnym zakończeniu budowy.

Niedokończony odcinek gazociągu (160 km) znajduje się na wodach duńskich i zgodnie z przepisami lokalnego regulatora, Duńskiej Agencji Energii (DEA), operator gazociągu Nord Stream 2 AG ma prawo zatrudnić dowolną osobę trzecią, która może dostarczyć certyfikat zgodności potwierdzający zgodność gazociągu z obowiązującymi przepisami kraj.

Operator rosyjskiego projektu – należąca do Gazpromu szwajcarska spółka Nord Stream 2 AG, odmówił komentarza tej sytuacji. „Nie możemy ujawniać ani komentować informacji handlowych. To rządy i Komisja Europejska muszą bronić europejskie firmy przed nielegalnymi sankcjami eksterytorialnymi” – powiedziała dziennikarzom firma.

Nord Stream 2 przewiduje budowę dwóch gazociągów o rekordowej łącznej przepustowości 55 mld m sześc. Gazu rocznie z wybrzeża Rosji przez Morze Bałtyckie do Niemiec. Realizuje go spółka Nord Stream 2 AG, której jedynym udziałowcem jest Gazprom. Partnerzy europejscy – Royal Dutch Shell, OMV, Engie, Uniper i Wintershall – finansują projekt łącznie połowę kosztów, czyli po 950 mln euro każdy.

Projektowi aktywnie sprzeciwiają się Stany Zjednoczone, Polska, Litwa, Ukraina i szereg innych krajów europejskich. Wspierają najmocniej – Niemcy i Austria.

Allseas

USA nałożyły sankcje na projekt w grudniu 2019 r. Wtedy z budowy wycofał się główny wykonawca – szwajcarski Allseas. I budowa stanęła 160 km od niemieckiego brzegu. W lipcu amerykański Kongres i Senat zatwierdziły budżetu obronnego na 2021 r., które obejmują sankcje zarówno wobec ubezpieczycieli Nord Stream 2, jak i jednostek certyfikujących oraz firm zapewniających sprzęt lub finansowanie wyposażenia statków.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Nie ma kolejki po pieniądze na ochronę powietrza

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej podpisał dotąd tylko jedną umowę na pożyczki ...

#RZECZoBIZNESIE: Joanna Maćkowiak-Pandera: Taryfy prądu są reliktem PRLu

Nawet 160 zł rocznie mógłby oszczędzić statystyczny Kowalski, gdyby tylko delikatnie poprawić obecny kształt ...

Amerykański gaz już w Grecji

Do Grecji dopłynęła pierwsza partia LNG ze Stanów Zjednoczonych. Władze w Atenach liczą na ...

Gazprom atakuje w Korei

Rosyjski gigant gazowy wrócił do projektu budowy gazociągu do Korei Południowej przez terytorium Korei ...

Rewolucja w energetyce Ukrainy

Całkowita rezygnacja z antracytu z Donbasu, rosyjskiego gazu i atomu oraz połączenie z sieciami ...

Piec gazowy, elektryczny czy na paliwo stałe? Każde z tych rozwiązań ma wady i ...