Enea zidentyfikowała konieczność zawiązania rezerw, które obniżą skonsolidowany wynik EBITDA w pierwszym półroczu tego roku o ok. 586 mln zł, a zysk netto o ok. 474,7 mln zł - podała spółka w komunikacie giełdowym.

Blisko półmiliardowa rezerwa

Spółka tłumaczy, że rezerwy dotyczą umów rodzących obciążenia w segmencie wytwarzania oraz umów rodzących obciążenia w segmencie obrotu. – W przypadku segmentu wytwarzania rezerwy szacowane są na ok. 446,9 mln zł. Składa się na nie rezerwa w spółce zależnej Enea Elektrownia Połaniec w kwocie ok. 253,2 mln zł oraz rezerwa w spółce zależnej Enea Wytwarzanie w kwocie ok. 193,7 mln zł – tłumaczy spółka w komunikacie dodając, że powyższe rezerwy wynikają z umów terminowych na dostawy energii elektrycznej, dla których koszty niezbędne do realizacji umowy przewyższają oczekiwane korzyści w odniesieniu do zawartych cen kontraktów na 2022 rok z terminem dostawy w okresie 1 lipca 2022 - 31 grudnia 2022 r.

Czytaj więcej

Ceny prądu biją rekordy. Jedni tracą na produkcji z węgla, inni zarabiają

Enea nie czeka na taryfy

W segmencie obrotu rezerwy mają wynieść ok. 64,2 mln zł. Spółka wskazała, że w czerwcu złożyła wniosek do prezesa URE o zatwierdzenie zmiany taryfy dla energii elektrycznej dla odbiorców z grup taryfowych G na rok 2022. – Proponowana zmiana związana jest ze wzrostem kosztów zakupu energii elektrycznej wynikającym w głównej mierze ze zwiększonego zużycia energii przez klientów oraz kosztów nabycia praw majątkowych. Na chwilę obecną postępowanie taryfowe dotyczące przedmiotowego wniosku nie zostało zakończone, w związku z czym istnieje niepewność co do tego, czy spółka uzyska wzrost przychodów pokrywających uzasadnione zwiększone koszty nabycia energii elektrycznej – podała Enea.

W tym samym komunikacie Enea dodaje, że dokonała oceny stanu postępowań sądowych, w szczególności związanych z wypowiedzeniem umów sprzedaży praw majątkowych wynikających ze świadectw pochodzenia energii z OZE, zweryfikowała metodykę kalkulacji rezerwy na potencjalne roszczenia z tym związane i oszacowała wzrost wartości pozycji o ok. 74,9 mln zł w stosunku do stanu na 31 marca 2022 roku, tj. z kwoty 243,6 mln zł do ok. 318,5 mln zł.

Tauron już z rezerwą. Co zrobi PGE?

Wcześniej podobną decyzję podjął Tauron. Energetyczna grupa podała, że w trakcie szacowania wstępnych wyników grupy zidentyfikowała potrzebę zawiązania - w skonsolidowanym sprawozdaniu finansowym za I półrocze 2022 r. - rezerwy w segmencie Wytwarzanie w wysokości oszacowanej na 943 mln zł. Tauron podał, że przyczyną utworzenia wskazanej rezerwy jest to, że Tauron Wytwarzanie w II półroczu 2022 będzie pozostawał stroną umów na sprzedaż energii elektrycznej na rynku terminowym, a koszty związane z realizacją tych umów są wyższe niż korzyści z nich wynikające.

Czy tym śladem podąży także PGE? Jest to prawdopodobne. Spółka od miesięcy trzyma rynek w niepewności, czy i o ile wzrośnie cena w kontraktach z Polską Grupą Górniczą (PGG) na odbierany węgiel. Istotna zmiana – której domagają się kopalnie - może potencjalnie skutkować dodatkowymi rezerwami, jak w Tauronie. Na taką decyzję przyjdzie nam poczekać do czasu zakończenia trwających negocjacji dotyczących wysokości cen między PGG, a PGE.