Rośnie świadomość, ale nie motywacja

Coraz więcej Polaków wie o możliwości zmiany sprzedawcy prądu, ale nadal korzystamy z tego prawa w ograniczonym zakresie.

Publikacja: 21.01.2014 09:05

Rośnie świadomość, ale nie motywacja

Foto: Bloomberg

Mieszkańcy dużych miast, w większości mężczyźni, a także posiadacze domów jednorodzinnych – to grupy osób najbardziej zainteresowanych zmianą dostawcy prądu, wynika z badania ARC Rynek i Opinia, do którego dotarła „Rz".

Według tego sondażu deklaratywnie dość wysoki odsetek osób (62 proc.) ma świadomość – istniejącej od ponad 6 lat – możliwości zmiany dostawcy energii. Większą wiedzę w tym zakresie mają mężczyźni (67 proc.) niż kobiety (57 proc.), jako ci którzy stosunkowo częściej zajmują się w gospodarstwie domowym tzw. techniczną stroną jego funkcjonowania.

128 tysięcy gospodarstw domowych w Polsce zmieniło dotąd, według danych URE, sprzedawcę prądu

Patrząc na wiek badanych zdecydowanie najbardziej rozeznane w tym temacie są osoby powyżej 35. roku życia. Jednocześnie im większe miasto, tym większa wiedza o możliwości zmian dostawcy prądu.

– Na poziomie deklaratywnym sytuacja nie wygląda źle. Dziś wielu Polaków ma świadomość, że może odbierać prąd od innej firmy energetycznej niż dotąd. Z drugiej jednak strony, wciąż niewiele jest osób faktycznie rozważających zmianę sprzedawcy – komentuje rezultaty badania Adam Czarnecki, wiceprezes ARC Rynek i Opinia.

Zdecydowanie najczęściej krok taki rozważają mieszkańcy województw: podlaskiego (45,7 proc.) lubelskiego (35,5 proc.) i zachodniopomorskiego (33,8 proc.). – Częściej decydują się na to rodziny z mniejszych miast, bo tam wysokość rachunku za prąd jest bardziej dotkliwa niż w większych miastach, gdzie zarobki są wyższe – tłumaczy Czarnecki.

Niewielkie korzyści

Bo to właśnie potencjalna korzyść lub jej brak skłania nas do zmiany sprzedawcy prądu lub pozostania u dotychczasowego operatora. Niespełna połowa ankietowanych (ok. 42 proc.) nie wierzy, by przejście do innej firmy wpłynęło na obniżenie rachunków. Szacuje się, że przeciętne gospodarstwo domowe zużywające średnio 2 tys. kilowatogodzin energii rocznie, płaci za prąd miesięcznie ok. 100 zł. Zmiana sprzedawcy daje korzyści od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych w skali roku, chętnych jest więc niewielu.

Tym bardziej że na razie jest to obciążone szeregiem niedogodności jak np. konieczność otrzymywania dwóch faktur za faktyczne zużycie energii i jej przesył. Skomplikowaną procedurę wskazało ponad 12 proc. respondentów. Ale to się zmienia. – Już od początku roku mamy wzór umowy kompleksowej. W tej chwili to do firm sprzedających energię i ją dystrybuujących należy zawarcie umów dwustronnych, by faktycznie jedna faktura za prąd stała się rzeczywistością – zaznacza Agnieszka Głośniewska, rzeczniczka URE.

Brak informacji

Czarnecki dostrzega niewykorzystany potencjał firm energetycznych, które mogłyby aktywniej przyciągać nowych klientów. Według niego na razie ich działania ograniczają się wyłącznie do reklam wizerunkowych. Brak jest zaś telewizyjnej kampanii skierowanej do masowego odbiorcy. – Firmy mają swoje cele do zrealizowania. Dlatego to do URE i UOKiK powinno należeć informowanie społeczeństwa w zakresie przysługujących im praw i możliwości – uważa wiceprezes ARC.

Zgodnie z badaniami firmy ok. 2 proc. osób zdecydowało się dotąd na zmianę dostawcy prądu. Dla porównania w W. Brytanii po 15 latach od uwolnienia rynku energetycznego 35 proc. osób zrobiło to przynajmniej raz. – Zawsze na początku jest trochę trudniej. W miarę rozwijania się rynku i wzrostu konkurencyjności, a także wraz ze wzrostem świadomości klientów, widać większy ruch w tym zakresie. Przykładowo w Anglii miesięcznie potrafiło zmienić sprzedawcę ok. 300–400 tys. gospodarstw domowych. Ale ten rynek jest na zupełnie innym etapie rozwoju niż w Polsce – oponuje Głośniewska.

Rzeczniczka uważa, że dotychczasowe kampanie informacyjne prowadzone przez regulatora w latach 2010, 2011 i 2012 już dały efekty, bo dziś miesięcznie sprzedawcę prądu zmienia od 3 do 7 tys. gospodarstw. – W miarę dostępnych funduszy będziemy starali się organizować podobne akcje – deklaruje. Ale nie chce wskazywać kolejnych terminów ich przeprowadzenia.

Mieszkańcy dużych miast, w większości mężczyźni, a także posiadacze domów jednorodzinnych – to grupy osób najbardziej zainteresowanych zmianą dostawcy prądu, wynika z badania ARC Rynek i Opinia, do którego dotarła „Rz".

Według tego sondażu deklaratywnie dość wysoki odsetek osób (62 proc.) ma świadomość – istniejącej od ponad 6 lat – możliwości zmiany dostawcy energii. Większą wiedzę w tym zakresie mają mężczyźni (67 proc.) niż kobiety (57 proc.), jako ci którzy stosunkowo częściej zajmują się w gospodarstwie domowym tzw. techniczną stroną jego funkcjonowania.

Pozostało 85% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Energetyka
Rosyjski szantaż w Famurze. Chcą odkupić udziały warte 70 mln zł za 1 tys. euro