Miedziowy gigant złożył wniosek o wydanie formalnej opinii ogólnej prowadzący do procesu certyfikacji technologii małych reaktorów jądrowych (SMR) w Polsce. Prezes KGHM Marcin Chludziński wskazał, że spółka jako pierwsza w kraju przedłożyła do PAA wniosek o ocenę technologii SMR, którą chce wdrożyć. – Spodziewamy się, że w ciągu sześciu–dziewięciu miesięcy prezes PAA wyda opinię ogólną o technologii SMR, rozwijanej przez amerykańską firmę NuScale, z którą mamy zawarte porozumienie – powiedział na konferencji.

Tego samego dnia także spółka Orlen Synthos Green Energy poinformowała o przekazaniu dokumentów do PAA. Jak sama nazwa wskazuje, to spółka celowa chemicznego Synthosu oraz PKN Orlen.

Czytaj więcej

Mariusz Janik: Decyzje Niemiec, problem całej Europy

Czym jest opinia ogólna, o którą starają się oba koncerny? Jest to etap prelicencyjny. Dotyczy planowanych przez inwestora rozwiązań, w tym projektowych, technologicznych i organizacyjnych, które będą miały wpływ na zagadnienia bezpieczeństwa. Opinia ma zmierzać do określenia, czy planowane rozwiązania organizacyjno-techniczne są zgodne z wymogami bezpieczeństwa jądrowego i ochrony radiologicznej, wynikającymi z przepisów prawa.

KGHM jednocześnie prowadzi prace nad wyborem lokalizacji elektrowni, a rozpatrywanych jest kilka wybranych miejsc. – Jeden reaktor ma 72 MW mocy, a jeden zestaw liczy sześć sztuk. – To odpowiada naszym potrzebom, ale szukamy też lokalizacji, by w razie potrzeby postawić ich więcej – powiedział Chludziński. – Prowadzimy także prace lokalizacyjne dotyczące miejsca. Wybieramy miejsca, które spełniają warunki formalne, techniczne, prawa atomowego, zakresu środowiska i przesyłu. Lokalizację powinniśmy poznać pod koniec tego roku – dodał.

Wiceprezes ds. finansowych Andrzej Kensbok powiedział, że koszt budowy – jak wynika z danych, o których wiemy od firmy technologicznej – będzie wynosił 1,5–2 mld dol. – Przygotowaliśmy zespół do opracowania, w jaki sposób zabezpieczyć środki w kontekście ryzyk walutowych, stopy odsetkowej, prognozy ceny energii elektrycznej. Opracowujemy pewien konsensus między bankami a naszymi inwestorami. Bieżące koszty projektu jesteśmy w stanie sami sfinansować – powiedział wiceprezes. Liczy, że w projekt chętnie włączą się banki obecne w Polsce, również EBOiR.

Prezes Chludziński, pytany o finansowanie inwestycji, wskazał, że rozważanych jest kilka modeli finansowania w różnych wariantach kapitałowych, połączonych z długiem. Duże nadzieje na pozyskanie zewnętrznego finansowania spółka wiąże z ujęciem w unijnej taksonomii energetyki jądrowej. KGHM do końca 2029 r. chce uruchomić w sumie sześć reaktorów o mocy 72 MW, co daje 460 MW w Polsce. „Sześciopak” – jak sam nazywa kompleks KGHM – będzie ulokowany w jednym miejscu.

Czytaj więcej

KGHM stawia na energię z atomu

Na obecnym etapie nieco mniej konkretny jest Orlen i Synthos. W ramach współpracy z Synthosem zdecydowano się na wybór reaktorów BWRX-300. Reaktor ten to rozwiązanie opracowane przez grupę GE Hitachi Nuclear Energy (GEH). Pojedynczy reaktor ma mieć jednak znacznie większą moc od tego, który chce kupić KGHM: pojedyncza jednostka ma odznaczać się mocą 300 MW. Orlen nie zdradza możliwych lokalizacji. Spółka jednak zapowiada, że najbardziej możliwe lokalizacje są blisko ośrodków produkcyjnych. Decyzje możemy poznać w tym roku. Także projekt Orlenu i Synthosu ma zacząć działać do końca tej dekady.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

Analitycy są ostrożni w ocenie SMR i podkreślają, że to nowa technologia, więc bez wsparcia naukowego się nie obejdzie. – To kapitałochłonne inwestycje – mówi Jakub Szkopek, analityk z Erste Securities. Dodaje, że co prawda wyliczenia są tylko szacunkowe, ale i tak robią wrażenie – w przypadku SMR koszt szacowany jest na 4–5 mln dol. za 1 MW mocy. Rynek ma jednak nadzieję, że dzięki rozwojowi technologicznemu koszty te zostaną zredukowane do 2,5 mln dol. – mówi.

Jednak w kontekście obecnych rekordowych cen energii takie koszty mogą wydawać się atrakcyjne. – Mówimy o drugim co do wielkości po PKP odbiorcy energii. KGHM jest zmuszony kupować energię zewnątrz, a ceny w taryfie A, gdzie operuje grupa, w przyszłym roku mogą być prawdopodobnie dwa razy wyższe niż obecne. A już te wydawały się bardzo wysokie – prognozuje.

Czytaj więcej

Seul ma pomysł na sfinansowanie atomu w Polsce. Podobny do Amerykanów