Kijów kupuje w Niemczech

Nawet 20 proc. importowanego gazu kupi Kijów od niemieckiego koncernu RWE. I to po cenach rynkowych

Publikacja: 11.06.2012 12:35

Kijów kupuje w Niemczech

Foto: Bloomberg

Naftogaz i RWEST (RWE Supply & Trading GmbH) podpisały ramowe porozumienie na dostawy gazu z Niemiec na Ukrainę. Wielkość zakupionego w RWE AG gazu może sięgnąć 5 mld m

3

. Kupujemy po cenie spotowej - zapowiedział minister energetyki Jurij Bojko w wywiadzie dla agencji Bloomberg.

Dodał, że władze rozważają też zakup gazu skroplonego z USA i Kataru. Inny wariant to zakup paliwa w Turkmenii w zamian za inwestycję w tamtejszą infrastrukturę. To jednak rozwiązanie najtrudniejsze, bowiem wymaga zgody Rosji na wykorzystanie do przesyłu rosyjskich gazociągów.

RWE to po E.ON drugi największy koncern gazowy Niemiec; jest operatorem 23 tys. km gazowych magistrali i ma podziemne magazyny na 7,4 mln m

3

gazu. Rocznie koncern kupuje i dostarcza na potrzeby krajów Europy ok. 50 mld m

3

gazu ziemnego - w większości z Rosji.

Ukraina nie uzyskała dotąd od Gazpromu żadnej zniżki na kupowany gaz. Cena w II kw wzrosła już do ok. 430 dol./1000 m

3

. Zgodnie z kontraktem kraj musi kupić co najmniej 30 mld m

3

, choć Kijów zapowiedział, że weźmie nie więcej niż 27 mld m

3

, bo na więcej, po tak wysokiej cenie, go nie stać. Sytuacja musi być rzeczywiście nieciekawa, bo w minionym tygodniu Gazprom zgodził się zapłacić 2 mld dol. awansem za cały tegoroczny tranzyt.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie