Palący problem nadmiaru węgla. Resort przemysłu rozpoczyna rozmowy

Blisko 9 mln ton węgla energetycznego leży przy kopalniach i elektrowniach. Węgla przybywa na zwałowiskach, a mamy jeszcze sezon zimowy. - Jeśli sytuacja się utrzyma, nie będzie gdzie składować węgla - ostrzegają związki zawodowe. W tej sprawie spółki górnicze i elektroenergetyczne rozmawiały z minister przemysłu Marzeną Czarnecką.

Publikacja: 04.03.2024 18:11

Spotkanie branży energetycznej i górniczej z minister przemysłu Marzeną Czarnecką.

Spotkanie branży energetycznej i górniczej z minister przemysłu Marzeną Czarnecką.

Foto: Ministerstwo Przemysłu

Minister Przemysłu Marzena Czarnecka spotkała się w poniedziałek 4 marca 2024 r. z przedstawicielami największych krajowych spółek energetycznych i węglowych w katowickiej siedzibie resortu przemysłu. - Celem rozmów było wypracowanie skutecznego modelu współpracy między energetyką zawodową a górnictwem węgla kamiennego, by unormować sytuację związaną z odbiorami węgla z kopalń przez elektrownie i elektrociepłownie. Było to pierwsze spotkanie w tak dużym gronie, gdzie przy jednym stole usiedli przedstawiciele energetyki i górnictwa - czytamy w informacji resortu. 

W spotkaniu uczestniczyli reprezentanci Tauronu, Enei, Polskiej Grupy Energetycznej, PGE Paliwa, Polskich Sieci Elektroenergetycznych, Polskiej Grupy Górniczej, Jastrzębskiej Spółki Węglowej, LW Bogdanka i Węglokoksu.

W kolejnych dniach zaś mają odbyć się rozmowy z centralami związkowymi polskich spółek górniczych. W pierwszej kolejności będą to rozmowy ze związkami z Polskiej Grupy Górniczej.

Zarzuty związków zawodowych

Przypomnijmy, że elektrownie za sprawą ciepłej zimy oraz wcześniejszego importu węgla mają pełne magazyny paliwa. Jeśli tylko przy samych kopalniach na koniec 2022 r. było zgromadzonych 1,8 mln t węgla, to rok później było to już 3,8 mln t. Z kolei przy elektrowniach – jak informuje nas Ministerstwo Aktywów Państwowych – było to ok. 5 mln t na koniec stycznia 2024 r. – Tu i ówdzie kopalniane zwałowiska są wypełnione węglem w ponad 100 procentach, gdzie indziej do tych stu procent niewiele brakuje – przypomina szef górniczej „Solidarności”, Bogusław Hutek, na stronach związku. Podkreśla, że mamy luty – miesiąc, w którym zwykle zapotrzebowanie na węgiel było największe i w którym go na ogół brakowało. – Gdzie będziemy składować to, co wydobędziemy za miesiąc lub dwa? Tego nie wiemy – dodaje Hutek.

Związki zawodowe przekonują, że źródła problemu leżą po stronie spółek elektroenergetycznych. – Chodzi o brak – zdaniem związkowców – kontraktów na węgiel ze strony państwowych spółek energetycznych, brak odbioru węgla już zakontraktowanego czy kwestię rosnącego importu węgla.

Czytaj więcej

Olbrzymie zapasy węgla. Problem i zadanie dla minister przemysłu

Energetyka zaprzecza 

Czterej najwięksi producenci energii w Polsce oddalają te zarzuty. Polska Grupa Energetyczna, Enea, Tauron i Energa przyznają jednak, że ilość węgla na składowiskach, we wszystkich lokalizacjach, przekracza stany wymagane wspominanym rozporządzaniem. Spółki wskazują, że wynika to z mniejszego w 2023 r. względem 2022 r. zapotrzebowania na prąd w oraz wyższą produkcją energii z OZE. – Zasoby węgla są wykorzystywane w zależności od wielkości produkcji, na którą decydujący wpływ ma zapotrzebowanie systemu, temperatura i skala generacji z OZE – tłumaczyła nam w lutym Berenika Ratajczak, rzeczniczka Enei.

Czytaj więcej

Ministrowie jadą do Brukseli. Na stole miliardy dla polskich kopalń

Jednak na pytanie o odbiory zamówionego węgla z polskich kopalń, grupy zaprzeczają jakoby nie odbierały zakontraktowanego surowca. – Tauron Wytwarzanie, zgodnie z zawartym kontraktami na rok 2024, realizuje dostawy na podstawie uzgodnionych harmonogramów dostaw – wyjaśnia Tauron. Podobnie raportuje Energa. - Spółki Grupy Energa odbierają węgiel na bieżąco zgodnie z zawartymi kontraktami – informuje nas gdańska spółka. Stanowczo stawia sprawę także największy producent energii w Polsce, Polska Grupa Energetyczna. – W 2023 r. wszystkie ilości zostały odebrane zgodnie z kontraktacją. Odbiory w 2024 r. przebiegają bez zakłóceń – informuje biuro prasowe PGE. Nieco inaczej na to samo pytanie odpowiada zaś Enea. – Zapas (węgla – red.) jest na bieżąco dostosowywany do produkcji – przekazuje rzeczniczka Enei.

Minister Przemysłu Marzena Czarnecka spotkała się w poniedziałek 4 marca 2024 r. z przedstawicielami największych krajowych spółek energetycznych i węglowych w katowickiej siedzibie resortu przemysłu. - Celem rozmów było wypracowanie skutecznego modelu współpracy między energetyką zawodową a górnictwem węgla kamiennego, by unormować sytuację związaną z odbiorami węgla z kopalń przez elektrownie i elektrociepłownie. Było to pierwsze spotkanie w tak dużym gronie, gdzie przy jednym stole usiedli przedstawiciele energetyki i górnictwa - czytamy w informacji resortu. 

Pozostało 87% artykułu
Węgiel
Niemcy nie odejdą wcześniej od węgla. Koniec lat 30 pozostaje w mocy
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Węgiel
Górnictwo znów na minusie, a zgody na pomoc nadal nie ma
Węgiel
Leszek Pietraszek, prezes Polskiej Grupy Górniczej: Wbrew niektórym jesteśmy stabilnym przedsiębiorstwem
Węgiel
Zaostrzone normy jakości dla węgla mogą wejść dwa lata później
Węgiel
Klęska rozmów płacowych w JSW. Jest zapowiedź protestów