Dlaczego nie robimy postępów?

O atrakcyjności biogazowni mówi się od dawna, jednak w rzeczywistości do chwili obecnej powstała ich niewielka liczba

Publikacja: 10.02.2011 09:25

Przemysław Goldman, prezes Energa BIO

Przemysław Goldman, prezes Energa BIO

Foto: Archiwum

[i]Przemysław Goldman, prezes Energa BIO[/i]

Podejmując temat rozwoju biogazowni w Polsce, z reguły przytacza się przykład Niemiec. Z tego porównania wynika natychmiast wniosek: Polska ma w tym obszarze duży potencjał rynku do wykorzystania, ale równocześnie brakuje nam znaczącego tempa tego wykorzystania.

O atrakcyjności biogazowni mówi się od dawna, jednak w rzeczywistości do chwili obecnej powstała ich niewielka liczba, a i te, które aktualnie są w jakiejkolwiek fazie realizacji, nie odzwierciedlają wykorzystania potencjału. Zatem z czego wynika brak postępu w inwestycjach biogazowych?

Oprócz znanych barier związanych z procedurami prawno-administracyjnymi, częstą niechęcią społeczeństwa dla takich inwestycji, ich wysokimi kosztami, a także brakiem referencji w zakresie opłacalności przedsięwzięć, należałoby moim zdaniem wymienić jeszcze inne.

Z punktu widzenia inwestora, jakim jest Energa BIO, podmiotu, który poza gotowością do samodzielnej budowy biogazowni również koncentruje swoje działania na przystępowaniu w roli inwestora strategicznego do realizowanych projektów przez inne podmioty, na rynku biogazowni mamy do czynienia z problemem rzetelnej wyceny projektów biogazowych, które mogą być przedmiotem akwizycji.

Rynek biogazowy jest we wczesnej fazie tworzenia, stąd duża rozpiętość wycen projektów przy braku odniesienia rynkowego, powodująca zachowawczość i ostrożność inwestorów. Dodatkowo rynek zepsuty jest przez podmioty występujące w roli pośredników, którzy swoimi działaniami i oczekiwaniami zawyżają koszty całej inwestycji.

Z uwagi na wysokie koszty inwestycji, dla których realizacji oferowane są technologie głównie niemieckie, podmioty planujące budowę biogazowni starają się tworzyć i stosować własne technologie. Niestety, są one tańsze w porównaniu z zachodnimi, niesprawdzone i, w ocenie inwestorów oraz instytucji finansujących, rodzące dodatkowe ryzyko dla projektu.

Biorąc to pod uwagę, negocjacje związane z przystępowaniem do projektów biogazowych w roli inwestora strategicznego często kończą się niepowodzeniem.

Gdy mówimy o efektywności projektów biogazowych, to należy już w fazie pomysłu pamiętać o ich uzasadnieniu biznesowym. Funkcjonowanie biogazowni powinno być wplatane w ciąg technologiczny produkcji rolniczej. Biogazownia daje wówczas najwięcej korzyści. Z szacunkiem więc patrzymy na dokonania Poldanoru, w którego działaniach widać właśnie takie podejście.

Powyższe oceny wynikają z doświadczeń Energa BIO zebranych w drugim półroczu 2010 roku, kiedy w spółce nastąpiła korekta realizacji strategii w zakresie inwestycji w biogazownie. Efektem tego jest dzisiaj realizacja dwóch mocno zaawansowanych projektów biogazowych, dzięki którym uruchomienie biogazowni przewidywane jest jeszcze w tym roku. Oprócz tego mamy w portfelu kilka projektów, których rozpoczęcie realizacji planujemy w najbliższym czasie.

Do tematu inwestycji w biogazownie trzeba podchodzić realnie. W planach można umieszczać najśmielsze deklaracje, ale biorąc pod uwagę wyżej przedstawione uwarunkowania, realizacja tych planów wymaga dużej determinacji i cierpliwości.

Rynek biogazowy jest na początku drogi. Ważne jest zatem szybkie zdobywanie doświadczenia i wykorzystywanie go przy podejmowaniu trafnych decyzji.

[i]Przemysław Goldman, prezes Energa BIO[/i]

Podejmując temat rozwoju biogazowni w Polsce, z reguły przytacza się przykład Niemiec. Z tego porównania wynika natychmiast wniosek: Polska ma w tym obszarze duży potencjał rynku do wykorzystania, ale równocześnie brakuje nam znaczącego tempa tego wykorzystania.

Pozostało 90% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie