Reklama

Stratfor: Kijów nie uniknie rozmów z Rosją ws. dostaw gazu

Ukraina musi porozumieć się z Rosją ws. krótkookresowych dostaw gazu i uregulowania zobowiązań dłużnych, ponieważ zachodnie inwestycje w ukraiński sektor gazowy nie rozwiążą jej bieżących trudności – twierdzi amerykański think tank Stratfor.

Publikacja: 18.08.2014 11:48

Stratfor: Kijów nie uniknie rozmów z Rosją ws. dostaw gazu

Foto: Bloomberg

"Na obecnym etapie Kijów nie może liczyć na to, że Europejczycy zdejmą z niego odpowiedzialność za stosunki z Rosją" – zaznaczono w komentarzu. Gazprom wstrzymał dostawy gazu dla Ukrainy w czerwcu, a ich odblokowanie uzależnia od przedpłat.

14 bm. ukraiński parlament w pierwszym czytaniu przyjął projekt ustawy przewidujący możliwość tworzenia spółek o mieszanym kapitale założycielskim między ukraińskimi a zachodnioeuropejskimi i amerykańskimi firmami energetycznymi. Takie spółki mogłyby dzierżawić do 49 proc. ukraińskiej sieci tranzytowej i zbiorników gazu.

"Zamiarem Kijowa jest doprowadzenie do tego, by UE kupowała rosyjski gaz na granicy ukraińsko-rosyjskiej, a nie na granicy Ukrainy z UE. Zmusiłoby to Europejczyków do przejęcia odpowiedzialności za boje z Moskwą zamiast obciążania winą Ukraińców za odprowadzanie rosyjskiego gazu przeznaczonego dla odbiorców w UE na swoje potrzeby" – tłumaczy Stratfor intencje Kijowa.

Z punktu widzenia Kijowa korzyścią byłoby także to, że zachodnie inwestycje i management zmodernizowałyby ukraiński system energetyczny i podniosłyby rangę Ukrainy na europejskim rynku energii.

Stratfor nie wróży jednak Ukraińcom sukcesu: "Choć Zachód ogólnie wspiera ukraiński rząd, tego rodzaju poparcia dla sektora energii byłoby mu udzielić o wiele trudniej" – zaznacza.

Reklama
Reklama

Analitycy cytują komisarza UE ds. energii Guenthera Oettingera, który stwierdził, że import rosyjskiego gazu do UE z granicy ukraińsko-rosyjskiej wymagałby całościowego przeglądu umów tranzytowych, a Ukraina nie może go wymuszać podejmując nagłe działania we własnym zakresie.

Renegocjowanie wszystkich kontraktów UE z Gazpromem wymagałoby najmniej roku, jeśli nie dwóch, a obecna polityczna atmosfera dla takich negocjacji nie jest sprzyjająca.

Przedstawiciele UE nie są przeciwni temu, by zaangażowała się ona w modernizację i zarząd ukraińskiej infrastruktury energetycznej, ale sądzą, że wymagałoby to ustalenia okresu przejściowego w czasie, którego ukraiński rynek energii zintegrowałby się ściślej z europejskim.

"Z tych powodów Europejczycy muszą w pierwszej kolejności mieć na uwadze ich własne interesy, a naciskanie na Rosję w tej sprawie na obecnym etapie nie wydaje się dokądkolwiek prowadzić" – tłumaczy Stratfor różnicę podejścia między UE, a Ukrainą.

"Oznacza to, że zachodnie inwestycje w ukraiński sektor energetyczny nie są krótkookresowym rozwiązaniem dla problemów Ukrainy (...) Wygląda na to, że na obecnym etapie Kijów nie ma innego wyjścia niż porozumieć się z Rosją, przynajmniej ws. przejściowego uregulowania spornych kwestii" – napisał Stratfor w konkluzji.

Ukraińskie zapasy gazu sięgają 15-16 bcm (mld metrów sześciennych), a na zaspokojenie potrzeb na zimę brak jej 7-10 bcm. Z UE drogą odwrotną do końca br. Ukraina może liczyć na ok. 3 bcm. Zachodni korytarz gazowy dla Ukrainy ma być uruchomiony we wrześniu. Na 5 września wyznaczono rozmowy gazowe z udziałem przedstawicieli Rosji, Ukrainy i UE.

Energetyka
Polska odparła potężny atak cybernetyczny. „Rosja próbuje przeprowadzać sabotaże"
Energetyka
Projekt elektrowni jądrowej w gminie Choczewo wchodzi w decydującą fazę przygotowań
Energetyka
Zaskakująca sytuacja na rynku fotowoltaiki. „Szok dla sektora"
Energetyka
Rok 2026 będzie kluczowy dla branży energetycznej. Jak to wpłynie na ceny prądu?
Energetyka
Nadchodzi przełomowy rok dla JSW? Ekspert o trudnej sytuacji spółki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama