Polska jest trzecim największym odbiorcą unijnym gazu z Rosji (po Niemczech i Włoszech). Jednak za pierwszy kwartał zakupy PGNiG w Gazpromie zmniejszyły się o 25 proc. Polski koncern zwiększył za to trzykrotnie zakupy gazu w Czechach i Niemczech po niższej cenie.
Tym samym udział gazu kupowanego w Gazpromie spadł w PGNiG z 91 proc. do 71 proc. Powodem jest skokowy wzrost ceny rosyjskiego paliwa - o 41 proc. w I kw. PGNiG nie ujawnia, ile płaci Rosjanom.
Jak obliczyli rosyjscy eksperci cena rosyjskiego gazu na polsko-białoruskiej granicy wynosi teraz 440 dol./1000 m
3
, podała gazeta "RBK daily".
- Obniżając zamówienia do minimalnego dopuszczanego kontraktem poziom, czyli 85 proc., Polacy zyskają do 10 proc. ceny rosyjskiego paliwa - uważa Michaił Korczemkin, dyrektor East European Gas Analysis.
Polska to kolejny kraj, który jak może, to rezygnuje z drogiego rosyjskiego gazu. Robi to już Ukraina, która zamówienia w pierwszym kwartale zmniejszyła o 59 proc. rok do roku. Rosyjscy analitycy uważają, że plan eksportowy na ten rok nie zostanie wykonany.
Gazprom chce sprzedać w sumie 225 mld m
3
, z czego 150 mld m
3
do krajów tzw. dalekiej zagranicy (Unia, Turcja) i 75 mld m
3
do państw WNP. Zdaniem ekspertów eksport wyniesie nie więcej niż 215 mld m
3
.
Spadek zakupów już widać w wynikach Gazpromu. W I kw. obroty przychody ze sprzedaży spadły o 7,6 proc. Przy czym w stosunku do rynku WNP i republik bałtyckich aż o 32,1 proc.