O sytuacji na odcinku Wał Szackiego poinformował Jewgienij Kisieliow szef Federalnej agencji ds wykorzystania surowców. Bez włoskich urządzeń Rosjanie nie potrafią dostać się do złóż podmorskich.
– Nie będziemy zmuszać koncernu (Rosneft-red), by robił odwiert bez odpowiedniego sprzętu, który by gwarantował bezpieczeństwo wiercenia – ogłosił urzędnik.
Poszukiwania i wydobycie prowadzi na rosyjskich wodach Morza Czarnego spółka Rosneft (66,67 proc.) i włoski Eni (33,33 proc.).
W marcu platforma wiertnicza Scarabeo 9 należąca do Saipem (spółka-córka Eni) wykonała jeden odwiert w dnie i…odpłynęła. Przedstawiciel Eni powiedział gazecie RBK, że Scarabeo „z sukcesem dokonał wiercenia w Morzy Czarnym”.
Eni powiadomił Rosneft o wstrzymaniu współpracy w tym projekcie, z powodu nowych sankcji USA, potwierdziło anonimowe źródło. Jeżeli Włosi by tego nie zrobili, to nie mogliby dalej działać na rynku amerykańskim, finansować się w amerykańskich banach i współpracować z tamtejszym biznesem. Trzy lata wcześniej ze współpracy z Rosneft w Arktyce, wycofał się amerykański Exxon. Stało się to powodem zawieszenia działalności rosyjskiego koncernu w wodach Arktyki. Rosjanie nie mają odpowiednich technologii i sprzętu, by samodzielnie dostać się do podmorskich zasobów. A arktyczny szelf Rosji to prawdziwe eldorado surowcowe. Jeżeli Moskwa chce utrzymać swoją surowcową pozycję na świecie, to musi się do nich dostać. Stare, odkryte jeszcze w czasach sowieckich złoża już są na ukończeniu.
W końcu 2012 r pod młotek trafiły ostatnie działki wielkich złóż syberyjskich – Łodoczne (zasoby to 43 mln t ropy i 70 mld m3 gazu), Imiłorskie (193 mln t ropy i 24 mld m3 gazu) i Siewiero-Rogożnikowskie (146 mln t i 14 mld m3) zostały wystawione na przetarg. To ostatnie dostępne na lądzie, przebadane i częściowo już eksploatowane złoża. Ich odkrycie nastąpiło jeszcze w czasach ZSRR. Złoża leżą w okręgu Chanty-Mansijskim. Walkę o nie wygrały: Rosneft, Surgutneftegaz i Łukoil.
Według ocen eksperckich pod dnem lodowatych mórz rosyjskiej Arktyki zalega ponad 70 proc. rosyjskich morskich zasobów ropy i ponad 80 proc. gazu. Największe perspektywy dają złoża na Morzu Wschodnio-Syberyjskim, Czukockim i Łaptiewów.
Do tego Arktyka to także inne bogactwa: wielkie złoża niklu, miedzi, złota, diamentów. Zasoby węgla są oceniane na 780 mld ton z czego 81 mld ton to węgiel koksujący. Jest to połowa wszystkich znanych zasobów węgla w Rosji. Na razie jednak wkład tego obszaru w rosyjski PKB stanowi ok. 5 proc.