- Czeka nas ogromny program inwestycyjny – uważa prof. Władysław Mielczarski i dodaje, że obecny rząd usiłuje uporządkować sprawy związane z energetyką, a zwłaszcza energetyką odnawialną.
Zdaniem profesora Mielczarskiego musimy zainwestować w około 10 tys. megawatów jeszcze w latach 20-tych. Zainwestować w budowę, ale także remonty i modernizację. Jednak przede wszystkim trzeba postawić na budowę nowych bloków energetycznych – uważa prof. Mielczarski.
Czy budowa dwóch dużych bloków w Opolu była dobrym pomysłem?
- To był zdecydowanie zły pomyśl – uważa prof. Mielczarski. – Są za duże i są tam niepotrzebne, nie będą w pełni wykorzystane – dodaje. Zdaniem profesora Mielczarskiego nie dość, że nie będą w pełni wykorzystane, to jeszcze wpędzą PGE w kłopoty finansowe.
Na naprawę górnictwa potrzebne są pieniądze i niestety najłatwiejszym sposobem ich pozyskania jest energetyka – podkreśla prof. Mielczarski. Jego zdaniem to jedyny obecnie sposób na pozyskanie środków na ten cel.
Kto powinien decydować o inwestycjach w energetyce? Rząd?
- Powinien decydować system – uważa prof. Mielczarski. - To wskaźniki gospodarcze powinny decydować o tym gdzie i jakie bloki budować. To że decyduje rząd jest złym pomysłem – podkreśla. - Obecny system modernizacji elektrowni jest zły, a na dodatek to kopia złego, brytyjskiego systemu naprawiania – podkreśla.
Rząd mówi o inwestycjach w bloki gazyfikacji węgla.
Gazyfikacja węgla była technologią przyszłości węgla 100 lat temu i nadal jest technologią przyszłości. Ja w to nie wierzę – podkreśla prof. Mielczarski i mówi, że to wciąż bardzo kosztowna technologia.
A energia atomowa?
Elektrownia atomowa to ogromne koszty – podkreśla prof. Mielczarski i dodaje, że nie opłaca się inwestować w Polsce w tę technologie. Nie będzie z tego taniego prądu.
Pozostaje nam węgiel kamienny i brunatny, gaz i źródła odnawialne.
Gaz wciąż jest jednak drogi – podkreśla i przypomina że wciąż są problemy z jego dostawami. Natomiast węgiel brunatny jest najtańszy, ale już teraz trzeba szukać nowych odkrywek, bo te, które są obecnie eksploatowane powoli się kończą.
- Nie możemy opierać systemu energetycznego na OZE – uważa prof. Mielczarski. Bardziej niż inwestowanie w OZE ważne jest naciskanie na redukcję emisji CO2, poprzez stosowanie nowych technologii w elektrowniach węglowych. Poza tym trzeba pamiętać, że w Polsce wciąż wiele osób ogrzewa domy własnymi piecykami węglowymi, plac w nich nie tylko węglem. To też jest duże źródło CO2 i na to trzeba zwrócić ogromną uwagę – podkreśla profesor Mielczarski.
Polska energetyka przede wszystkim musi budować nowe moce wytwórcze. Rośnie zużycie energii. - Jeśli gospodarka ma się rozwijać musimy dostarczyć jej energii – podkreśla profesor Mielczarski.