Podczas posiedzenia sejmowej podkomisji ds. infrastruktury krytycznej, górnictwa i energetyki szefowa departamentu elektroenergetyki i gazu w MKiŚ Aleksandra Świderska powiedziała, że intencją ministerstwa jest zmiana ustawy o rynku mocy, tak by do końca tego roku zorganizować aukcje uzupełniające dla źródeł węglowych na lata 2025-2028.
Zatwierdzony już, ale jeszcze nieobowiązujący (czeka na publikacje w dzienniku urzędowym UE) pakiet unijnych regulacji o rynku energii dopuszcza możliwość derogacji - przedłużenia do 2028 r. możliwości otrzymania pomocy publicznej w postaci rynku mocy przez źródła energii elektrycznej o emisyjności wyższej niż 550 kg CO2 na MWh.
-Mamy czas do końca roku na wdrożenie aukcji uzupełniających, aby działały od przyszłego roku - wyjaśniła dyrektor, dodając, że zmiany muszą zostać wprowadzone w drodze ustawy.
Czytaj więcej
Wzrost udziału OZE w systemie energetycznym to nie tylko niższa emisja CO2, mniej spalonego węgla czy okresowo niższe ceny prądu. To także ryzyko a...
Prace na wydłużeniem rynku mocy rozpoczęły się
Jak informuje nas Ministerstwo Klimatu i Środowiska ma ono świadomość wyzwań w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego w związku z rosnącym udziałem produkcji energii elektrycznej ze źródeł niesterowalnych w miksie energetycznym Polski oraz brakiem możliwości wsparcia jednostek węglowych w ramach rynku mocy. - Należy wskazać, że na poziomie UE zakończono prace nad reformą rynku energii umożliwiającą, w szczególnych warunkach, wynagradzanie jednostek wytwórczych niespełniających limitów emisji CO2 do końca 2028 roku. Mając powyższe na względzie, MKiŚ rozpoczęło prace nad oceną możliwości zastosowania tej zmiany w warunkach Polski -informuje nas resort.
Możliwe braki mocy
Wiceprezes operatora sieci przesyłowych Polskich Sieci Elektroenergetycznych Tomasz Sikorski poinformował, że w średnim terminie i w pesymistycznym scenariuszu można się spodziewać w krajowym bilansie mocy do produkcji energii deficytu rzędu 3,5-4 GW z powodu odstawień źródeł węglowych. - Nie oznacza to braków energii, ponieważ są inne sposoby uzupełnienia bilansu, jak import, mechanizm DSR czy trwające inwestycje w inne źródła, a le z punktu widzenia samowystarczalności w średniej perspektywie bilans nie jest domknięty - wyjaśnił wiceprezes PSE.
Jak tłumaczył, krajowy bilans mocy ma istotne nadwyżki w okresie wysokiej generacji OZE, a jest napięty, gdy generacja OZE jest niewielka. Według niego sytuacja będzie wyglądać inaczej, jeśli dłużej do dyspozycji będą źródła węglowe, zdolne bilans uzupełniać w razie potrzeby. Sikorski podkreślił także, że obecnie nie ma zapotrzebowania na nadmiar energii w okresach jego występowania w krajowym systemie. Jednym z rozwiązań może być elektryfikacja np. ogrzewnictwa, jednak zapotrzebowanie to musi podążać za nadwyżkami mocy.