ZUE bez dużego kontraktu

Bloomberg

Firma liczy na szybką odbudowę portfela po anulowaniu zlecenia na budowę linii energetycznej Kozienice-Ołtarzew.

Kontrakt na budowę linii przesyłowej Kozienice-Ołtarzew został rozwiązany za porozumieniem stron z powodu czynników zewnętrznych, które uniemożliwiły realizację inwestycji w terminie i zgodnie z budżetem.

– Decyzję o rozwiązaniu kontraktu za porozumieniem stron uważam za racjonalną, szczególnie biorąc pod uwagę zmieniające się dynamicznie i w sposób nieprzewidywalny uwarunkowania zewnętrzne. Jako wykonawca nie mamy wpływu na te uwarunkowania, ale jesteśmy od nich zależni – mówi cytowany w komunikacie Wiesław Nowak, prezes ZUE. – Realizacja takiego przedsięwzięcia, jak budowa linii wysokiego napięcia 400 kV, wymaga stabilnej sytuacji planistycznej. Zmieniające się warunki w tym zakresie spowodowały, że jako uczestnicy projektu, w ramach wykonania umowy, zrealizowaliśmy szereg prac, nastawionych na poszukiwanie optymalnego rozwiązania, zgodnego z kierunkowymi dokumentami planistycznymi. Efektem tych prac jest wiedza, która powinna być wykorzystana przy uchwalaniu kolejnej wersji Plan Zagospodarowania Przestrzennego Województwa Mazowieckiego i ustaleniu przebiegu linii – dodaje.

PSE nie zamierza odstępować od inwestycji, która m.in. budzi sprzeciw lokalnych społeczności.

– Już niebawem zostanie ogłoszone nowe postępowanie na wybór wykonawcy budowy tej linii. Opierając się na doświadczeniach, zmienimy podejście do zarządzania ryzykiem. Dotychczasowy, stosowany przez wiele lat model, w którym ryzyko związane z trasą linii jest transferowane na wykonawcę, nie sprawdza się w praktyce i przynosi szkody wszystkim stronom. Immanentną cechą nowego procesu wyboru wykonawcy będzie włączenie w dialog dotyczący wyboru trasy zarówno wykonawców ubiegających się o udzielenie zamówienia, jak i lokalnych społeczności – jeszcze przed podpisaniem kontraktu na budowę – mówi Eryk Kłossowski, prezes PSE.

Kontrakt stanowił bardzo dużą pozycję w portfelu zamówień ZUE – wartość skurczyła się do 214 mln zł z 683 mln na koniec III kwartału. Firma specjalizuje się w budowie i remontach infrastruktury kolejowej i tramwajowej. Po słabym 2016 r., kiedy na rynku zabrakło pzretargów, sytuacja powoli zaczyna się poprawiać.

– Widzimy ożywienie w rozstrzyganiu przetargów na większe kwoty. Od 7 października złożyliśmy oferty z najniższą ceną w postępowaniach przetargowych (samodzielnie lub w konsorcjum) na łączną kwotę 654,7 mln zł netto, z czego oczekiwana wartość wynagrodzenia przypadająca na ZUE to około 404 mln zł – podkreśla prezes Nowak. Dodatkowo oferta o wartości 53 mln zł (kwota przypadająca na ZUE) została wybrana jako najkorzystniejsza.

Mogą Ci się również spodobać

Donald Trump wsparł rosyjską ropę

Na amerykańskich sankcjach wobec Iranu najbardziej zyskują rosyjskie koncernu naftowe. Rosyjska ropa staje się ...

Ropa w dół, szansa na tańsze paliwo

Wspólne oświadczenie Saudyjczyków i Rosjan, że kraje te są gotowe dołożyć do światowej podaży ...

ElectroMobility ogłosi konkurs na samochód elektryczny

ElectroMobility Poland ogłosi niebawem konkurs na miejski samochód elektryczny, a po jego rozstrzygnięciu doprowadzi ...

Gazpromowi brakuje pieniędzy na inwestycje

Koncern musi zmniejszyć wydatki na budowany gazociąg do Chin i na złoża w Rosji, ...

Niewykluczony partner branżowy do inwestycji Tauronu

Na przełomie tego i przyszłego roku Tauron może wyjść na rynek w poszukiwaniu kolejnego ...

Nowa oferta ma napędzić sprzedaż paneli

Spółka zajmująca się montażem systemów fotowoltaicznych liczy na 20-30-proc. podniesienie sprzedaży systemów fotowoltaicznych w ...