Nigeryjczycy skarżą koncern Shell przed brytyjskim sądem

Mieszkańcy regionu Bodo w Nigerii domagają się odszkodowania od koncernu Shell za szkody spowodowane wyciekami ropy – informuj brytyjski "Guardian". Nigeryjczycy skarżą koncern przed brytyjskim sądem.

Publikacja: 29.04.2014 15:01

Nigeryjczycy skarżą koncern Shell przed brytyjskim sądem

Foto: Bloomberg

15 tys. mieszkańców nigeryjskiego regionu Bodo, domaga się od spółki odszkodowania za dwa wycieki ropy w 2008 roku. Do procesu doszło, ponieważ nie udało się w zeszłym roku doprowadzić do ugody w sprawie wysokości odszkodowania.

Na razie ma się odbyć rozprawa wstępna. Właściwy proces ma ruszyć w przyszłym roku.

Firma prawnicza Leigh Day, która reprezentuje mieszkańców Bodo, odrzuciła propozycję ugody, zaproponowaną przez koncern Shell i nazwała ją "obraźliwą". Według mediów koncern zaproponował im sumę 7,5 mld nair, czyli równowartość 35 mln euro. Zdaniem prawników, ale także mieszkańców, suma ta powinna być znacznie wyższa, ponieważ w wyniku wycieku doszło do poważnego skażenia środowiska, a w efekcie tysiące mieszkańców, trudniących się rolnictwem i rybołówstwem, straciło źródło utrzymania.

Pozywający twierdzą, że do wód i gruntów trafiło od 500 do 600 tys. baryłek ropy. Shell przyznał się do odpowiedzialności, ale twierdzi, że skala wycieku była znacznie mniejsza.

Shell jest największym graczem na nigeryjskim rynku naftowym, ale zmniejsza swoją obecność w tym kraju m.in. ze względu na rosnącą skalę kradzieży ropy z rurociągów przez zorganizowane grupy przestępcze. To właśnie ich koncern obarcza za wycieki ropy. Jednak zdaniem mieszkańców i ekologów koncern nie zabezpiecza właściwie swoich instalacji przed rabusiami i jest współwinny wszystkich zdarzeń z tym związanych od wycieku ropy po pożary wywołane przez złodziei przecinających ropociągi.

Dwa lata po wycieku w Bodo doszło do kolejnej katastrofy ekologicznej. Ze złoża Bonga, znajdującego się w odległości ok. 120 km od wybrzeża, wyciekło do oceanu "mniej niż 40 tys. baryłek" ropy naftowej. Rząd Nigerii domaga się za ten wypadek odszkodowania w wysokości 5 mln dolarów. Shell odmawia. Rzecznik koncernu stwierdził, że nie ma uzasadnienia dla ukarania firmy, gdyż „wszelkie działania mające na celu ochronę środowiska naturalnego zostały przez nią podjęte".

Nigeria jest całkowicie zależna od przemysłu wydobycia i przerobu ropy. Daje on dwie trzecie dochodów budżetowych oraz stanowi 90 proc. obrotów w eksporcie. Przemysł petrochemiczny istnieje w Nigerii od lat 50. XX wieku, kiedy w Delcie Nigru wykryto bogate złoża ropy.

15 tys. mieszkańców nigeryjskiego regionu Bodo, domaga się od spółki odszkodowania za dwa wycieki ropy w 2008 roku. Do procesu doszło, ponieważ nie udało się w zeszłym roku doprowadzić do ugody w sprawie wysokości odszkodowania.

Na razie ma się odbyć rozprawa wstępna. Właściwy proces ma ruszyć w przyszłym roku.

Pozostało 86% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy