Prezes JSW znów na wylocie. Do trzech razy sztuka?

Na 10 stycznia zwołano radę nadzorczą Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która ma się zająć zmianami w zarządzie – ustaliła Rzeczpospolita i Parkiet. To będzie już trzecia próba odwołania prezesa Daniela Ozona. Tym razem poszło o… składowisko odpadów pogórniczych.

Publikacja: 04.01.2019 10:55

Prezes JSW znów na wylocie. Do trzech razy sztuka?

Foto: energia.rp.pl

O narastającym napięciu między prezesem JSW a szefową rady nadzorczej i jednym z wiceprezesów spółki pisaliśmy dwa tygodnie temu https://www.parkiet.com/Surowce-i-paliwa/312229990-We-wladzach-JSW–znow-jest-niespokojnie.html
Ujawniliśmy wówczas, że stanowisko Daniela Ozona znów jest zagrożone. Z pisma datowanego na 3 stycznia, do którego dotarliśmy, wynika, że rada nadzorcza zbierze się w najbliższy czwartek 10 stycznia. Rada ma dokonać zmian w zarządzie. Spółka kontrolowana jest przez Skarb Państwa, a nadzór nad nią sprawuje minister energii.
Nadzór ma w czwartek wysłuchać też wyjaśnień zarządu, w związku z wewnętrznym sporem dotyczącym przetargu na usługi realizowane w składowisku odpadów pogórniczych przy kopalni Borynia – Zofiówka – Jastrzębie. Z pism, do których dotarliśmy wynika, że zastępca prezesa ds. finansowych Robert Ostrowski sugeruje, że pozostali członkowie zarządu chcieli zawrzeć umowę na wykonanie tego typu usług z szeregiem nieprawidłowości, narażając spółkę na wielomilionowe straty. W odpowiedzi na te oskarżenia pozostali członkowie zarządu JSW podjęli uchwałę, w której informują o „nieprawdziwym i zniesławiającym” charakterze prezentowanego przez Ostrowskiego stanowiska i stwierdził nienależyte wykonanie kontraktu menadżerskiego przez wiceprezesa ds. finansowych, uzasadniając to zatajeniem przez Ostrowskiego własnych zastrzeżeń do projektu decyzji zarządu w sprawie usług na składowisku Pochwacie.
O trudnych relacjach między prezesem JSW Danielem Ozonem a ministrem energii Krzysztofem Tchórzewskim piszemy od kilku miesięcy. Rada nadzorcza JSW już dwukrotnie miała w planach odwołanie Ozona, ale ostatecznie po medialnej burzy wycofywała się z tych pomysłów. Punktem zapalnym była m.in. sprawa audytu prowadzonego w spółce pod przewodnictwem Andrzeja Burskiego, zatrudnionego w Ministerstwie Energii. Z ekspertyzy prawnej, o którą już wcześniej postarały się spółki z udziałem Skarbu Państwa wynika, że o ile samo ustanowienie zespołu audytu jest dopuszczalne, o tyle poważne zastrzeżenia budzi sposób i cel powołania jednocześnie z nim grupy zewnętrznych ekspertów będących pracownikami resortu energii. Wątpliwości miała też Komisja Nadzoru Finansowego, która zwróciła się do JSW o wyjaśnienie, na jakiej podstawie spółka przekazuje Andrzejowi Burskiemu informacje.
O konflikcie w spółce mówią też górniczy związkowcy, którzy wysłali list do premiera Mateusza Morawieckiego. Przekonują w nim, że szefowa rady nadzorczej Haliną Buk w ich ocenie działa na szkodę JSW przez politykę konfrontacji z zarządem. Zaapelowali do premiera, by przejął on nadzór właścicielski nad JSW, co wiązałoby się także ze zmianami personalnymi w radzie.
Pozostało 100% artykułu
Węgiel
JSW może sięgnąć po fundusz na trudne czasy. Dywidendy prędko nie będzie
Węgiel
JSW ze stratą niewidzianą od trzech lat. Firma chce poprawić rentowność
Węgiel
Rosyjskie kopalnie tracą klientów. Cuda na węglowym rynku
Węgiel
Górnicy dostaną dodatkowe wynagrodzenie wynikające z umowy społecznej
Węgiel
JSW z dawno niewidzianą stratą. W wynikach są bardziej niepokojące dane