PGE GiEK – kopalnie spółki ograniczą zapotrzebowanie na moc

Spółka PGE GiEK, która wygrała przetarg Polskich Sieci Elektroenergetycznych na jednostki zaoszczędzonej mocy, będzie realizowała usługę w ramach swojej struktury.

Publikacja: 28.10.2014 06:21

PGE GiEK – kopalnie spółki ograniczą zapotrzebowanie na moc

Foto: Bloomberg

Spółka, w której zlokalizowanych jest dziś dziesięć siłowni – w tym te największe, czyli Elektrownia Bełchatów, Elektrownia Turów i Elektrownia Opole, Elektrownia Dolna Odra – jest jednocześnie ze względu na prowadzoną działalność znaczącym odbiorcą energii.

Zapotrzebowanie na nią generuje zarówno praca samych bloków, jak i dwóch funkcjonujących w ramach grupy kopalni węgla brunatnego: w Bełchatowie i Turowie.

Od 950 zł/MWh

To właśnie część urządzeń odbiorczych kopalni węgla – jak wynika z informacji przekazanych nam przez Iwonę Paziak, rzeczniczkę PGE GiEK – będzie na żądanie krajowego operatora systemu wyłączana z pracy na pewien czas. Spółka dostanie wynagrodzenie wyłącznie za wykonanie redukcji, czyli za zaoszczędzone dla systemu megawaty.

Przypomnijmy, że chodzi o dwa pakiety po 10 MW i dwa pakiety po 40 MW, które PGE GiEK zobowiązała się zredukować, startując w przetargu PSE. Jak zaznacza przedstawicielka spółki, zaproponowana i zaakceptowana przez PSE w przetargu stawka (odpowiednio 950 zł lub 1100 zł za każdą zaoszczędzoną megawatogodzinę) pokrywa jedynie koszt związany ze zmianą organizacji pracy kopalni, bez zakłócenia dostaw węgla do elektrowni.

– Cała operacja odbywa się w ramach grupy, co pozwala uniknąć dodatkowych kosztów związanych z koniecznością zapłacenia klientom zewnętrznym za zredukowanie zapotrzebowania w momentach szczytu – tłumaczy Paziak.

Bilansowanie systemu

PGE chodzi przy tym bardziej o aspekt związany z zapewnieniem bezpieczeństwa i ciągłości dostaw do klientów niż o czerpanie z tego tytułu znaczących korzyści finansowych. Ale zaznacza, że ograniczanie mocy jest opłacalne dla spółki.

Zdaniem Krzysztofa Kubiszewskiego z DM Trigon dodatkowe przychody za oszczędzanie jednostek mocy w przypadku PGE mają niewielkie znaczenie dla jej bilansu. Ale dzięki takim działaniom grupa unika ewentualnego niedoboru mocy i związanych z tym wyłączeń prądu dla odbiorców w te dni w ciągu roku, kiedy zapotrzebowanie na moc jest największe.

– Wytwarzanie i dystrybucja są systemem naczyń połączonych. Dlatego dla spółki tańsze jest ograniczenie zużycia niż konieczność dokupowania energii na rynku bilansującym w przypadku niedoborów – argumentuje analityk.

Zamiast rynku mocy?

Do tej pory rozstrzygnięto cztery przetargi na negawaty. Jak poinformowała nas Beata Jarosz, rzeczniczka PSE, w tym roku planowane jest jeszcze uruchomienie jednego takiego konkursu. Do połowy 2015 r. PSE chce osiągnąć potencjał redukcji na poizomie 200 MW.

Zdaniem Kubiszewskiego spółki, rozwijając możliwości, jakie dają negawaty, oddalają konieczność utworzenia rynku mocy (czyli dopłacanie elektrowniom nie za wytworzoną przez nie energię, ale za gotowość produkcyjną). – Regulator jasno stwierdził, że nie zaakceptuje przeniesienia na odbiorców kosztów funkcjonowania rynku mocy. W tej sytuacji zdolność do zmniejszania zużycia na żądanie w momentach największego zapotrzebowania wydaje się bardziej racjonalna i tańsza – zaznacza analityk.

Agnieszka Głośniewska, rzeczniczka URE, wyjaśnia jednak, że redukcja zapotrzebowania na moc jest tylko jednym z instrumentów sterowania popytem i podażą.

– Negawaty, podobnie jak inne mechanizmy, typu operacyjna rezerwa mocy, zgodnie z zaleceniami KE należy wykorzystać, zanim przystąpimy do budowania rynku mocy –podkreśla Głośniewska.

Spółka, w której zlokalizowanych jest dziś dziesięć siłowni – w tym te największe, czyli Elektrownia Bełchatów, Elektrownia Turów i Elektrownia Opole, Elektrownia Dolna Odra – jest jednocześnie ze względu na prowadzoną działalność znaczącym odbiorcą energii.

Zapotrzebowanie na nią generuje zarówno praca samych bloków, jak i dwóch funkcjonujących w ramach grupy kopalni węgla brunatnego: w Bełchatowie i Turowie.

Pozostało 86% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie