South Stream: Gazprom nie chce zmieniać umów

Rosjanie prą naprzód z budową gazociągu. Kraje Unii, które podpisały z Gazpromem umowy, przekazały Komisji Europejskiej pełnomocnictwa do negocjacji z Rosjanami.

Publikacja: 12.02.2014 11:30

South Stream: Gazprom nie chce zmieniać umów

Foto: Bloomberg

Przedstawiciel Rosji w Brukseli Władimir Cziżow zapowiedział, że pierwsza nitka gazociągu rozpocznie pracę do końca 2015 r., a umowy zawarte z państwami Unii, przez które gazociąg przejdzie, nie mogą być zmienione. Prezes Gazpromu Aleksiej Miller przypomniał, że „stworzenie nowej trasy transportu rosyjskiego gazu, dającej pewność dostaw odbiorcom europejskim oraz zmniejszającej ryzyka tranzytowe, jest prowadzone zgodnie z harmonogramem".

W styczniu Gazprom podpisał umowę na dostawę rur do odcinka podmorskiego, a w lutym na niezależną certyfikację podmorskiej części, zgodną z międzynarodowym standardem projektowania i budowy z uwzględnieniem bezpieczeństwa i ochrony środowiska. Do końca kwartału Rosjanie chcą podpisać kontrakt na dostawę rur dla drugiej nitki oraz rozstrzygnąć przetarg na położenie rurociągu na dużej głębokości. Budowa części podwodnej zacznie się jesienią.

16,5 mld euro ma kosztować budowa gazociągu South Stream

Miller przypomniał, że w ślad za Bułgarią i Serbią także Węgrzy  rozpoczną budowę części lądowej gazociągu w drugim kwartale 2015 r. roku. Opory krajów co do kosztów inwestycji Gazprom pokonał, biorąc finansowanie na siebie.

Kraje Unii, które podpisały z Gazpromem umowy (Austria, Bułgaria, Grecja, Słowenia i Węgry) przekazały Komisji Europejskiej pełnomocnictwa do negocjacji z Rosjanami zgodności inwestycji z unijnym prawem.

Rosjanie twierdzą, że przeszkodą są normy Trzeciego Pakietu Energetycznego, który wymusza rozdzielenie wydobycia gazu od jego zbytu.  Gazprom chce wyłączenia South Stream spod norm pakietu. Gdyby strony nie znalazły kompromisu,  Gazpromowi będą groziły wysokie kary za niedostosowanie się do prawa Unii na jej terytorium.

—Iwona Trusewicz

Przedstawiciel Rosji w Brukseli Władimir Cziżow zapowiedział, że pierwsza nitka gazociągu rozpocznie pracę do końca 2015 r., a umowy zawarte z państwami Unii, przez które gazociąg przejdzie, nie mogą być zmienione. Prezes Gazpromu Aleksiej Miller przypomniał, że „stworzenie nowej trasy transportu rosyjskiego gazu, dającej pewność dostaw odbiorcom europejskim oraz zmniejszającej ryzyka tranzytowe, jest prowadzone zgodnie z harmonogramem".

W styczniu Gazprom podpisał umowę na dostawę rur do odcinka podmorskiego, a w lutym na niezależną certyfikację podmorskiej części, zgodną z międzynarodowym standardem projektowania i budowy z uwzględnieniem bezpieczeństwa i ochrony środowiska. Do końca kwartału Rosjanie chcą podpisać kontrakt na dostawę rur dla drugiej nitki oraz rozstrzygnąć przetarg na położenie rurociągu na dużej głębokości. Budowa części podwodnej zacznie się jesienią.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie